Nowość w ciemności - świecące rybki akwariowe

Jak dawno istnieje akwarystyka, tak dawno akwaryści dzielili się na dwa rodzaje:

  • Wielbiciele kolorowo i słodko
  • Wielbiciele naturalnie i ciekawie

Oczywiście naturalnie występujące ryby mogą być kolorowe i słodkie, ale jednak… te morskie będą zawsze lepsze. Bo jak coś się błyszczy, to zupełnie zmienia postać rzeczy. Tam korale, ukwiały, gorgonie, nawet ślimaki są kolorowe.

Spójrzmy prawdzie w oczy, że takie akwarium to dużo pieniędzy. Sam odpieniacz białek kosztuje tyle, co cały komplet do akwarystyki słodkowodnej. Oczywiście można to obejść, ale trzeba się na tym znać. Trzeba grzebać w milionie rodzajów ryb, korali, skąposzczetów, wieloszczetów, a my chcemy tylko kolorową rybkę, a nie doktorat z oceanografii.

Jako że rynek nie lubi pustki – rozwiązanie się znalazło. Po części przez przypadek, ale ile w tym faktycznego przypadku, a na ile potrzeby rynkowej – trudno dociec. Powstały kolorowe rybki. Także fluorescencyjne i świecące w ciemności. I nawet jaskrawość morskich gatunków (i sława Nemo) nie przyćmi świecących ryb. Ich kolejnym atutem jest to, że są małe, bo przecież danio to nie największa ryba na świecie.

Świecące ryby akwariowe

Sława a cena

Kiedy na rynku pojawiły się świecące ryby, akwaryści oszaleli. Na chwilę wszyscy amatorzy „kolorowo i słodko” zapomnieli o istnieniu jakichkolwiek innych ryb i kupowali tylko połyskliwe neonowe danio i brzanki. O gustach i kolorach się nie dyskutuje, ale jedno jest pewne. Te ryby robiły ogromne wrażenie. Kiedy rzuciło się okiem na regał z rybami, było widać świecące ryby i długo, długo nic.

Cena, jaką osiągała świecąca rybka akwariowa, była bardzo wysoka. Z początku danio potrafił kosztować 15 zł za sztukę (chociaż i tak niska w stosunku do ceny 200 zł, którą może mieć skalar altum – żaglowiec wysoki), a i tak sprzedawał się jak szalony. Jednak po jakimś czasie pojawiła się refleksja skąd te ryby, co to w ogóle jest? Wielu uważało, że ich istnienie jest okupione ogromnym cierpieniem i nieszczęściem, bo coś tam wstrzykują, kombinują i psują w tych laboratoriach.

Faktycznie hodowla GloFish® odbywa się w laboratorium, a ryba zawiera obcy materiał genetyczny. Kolory mają tak intensywne, bo takie się urodziły, też takie będą całe życie. Jakby na to nie spojrzeć, fizycznie ta ryba nie jest w żaden sposób krzywdzona. Neonowe barwy nie blakną, jedynie może odrobinę na głowie i brzuchu tracą jaskrawość. To nie takie kolory, jak ma połyskujący skalar altum (żaglowiec wysoki), ale intensywny neonowy blask.

Hybrydowe ryby akwariowe

Jak więc potraktować te hybrydy? Świecąca rybka akwariowa jest „dobra”, czy to „zła”? W skrócie można powiedzieć, że Unia Europejska uznała to za złą praktykę i handel jaskrawymi rybami jest zakazany we wszystkich państwach wspólnoty, ale już w Stanach Zjednoczonych rybki GloFish® pływają sobie w akwariach całkiem legalnie.

Glofish, czyli świecące rybki akwariowe, które zostały pozyskane genetycznie, a także gatunki, wymagania i opinie o rybkach
Świecące rybki akwariowe, czyli różne gatunki, wymagania, opis oraz hodowla w akwarium

Faktycznie GloFish® wprowadzają zamieszanie. Mogą się krzyżować z „normalnymi” rybami i co z tego wyjdzie… czas pokaże. Żeby stwierdzić, czy ryba nie jest sztuczna, trzeba by było zrobić testy genetyczne, bo nie zawsze kolorowy barwnik musi wyjść. Podobny problem jest z potomstwem, które jest „pół na pół”. Niby bardziej jaskrawe, ale tylko odrobinę.

Przecież nikt przed zakupem nie będzie poświęcał rybek na badania genetyczne, żeby sprawdzić czystość rasy. Można powiedzieć, że zapobiegawczo zostały wycofane z obrotu, żebyśmy nie stali przed obliczem samych sztucznych gatunków w akwariach. Cena sztucznej ewolucji będzie o tyle wysoka, że po zmieszaniu gatunków, nie ma odwrotu od tego trendu. Hodowla hybryd z naturalnymi rybami była więc możliwa. Jeśli szukasz więcej inspiracji, sprawdź także ten artykuł na temat hodowli Neona Innesa.

Polecane akcesoria do akwarium - ceny internetowe!

Gatunki świecącej ryby

Aktualnie świecąca rybka akwariowa może być:

  • Brzanką sumatrzańską
  • Labeo
  • Danio
  • Bojownikiem
  • Żałobniczką
  • Żałobniczką weloniastą
  • Także rybą świecącą w ciemności

Kiedy spojrzy się na modyfikowane labeo, to można się domyślać, jakie robi wrażenie w akwarium. Co tam cena, skoro ryba przypomina świecącego rekina.

Wszystkie GloFish® są zakazane w Europie niezależnie od ich gatunku. Sposób utrzymania takich ryb nie różni się niczym od utrzymania ryb normalnych. Nie trzeba ich dokarmiać jakimiś barwiącymi suplementami, czy dodawać preparatów do wody. Podobnie jak neon ze świecącym paskiem – już takie są.

W epoce globalizacji pozostaje czekać i patrzeć jak regulacje państw będą wpływały na rozprzestrzenianie się produktów, na które jest popyt nabywców. Świecące rybki akwariowe krążą w sferze legendy, ale na zagranicznych forach wielu akwarystów chlubi się ich posiadaniem. Nawet największa ryba na świecie nie zyskała takiego rozgłosu jak GloFish®

Świecące rybki akwariowe - jest popyt, jest hodowla

Mimo że GloFish® zniknęły, to błyszczące ryby będą zawsze sprzedawane w dużych ilościach. Platki, danio, gupiki prześcigają się w intensywności barw i pobłysku łusek. Hodowla tych ryb jest naturalna (o ile można to tak ująć), chociaż niektóre barwy bledną z czasem. Dopóki będzie klient, będą świecące rybki akwariowe.

Nic w tym złego. Wielbiciele naturalnych zbiorników są wrogami takiej estetyki, ale każdy ma prawo do własnego gustu i opinii. Zróbmy tylko akwarium tak, żeby nie było tam jednego neonka, jednej platki i jednego danio i miksu z 10 innych gatunków. Te rybki, także neon ze świecącym paskiem, wolą pływać w stadku niż pojedynczo.

Jak we wszystkim, warto zachować umiar. Pobieranie wielu ryb z natury nie jest dobre, ale miksowanie gatunków przy współczesnych możliwościach technicznych spowoduje zanikanie tych naturalnych. Na samym końcu mniej będzie ważne to, jaką rybę kupimy do akwarium. Może to być kolorowa platka albo szarawy skalar altum (żaglowiec wysoki). Najważniejsze jest to, żeby jej dać warunki do długiego i zdrowego życia.

Czy ten artykuł był dla Ciebie pomocny?
Oceń
Dla 89,2% czytelników artykuł okazał się być pomocny