Wdzięczne rośliny akwariowe

Nurzaniec to trawa o dość szerokich liściach. Jedynym wyjątkiem jest Vallisneria nana, która ma najwęższe liście ze wszystkich odmian i przypomina sitowie. Jest jedną z roślin najczęściej występujących w akwariach.

Coraz częściej możemy ją spotkać w krajowych wodach. To oznacza, że uprawa Vallisnerii nie jest skomplikowana. Nurzaniec lubi bowiem dużo nawozów takich jak azot, który nasze ryby mogą produkować w nieskończoność.

Jedyną komplikacją (z punktu widzenia akwarysty) jest to, że Vallisneria pobiera duże ilości nawozu z podłoża, a mniej ze słupa wody.  Te rośliny akwariowe nie ochronią nas przed glonami wychodzącymi na skutek nagłych zmian ilości nawozów. Może nam wówczas pomóc tylko poprzez zasłonięcie światła.

Jest wiele odmian Vallisnerii. Najbardziej popularnymi są:

  • Vallisneria spiralis (Nurzaniec śrubowy)
  • Vallisneria asiatica
  • Vallisneria americana (podobna lub tożsama ze spiralis)
  • Vallisneria nana
  • Vallisneria gigantea (Nurzaniec olbrzymi).

Uprawa Vallisnerii w akwarium

Vallisneria i temperatura wody

Uprawa Vallisnerii jest wyjątkowo łatwa. Wystarczy temperatura wody od 20 do 28 stopni, może być twarda lub miękka. Jeżeli mamy słabe światło nad zbiornikiem, to nurzaniec da sobie radę. Szybko wypuszcza liście sięgające tafli wody i wtedy nawet jedna świetlówka wystarczy. Vallisneria też da sobie radę, gdy temperatura wody mocno spadnie lub się podniesie, ale wtedy może zgubić liście (wyrosną nowe przy lepszych warunkach).

Należy uważać, żeby nie przesadzać z ilością ryb w akwarium, bo wtedy liście nurzańca pokryją się glonami i nie będzie mógł skutecznie przeprowadzać fotosyntezy. Wzrost Vallisnerii  może być niewystarczająco szybki, żeby temu zapobiec. Szczególnie gdy jest to nowe akwarium z jałowym podłożem.

Forma podłoża nie ma właściwie większego znaczenia. Vallisneria (spiralis i nie tylko) urośnie na kamyczkach i piasku. Jednak ów piasek powinien mieć granulację minimum 0,2 mm, bo drobniejszy będzie się mocno pylił. Gdy taki pył dotrze do filtra, może zniszczyć wirnik.

Niezależnie od tego, z czego będzie nasze podłoże - powinno być żyzne. To nie oznacza, że trawa akwariowa bezwzględnie musi mieć podłoże (wsadzona do koszyczka też urośnie). Jednak utrzymanie jej w koszyczku będzie o wiele trudniejsze i nie najlepsze dla estetyki akwarium.

Nie tylko Vallisneria spiralis się dzieli

Kiedy kupimy nurzańca, będzie włożony w koszyczek z białą włókniną lub żółtą watą. Musimy wyjąć roślinę z tego pojemnika, starając się nie urwać korzeni. Włóknina jest zawijana w rulonik, więc można znaleźć koniec i delikatnie ją odwinąć. W żółtej wacie przeważnie są trzy warstwy. Roślina jest włożona pomiędzy nimi. Starajmy się te warstwy rozchylić, a następnie zdejmować ją z mniejszych korzonków.

Jeżeli nie mamy pęsety, jedną roślinę umieszczamy między kciukiem a palcem wskazującym w taki sposób, żebyśmy trzymali za dolną część korzeni, z rośliną ułożoną w stronę dłoni. Następnie tymi dwoma palcami rozchylamy podłoże (nie ściskając roślinki).

 Kiedy trawa akwariowa urośnie na tyle głęboko, że nie będą jej wystawały korzenie nad podłoże, lekko rozchylamy palce i zamykamy, żeby wpadające pomiędzy nie podłoże mocowało korzenie na miejscu. W ten sposób wyjmujemy rękę z podłoża, „okładając” sadzonkę.

Polecane akcesoria do akwarium - ceny internetowe!

Ślimak siedzący na Vallisnerii, czyli nurzańcu w akwaraium, a także opis gatunku, sadzenie i wymagania
Vallisneria, czyli nurzaniec do akwarium i jego wymagania, sadzenie oraz pielęgnacja

W miarę, gdy roślina będzie rosła, zacznie puszczać nowe roślinki na zielonych „pałąkach”. Najlepiej będzie wsadzać je w podłoże, zostawiając „pałąk” nienaruszony, ale możemy też urwać łącznik między roślinami i wsadzić nową tam, gdzie chcemy ją mieć. Nie ma terminu, w którym trzeba wsadzić nową roślinkę, bo bez podłoża „fruwając” w wodzie, też będzie rosła. Nie ma też znaczenia, czy to Vallisneria spiralis (Nurzaniec śrubowy), czy gigantea. Każda odmiana dzieli się w ten sposób. Sprawdź także ten artykuł o nurzanću śrubowym i olbrzymim.

Bezproblemowy nurzaniec śrubowy

Żartobliwie można stwierdzić, że Vallisneria to roślina dla leniwych. Nie trzeba jej dodatkowo nawozić, podcinać i formować. Warto niekiedy „przerzedzić” kępkę i wyjąć największe sztuki, żeby nie zasłaniały za bardzo światła. Może to być odrobinę trudne, bo rozbudowany system korzeniowy nie będzie łatwo wyjąć.

Jeżeli nastanie taka potrzeba, można odessać podłoże okalające roślinę odmulaczem, a następnie ją wyjąć, żeby nie robić za wiele zamieszania w zbiorniku. Wyjęte podłoże warto przepłukać i włożyć z powrotem. Wskazane jest przeprowadzenie takiej operacji od czasu do czasu.

Vallisneria ma niskie wymagania w kwestii nawożenia. Wystarczy jej to, co produkują ryby ( w szczególności, gdy spadnie na dno). Jednak za dużo nawozu – także przy mniej intensywnym świetle – może prowadzić do zielenic i krasnorostów. Regularne podmiany wody są bardzo ważne. Jeżeli parametry zmienią się gwałtownie, nawet nurzaniec może się rozpuścić, a wtedy kłopoty gwarantowane.

Niskie wymagania wysokiej Vallisnerii

Kiedy widzimy, że nasz nurzaniec ma zielone kropki lub czarne pędzelki na liściach, zróbmy podmianę wody. Co najmniej 50% pojemności akwarium. Jeżeli ilości pędzelków nie będą się zmniejszały, zróbmy podmianę dwa razy w tygodniu. Za dużo nie zaszkodzi, a okresowe „przewietrzenie” akwarium spowoduje lepszy wzrost nie tylko Vallisnerii.

Nurzańce to doskonałe rośliny akwariowe do Malawi lub Tanganiki. Pyszczaki przyjmą z entuzjazmem trawę akwariową produkującą tlen. Akurat ta ma duże szanse, ponieważ wiele ryb stara się jej nie jeść. Podcinanie z nudów to inna sprawa, ale przynajmniej jest niesmaczna. Bardzo szybko się ukorzenia i ryby kopiące w podłożu mogą nie zdążyć jej przemieścić, zanim umknie gdzieś pod skałę.

Nurzańce to doskonała trawa akwariowa dla początkujących (niskie wymagania nawozowe), ale w połączeniu z innymi. Nawódki, różdżyce i inne szybko rosnące rośliny pomoga w ustabilizowaniu zbiornika i kupimy sobie czas, dopóki podłoże nie stanie się bardziej żyzne. Wtedy pozostaje pilnować, żeby w naszym akwarium Vallisneria nie stała się rośliną inwazyjną.

Czy ten artykuł był dla Ciebie pomocny?
Oceń
Dla 97,6% czytelników artykuł okazał się być pomocny