Ponura rozdymka

Ryba rozdymka kojarzy nam się z fajnymi zdjęciami, gdzie ludzie pozują ze śmieszną piłeczką. Także inne filmiki o podobnej wymowie pojawiały się w sieci. Jednak rozdymki nie są śmieszne z dwóch powodów:

  • napompowanie ryby po wyjęciu jej z wody oznacza dla niej śmierć,
  • jej charakter jest daleki od zabawnego.

Już od najmłodszych lat nadymki stają się kanibalami, pożerając swoich braci i siostry. Kiedy dorastają, sytuacja bynajmniej nie jest lepsza, bo te ryby generalnie nie przepadają za innymi przedstawicielami swojego gatunku. Jedzenia mają pod dostatkiem, bo dysponują wbudowanym „otwieraczem do mięczaków”.

Faktem jest, że nadymane lub nienadymane wyglądają niesamowicie. Mają cudne wypukłe oczy, którymi często poruszają. Nie płyną jak ryba, ale bardziej unoszą się na wodzie jak miniaturowa łódź podwodna. Jedynym przejawem ruchu jest bardzo szybkie machanie krótkimi płetwami piersiowymi i grzbietową.

Trująca jadalna rybka

Wielka jak srebrzyk

Najbardziej niebezpiecznym drapieżnikiem, który na nią poluje, jest człowiek. Japonia słynie z sushi zawierającym mięso fugu. Zapewne właśnie dlatego ta biedna rybka jest odławiana. A naprawdę się starała, żeby się tak nie stało. Wyprodukowała nawet bardzo silną toksynę, która powinna ludzi zniechęcić do zjadania jej mięsa.

Pech sprawił, że japońska kuchnia opracowała patent na pozbawienie ryby groźnej trucizny i możliwość zjedzenia fugu w formie… na tyle bezpiecznej, na ile ufamy kucharzowi. Należy tu oddać sprawiedliwe, że ta „japońska” rybka nie jest wyłącznie poławiana z natury. Tam hodowla Takifugu rubripes jest prawie tak popularna, jak u nas utrzymanie karpia!

Już akwarystom świta pomysł, że skoro jest hodowana, to może by się nadała do akwarium. Tym bardziej że jej osmoregulacja jest genialna i Takifugu rubripes może żyć w wodzie morskiej i słodkiej! Nie tak szybko! Ta ryba rozdymka to nie babka tęczowa, bo dorasta zaledwie do 80 cm (podobnie jak srebrzyk). Przy jej poziomie sympatii do innych gatunków utrzymanie w akwarium jest praktycznie nierealne.

Koszmarna hodowla

Co prawda każda szanująca się japońska kuchnia dysponuje akwarium, gdzie możemy zobaczyć ryby przeznaczone na sushi, ale my raczej nie chcemy trzymać ryby na tak krótko i w tak niecnym celu. A skoro już, to akurat trująca Takifugu rubripes jest jedną z ostatnich, która się na to nadaje.

Jej wygląd, metody polowania i osmoregulacja są niesamowite, ale zachowanie pozostawia sporo do życzenia jak na warunki akwarystyczne. Poza tym tak duże stworzenie powinno jeść małże i inne mięczaki ze skorupką, żeby tępić nieustannie rosnący dziób! Codzienne dostarczanie świeżych partii pokarmu graniczy z cudem.

Co prawda udaje się je wykarmić sztucznymi pokarmami, jednak japońska hodowla ma spore doświadczenie w jej utrzymaniu. Jeżeli my spróbujemy wyjąć rybę z wody, to ów dziób może szybko zacisnąć się wokół naszego palca…

Polecane akcesoria do akwarium - ceny internetowe!

Wymagania ponad miarę akwarium

Jak na nasze rodzime warunki, tak duża ryba jak rozdymka nie nadaje się ani do spożycia, ani do utrzymania w zbiorniku. Jej wymagania znacznie wykraczają poza możliwości akwarium domowego, a w obliczu tak dużego wyboru przedstawicieli ryb Tetraodon, po prostu nie ma co męczyć biednej Takifugu rubripes.

Jej przyrządzenie jako sushi wymaga doświadczenia i wiedzy kucharza, bo w przeciwnym wypadku fugu będzie naszą ostatnią zjedzoną rybą w życiu. Tak więc można stwierdzić, że to ryba jadalna, ale pod pewnymi warunkami, które trudno spełnić w Polsce i… może lepiej nie ryzykować.

Hodowla rozdymki pokrywa część zapotrzebowania. Jednak ze względu na zachowanie i wymagania ryby, nie jest prowadzone na tak szeroką skalę, żeby nie była poławiana. Została więc umieszona na Czerwonej Liście Zagrożonych Gatunków ze statusem „Bliska zagrożenia”, bo jej populacja nieustannie spada. Na razie plany ochrony raczkują, a rybołówstwo na pewno nie zwolni tempa. Jeśli szukasz więcej informacji, sprawdź także zebrane w tym miejscu artykuły o rozdymkowatych.

Cena rozdymki

Jak widać, wielka jak srebrzyk Takifugu rubripes podjęła wszelkie możliwe kroki do tego, żeby ludzkość zostawiła ją w spokoju. Jest trująca, jej zachowanie pozostawia wiele do życzenia, a gdy przyjdzie potrzeba, to fenomenalna osmoregulacja pozwala jej na przepływanie z morza do wód słodkich.

Może cena tej ryby jest właśnie związana z jej niezwykłością, którą zapewne docenimy wówczas, gdy ostatnia rozdymka umrze po selfie wyrzucona na taflę wody. Może babka tęczowa ma lepszą taktykę bycia małym, skromnym i nierzucającym się w oczy życiem… ale chwila, przecież babka ma nie ustalony status zagrożenia, ze względu na to, że nikogo nie interesuje jej los…

Pozostaje jedynie mieć nadzieję, że przyszłość, jaką będzie miała babka tęczowa i warunkowo jadalna rozdymka tygrysia, będzie lepsza, niż ich przeszłość. Żeby nagle się nie okazało, że jedyne co nam po nich zostanie to zbadany i opublikowany kompletny genom.

Czy ten artykuł był dla Ciebie pomocny?
Oceń
Dla 95,0% czytelników artykuł okazał się być pomocny