Pies bojowy – charakterystyka tosa inu

Psy japońskie, mastif – historia rasy tosa inu

Początki tej rasy sięgają XIV wieku. Powstała w Japonii w wyniku krzyżowania różnych psów do walk. Łączono ze sobą nie tylko psy japońskie, ale też europejski. Tosa inu to krzyżówka shikoku-ken, buldoga, mastyfa, wyżła niemieckiego i doga niemieckiego. Możliwe również, że to rozwoju tych psów przyczyniły się bull teriery oraz bernardyny. Łączono ze sobą te psy, aby stworzyć najlepszego psa do walk: silnego, dużego i nieustępliwego.

Tosa inu znajduje się na liście psów agresywnych. Chcąc zakupić psa znajdującego się na tym wykazie, trzeba dostać specjalnie zezwolenie od gminy. Można je otrzymać w urzędzie, składając odpowiedni wniosek. Zamieszcza się tam dane psa, informacje o testach oraz to, w jakich warunkach będzie trzymany.

Nie jest to pies chiński, a japoński. Jego nazwa pochodzi od miejsca, w którym szczególnie popularne były walki tych psów. „Inu” oznacza „pies”, więc można mówić, że jest to pies z Tosy. Jego inna nazwa to mastif japoński, bojowy pies z Tosa, a czasami można usłyszeć, że tosa inu to pies samuraja.

Czarny czy rudy – jak wygląda mastif japoński?

Wzorzec rasy nie określa, jaka powinna być waga tych psów. Można jednak założyć, że jest to przedział od 40 do 80 kg, w zależności od rejonu, z którego wywodzi się pies. Suka powinna być mniejsza. Wzorzec rasy określa za to minimalną wysokość w kłębie. Pies powinien mieć 60 cm, suka 55 cm. Mastif może być jednak większy od tych wymiarów, nie ma górnej granicy.

Rasa tych psów może mieć kilka umaszczeń. Sierść może mieć kolor: czarny, czerwony, płowy, morelowy, pręgowany. Biała barwa jest dopuszczalna tylko w postaci niewielkich znaczeń na łapach i piersi. Sierść jest krótka, gęsta i twarda w dotyku.

Tosa inu ma uszy osadzone wysoko po bokach głowy, są cienkie i zwisają blisko policzków. Nos jest czarny i duży. Oczy małe o ciemnej barwie. Kufa graniasta. Klatka piersiowa szeroka i głęboka. Ogon gruby u nasady. Tosa inu ma mocno umięśnione ciało. Jeśli interesują cię psy japońskie, sprawdź także ten artykuł o charakterze psa rasy akita inu.

Charakter psa rasy tosa inu – opis zachowania, tresura

Kiedy na początku XX wieku zakazano walk psów, psy te zaczęły służyć do pilnowania. Dlatego dzisiaj mówi się, że jest to pies obronny i do stróżowania. Jednak pies ten nie przywiązuje się do terytorium, a do właściciela. Jest odważny, śmiały i cierpliwy.

Do tego psa trzeba mieć stanowcze podejście. Kluczowa jest jego tresura w wieku szczenięcym. Tosa inu traktuje ludzi jak członków swojego stada. Nie można dopuścić, aby uważał, że stoi wyżej w hierarchii niż człowiek. Choć jest opanowany, może rzucić się na zwierzę mniejsze od siebie i słabsze. Z natury nie toleruje ich i może próbować je wyeliminować. Wybierając się z nim na spacer, trzeba cały czas być czujnym i w razie potrzeby na czas zatrzymać psa. Ten pies nie szczeka i żaden sposób nie ostrzega o ataku. On po prostu patrzy się i rzuca.

Polecane akcesoria dla psów - sprawdź ceny!

Jego opiekun musi wykazać się cierpliwością. Osoby niedoświadczone mogą mieć problem z ułożeniem tego psa. Podejście agresywne jedynie wywołała agresję w samym psie. Tosa inu ma wysoki próg bólu, dlatego też nie odczuje klapsa, ale może zapamiętać, że właściciel podniósł na niego rękę. Jeżeli mu się to nie spodoba, może zaatakować. Pies ten chwyta ofiarę i trzyma w mocnym uścisku. Nie wolno odciągać psa siłą, ponieważ on dalej będzie trzymał zaciśniętą szczękę i może to jedynie spowodować większe szkody u osoby lub zwierzęcia, które ten zaatakował.

Dlatego ważne jest, aby od pierwszego dnia zacząć naukę komend i zasad panujących w domu. Pies musi słuchać się właściciela. Jeżeli ten nakaże mu zejść z kanapy, pies musi to wykonać. Nie można dopuszczać do sytuacji, że jakaś wypowiedziana komenda nie zostanie wykonana. Pies wtedy wyczuje, że może się nie stosować do poleceń pana i zacznie się coraz częściej buntować. Będzie to bardzo niebezpieczne dla właściciela i jego rodziny, a także otoczenia, w którym będzie przebywał pies. Równie ważne jest to, aby nie można zachęcać go do agresywnych odruchów!

Mastif japoński – pielęgnacja i choroby

Ta rasa psów ma krótką sierść, więc pielęgnacja nie jest trudna. Wystarczy wyczesywać psa raz w tygodniu. Tosa inu kąpie się tylko w razie potrzeby. Stosuje się wtedy specjalny szampon dla psów. Trzeba również regularnie sprawdzać zęby, uszy i oczy, a także obcinać raz na miesiąc pazury. Najlepiej przyzwyczaić psa to tych zabiegów, gdy ten jest jeszcze mały. Ten pies obronny żyje średnio ok. 10-12 lat.

Ze względu na to, że tosa inu ma duże fafle (psie wargi), może się mocno ślinić – zwłaszcza na widok jedzenia. Warto zawsze między przy sobie ściereczkę (lub rozłożyć je w strategicznych miejscach w domu) i wycierać gęstą ślinę, bo w przeciwnym razie znajdzie się dosłownie wszędzie: na ścianie, meblach, ubraniach czy samym człowieku. Ten mastif japoński ma również fałdy na pysku, pomiędzy którymi może dochodzić do zapalenia skóry.

Te psy japońskie są duże, a takich rozmiarów rasy często mają problemy zdrowotne. Mogą mieć dysplazję stawów biodrowych lub łokciowych. Przeważnie da się to wykryć do 1 roku życia psa, ale objawy widać już nawet po kilku miesiącach. Wtedy szczeniak wykazuje niechęć do ruchu oraz widać wyraźne trudności ze wstawaniem, a także często kładzie się podczas spacerów. Do tego dochodzi sztywny chód oraz kulenie.

Pies rasy tosa inu stojący na drodze pod lasem, a także jego charakter i usposobienie

Mastif może mieć problemy z modzelami, które są zgrubieniami skóry. Powstają na skutek ciągłego ucisku, przeważnie na łokciach. Aby zminimalizować ryzyko ich powstania, należy zapewnić psu miękkie podłoże. Jeżeli modzele już powstały, można je usunąć chirurgicznie, lecz one i tak mogą powrócić i będzie trzeba zabieg powtórzyć.

Ten bojowy pies może również dostać skrętu żołądka. Niestety, jest to dość powszechne w tej rasie. Dochodzi do tego w momencie, gdy nie kontroluje się sposobu spożywania pokarmu – gdy pies zbyt łapczywie zje i napije się wody, a potem będzie biegał. Po posiłku powinien przez 2 godziny nie ruszać się zbyt aktywnie.

Hodowla rasowych psów – cena, opis, forum

Hodowla a pseudohodowla – jak rozpoznać?

Rasa tosa inu i jej hodowla w Polsce nie jest powszechna, ale nawet w tej rasie możemy trafić na pseudohodowcę, którego zwierzęta tylko z pozoru wydają się zdrowe. Należy wystrzegać się takich miejsc. W pseudohodowlach kojarzone są ze sobą zbyt spokrewnione osobniki i nierzadko chore. Aby zminimalizować koszty, nie są szczepione ani odrobaczone, a karmione są bezwartościowym i tanim jedzeniem.

Przeglądając ogłoszenia, w oczy rzucają się zdjęcia. Za ich sprawa możemy wstępni zweryfikować, czy pies nie jest wychudzony, a także, w jakich warunkach przebywa. Jednak to nie zdjęcia są najważniejsze, a opis. Powinny być tam zamieszczone informacje takie jak nazwa hodowli i stowarzyszenia oraz informacje o szczeniaku lub miocie (data urodzenia, rodzice, badania etc.). Czasami hodowca umieszcza również informacje o samej hodowli.

Warto prześledzić dawne mioty oraz stronę lub fanapage na Facebooku. Można również zapytać o poradę na forum lub na grupie miłośników danej rasy psów. Jeżeli hodowca jest odpowiedzialny i dobrze traktuje swoje psy, na pewno zastaniem o tym poinformowani. Najlepiej jednak umówić się na spotkanie i na własnej skórze przekonać się, jak wygląda hodowla (warunki, stan piesków).

W momencie otrzymania pieska nie może mieć on mniej niż 8 tygodni. Powinien być dwa razy odrobaczony, raz zaszczepiony, mieć wszczepiony CHIP oraz posiadać rodowód, za którego sprawą można prześledzić jego linię genetyczną. Tylko psy posiadające rodowód są uznawane za rasowe. Jest to wymóg konieczny.

Psy japońskie – jaka jest cena za szczeniaka tosa inu?

Zwykle psy rasowe kosztują od 2000 do 4000 zł. Jednak masitf japoński jest mało znany w Polsce, przez co nie ma zbyt wiele hodowli tych psów i szczeniak kosztuje nieco więcej. Cena jego przeważnie mieści się w granicy 4000 – 5000 zł. Choć zdarza się, że można kupić go taniej, decydując się na tego psa, lepiej nastawić się na większą kwotę.

Cena jest adekwatna do pracy, jaką hodowca wkłada w rozwój hodowli. Każdy szczeniak jest zadbany (dobrej jakości karma, regularne wizyty u weterynarza) i odpowiednio socjalizowany. Od pierwszych dni jego życia kształtuje się jego charakter. Jeżeli był trzymany w złych warunkach, może przejawiać problemy wychowawcze. W rasie tosa inu jest to szczególnie niebezpieczne. Niestety w pseudohodowlach nie zwracają na to uwagi. Chcą jedynie jak najszybciej pozbyć się psów i łatwo zarobić. Cena szczeniaka w takim miejscu to ok. 500 zł.

Mała kwota nie zawsze oznacza pseudohodowle. Trzeba wziąć pod uwagę również inne czynniki, ponieważ czasami hodowcy oddają szczeniaka za darmo. Dzieje się tak, gdy szczeniak wraca do hodowli. Mógł zostać oddany przez nowego właściciela, ponieważ ten sobie z nim nie radził lub musiał wyjechać za granicę (w niektórych krajach nie można mieć psa rasy tosa inu), ale mógł być też zabrany przez hodowcę, gdy ten odkrył, że pies jest źle traktowany. Hodowca szuka wtedy dla niego dobrego domu, nie chcą się na tym wzbogacić. Trzymanie dorosłego tosy, który wrócił do stada po dłuższym czasie, jest bardzo ryzykowne, zwłaszcza jeżeli jest to samiec. Psy te ciągle walczą między sobą o dominację i może dojść między nimi do walki, która nie skończy się dobrze.

Psy japońskie to również akita inu. Symbolizują one oddanie i lojalność w Japonii. Nie należą do ras psów agresywnych i zdecydowanie łatwiej jest je kupić w Polsce. Cena akity jest mniejsza od tosy, głównie ze względu na to, że ten pies jest bardziej dostępny. Taki szczeniak kosztuje już 2500 – 3500 zł. Istnieje też akita amerykańska, która wcześniej była określana jako duży japoński pies. Powstała z krzyżówki akity z tosa inu oraz mastiffami, przez co zwiększył się jej rozmiar i utraciły się cechy szpiców, od których powstały. Są duże, ale ciche i czujne, a wobec obcych nieufne. Jeżeli podobają ci się psy japońskie, ale tosa inu jest dla ciebie za dużym wyzwaniem, warto rozważyć zakup akity.

Czy ten artykuł był dla Ciebie pomocny?
Oceń
Dla 90,5% czytelników artykuł okazał się być pomocny