Samiec bojownika to nieszczęście i choroby


Samiec bojownika (bojownik wspaniały) to jedna z najczęściej kupowanych ryb akwariowych. Tuż po złotej rybce jest symbolem akwarystyki i największego jej wroga – utrzymywania ryb w kuli. Przez tego typu zbiorniki wiele osób porzuciło chęć trzymania rybek w domu, mimo że wymagania wielu gatunków ryb są bardzo niskie.

Okazuje się po jakimś czasie, że woda w akwarium bojownika szybko się brudzi, robi się zielona, a nawet śmierdzi. Wylewamy więc złą wodę, gotujemy żwirek, czyścimy sztuczne roślinki, a po dwóch tygodniach problem wraca ze zdwojoną siłą. Także sam bojownik często podupada na zdrowiu i męczą go różne choroby.

Do tego w kuli nie jest łatwo oczyścić wszystkie szybki. Samiec bojownika (bojownik wspaniały) może i jest waleczny, ale gdy siedzi sam, to wisi przy tafli. I się nie rusza. A na dodatek trzeba zadbać o odpowiednie żywienie. Samca bojownika karmi się żywymi robakami. Są paskudne, zalegają w lodówce i śmierdzą bardziej niż woda u bojownika. Po co komu takie problemy?

Popularna ryba bojownik

Bojownik a krab tęczowy

Okazuje się, że można tych problemów uniknąć i to nie poświęcając na to więcej pracy, pieniędzy i czasu. Wręcz odwrotnie! Wystarczy zmienić trzymanie rybki w kuli na akwarium kwadratowe. Wydaje się, że kształt zbiornika nic nie zmienia, ale to właściwie największa różnica, jaką możemy zrobić.

Zacznijmy od tego, że akwarium prostokątne jest tańsze, niż kula. Różnicę w cenie możemy poświęcić na filtr. SunSun dostaniemy już za 16 zł. To jedyne, czego potrzebujemy. Możemy dać grzałkę, ale jeżeli akwarium jest w pokoju – tym bardziej dziecięcym – to nie ma takiej konieczności. 

Do tego potrzebujemy żwirek i roślinkę. Żywe rośliny są kluczowe dla zbiornika. Roślina nadająca się idealnie dla bojownika, czyli pistia, kosztuje 2 zł. Tak, jest sprzedawana w mniejszych ilościach i kupimy ją za tak śmiesznie niską cenę. Jak chcemy stworzyć wybitnie rewelacyjne warunki bojownikowi, to dokupimy mech. Nie są to jakieś wygórowane wymagania…

Można nim obłożyć korzeń lub kawałek lawy, a wtedy rybka będzie wniebowzięta. Także dobrą opcją jest wybrać się na spacer i poszukać liści dębu lub szyszek olchy. Mamy je za darmo, a rybka dostanie doskonałe uzdatniacze do wody! Bojownik wspaniały to nie krab tęczowy, jego utrzymanie nie musi być trudne.

Bojownik i temperatura wody

Możemy przerwać błędne koło psującej się wody… przeczekaniem. Tu z pomocą rusza nam filtr i to on zajmuje się oczyszczeniem akwarium z najbardziej paskudnych składników. Nam pozostaje odlać 20% wody co tydzień, a akwarium pozostanie zdrowe i czyste.

Najczęstsze choroby bojowników są związane z pleśniami, grzybami i bakteriami. Dlatego tak ważne są szyszki olchy i liście dębu. Naturalnie dezynfekują wodę, sprawiając, że nie będą w niej pływały niebezpieczne bakterie – o ile będziemy pamiętali o podmianach wody.

Bojownik wspaniały lubi ciepło, więc dobrze, żeby temperatura wody wynosiła 23- 29⁰C jakakolwiek wartość pomiędzy będzie wystarczająca. Najbardziej wrażliwe jest bowiem potomstwo bojownika będące w gnieździe piankowym na tafli. Tam nie dość, że musi być ciepło, to jeszcze temperatura wody i powietrza nad wodą musi być taka sama.

Bojownik to o tyle ciekawa rybka, że ma bajeczne kolory. Nawet samica może się pochwalić błyszczącymi łuskami, ale ma krótsze płetwy. Jeżeli chcemy łączyć ryby, to kolory mają mniejsze znaczenie, niż właśnie długość płetw. Krótkopłetwe samce są trochę bardziej wyrozumiałe wobec konkurencji niż osobniki długopłetwe. A może zainteresuje cię także ten artykuł na temat bojownika wspaniałego?

Utrzymanie i rozmnażanie bojownika

Rozmnażanie bojownika nie jest trudne i do hodowli można się zabrać na dwa sposoby. Kupujemy spore akwarium, gdzie dajemy dwa samce i 4 – 6 samic. Taki zbiornik musi być zarośnięty na tyle, na ile tylko mieści się zielonego w zbiorniku. Im rzadziej ryby będą się widziały, tym lepiej. Wymagania ryb w takiej hodowli nie są jakieś wygórowane.

W akwarium samce stworzą gniazda i skutecznie zaopiekują się młodymi. Nie wszystkie małe rybki przetrwają, ale najsilniejsze sztuki będą mogły chować się w krzakach i rosnąć. Jest to o tyle dobry sposób, że patrzenie na takie akwarium jest dość ciekawe.

Inną metodą jest łączenie dwóch ryb w pary i czekanie na tarło. Po złożeniu jajek odławiamy najpierw samicę, później samca i małe rybki utrzymujemy, dopóki nie podrosną na tyle, że zaczynają być „opryskliwe” wobec siebie.  Wówczas rozdzielamy je do osobnych zbiorników i gotowe. To trochę bardziej żmudna i mniej ciekawa forma rozmnażania bojownika.

Żywienie bio

Żywienie bojownika nie musi opierać się o robaki trzymane w lodówce. Tym bardziej czerwone robaki ochotki. Aktualnie karmy gotowe są na tyle dobre jakościowo, że ryba może się do nich przyzwyczaić. Jeżeli natomiast szczęście naszej ryby stawiamy jako priorytet, to wkładamy do akwarium dużo mchu i roślin.

Następnie wpuszczamy małe krewetki red cherry – im mniej wybarwione, tym lepsze. Szare trudniej znaleźć i nie zostaną tak szybko przetrzebione. Bojownik będzie sobie od czasu do czasu polował na krewetki, a kolejne pokolenia będą się rodziły, rosły, po czym znowu bojownik będzie miał co podjadać. Trochę tak, jak krab tęczowy może być z rybami…

Istotnym atutem tego sposobu jest to, że krewetki będą podjadały resztki pokarmu, którym pogardził samiec bojownika. To najlepsza ekipa sprzątająca dzięki której nie trzeba będzie odsysać tyle z dna zbiornika. Warunek jest jeden – potrzebujemy mnóstwo roślin w których krewetki będą mogły się chować.

Czy ten artykuł był dla Ciebie pomocny?
Oceń
Dla 92,0% czytelników artykuł okazał się być pomocny