Przylga chińska - samiec i samica cudaczka

Przylga chińska (zwana też „cudaczek”) jest trochę podobna do glonojada. Przyczepia się do elementów w akwarium, ma oczy skierowane ku górze i uroczo rusza pyszczkiem, gdy zjada glony z powierzchni tego, do czego się przyczepiła. Na tym kończy się podobieństwo, bo środowiska, w jakich żyją te ryby, to dwa różne światy.

Kiedy widzimy w sklepie przylgę chińską, to tak naprawdę nie wiemy, co widzimy. Jest to ryba z rodziny Gastromyzontidae, ale rodzaj, a tym bardziej gatunek, jest trudny do określenia i większość sklepów się w to nie zagłębia, dając ogólnikowy opis. Może to być więc Beaufortia kweichowensis lub Gastromyzon venustus.

Na usprawiedliwienie handlu rybami ozdobnymi, można powiedzieć, że nawet w środowiskach naukowych nie ma jednomyślności odnośnie rodzajów, więc tak naprawdę jest w tym temacie wiele zamieszania. Dla utrzymania cudaczka w akwarium nie ma to większego znaczenia, ale jeżeli chodzi o jego rozmnażanie, to sprawa jest kluczowa.

W przypadku Beaufortia kweichowensis samica ma węższy pyszczek, a rozetę z płetw piersiowych szerszą. Samiec natomiast jest bardziej masywny i prawie nie widać, gdzie kończy się głowa, a gdzie zaczynają płetwy piersiowe. Opis różnic jest najbardziej adekwatny, gdy patrzymy na ryby z góry.

Cena środowiskowa cudaczka

Przylga a ryba ze światełkiem

Przylga chińska - jak sama nazwa wskazuje – występuje w Chinach. Tam buszuje w dobrze nasłonecznionych potokach i wartkich rzekach. Temperatura wody zależy właśnie od nasłonecznienia i niekiedy ma 19, a innym razem 26 stopni.

Większość parametrów wody nie ma dla niej znaczenia, bo opis środowiska wygląda mniej więcej tak:

  • pH może wynosić od 7 do 8,
  • konduktywność od 50 do nawet 300µS/cm,
  • prąd wody od lekkiego po wartki,
  • klarowność wody też nie musi być nienaganna

Wyjątkiem są czystość i natlenienie wody. Rzadko która ryba jest na tym punkcie bardziej wrażliwa, niż przylga chińska (może tylko głębinowa ryba ze światełkiem – pod kątem czystości oczywiście).

Na każdym ze stanowisk, gdzie były znajdowane Beaufortia kweichowensis, leżało dużo kamieni i był stosunkowo niski poziom wody. Kiedy sobie takie warunki wyobrazimy, mamy obraz wody rozbijającej się o wystające przeszkody i robiącej mnóstwo kropelek, podobnie jak przy deszczu. To natlenia zbiornik i efektywnie go oczyszcza.

Cudaczek i arowana azjatycka

Dlatego przylga chińska to zupełnie inna ryba niż glonojad, który nie jest tak wrażliwy na zanieczyszczenia, czy mniejszą ilość tlenu w wodzie. Obydwie ryby potrzebują czystego akwarium, ale to, na co glonojad nawet się nie obejrzy, dawno wykończy przylgę.

Oznaki niedoboru tlenu są u Beaufortia kweichowensis trudne do stwierdzenia. Nie podpływa pod powierzchnię, nie widać, żeby oddychała szybciej, a nawet robi się ładniejsza, bo barwy stają się bardziej intensywne. Żeby było gorzej, ta rybka ma także całkiem wygórowane wymagania dietetyczne.

Cudaczek najbardziej lubi glony, które porastają różne rzeczy w akwarium. Jednak żeby rosły glony, musi być trochę związków azotowych i fosforu… czego z kolei przylgi nie lubią. W naturze problem rozwiązuje się sam, bo gdy woda ma głębokość 10 cm i pada na nie światło słoneczne, to glonów jest pod dostatkiem.

Tę naukę możemy wykorzystać, stawiając akwarium przy oknie, ale uważajmy, żeby nie przesadzić z temperaturą, bo… im cieplej, tym mniej tlenu w wodzie. Same problemy z tymi cudaczkami. Obowiązkowy jest duży filtr i najlepiej dodać pompy w zbiorniku, żeby symulowały prąd wody. Jeżeli glony zostały wyjedzone, to musimy im kupić pokarm gotowy, który kosztuje dość sporo.

Cena przylgi w sklepach systematycznie rośnie i jeżeli nie zacznie się jej masowo rozmnażać, może być cenniejsza, niż arowana azjatycka. Niestety nie wiadomo, ile kosztuje środowisko masowe poławianie przylgi, bo nikt nie gromadzi danych na ten temat. Wiele gatunków nie jest w ogóle monitorowane. Jeśli szukasz więcej porad, sprawdź także ten artykuł na temat hodowli cudaczka w akwarium.

Roślinożerca i agresywna rybka

Jako towarzystwo, przylgi mogą mieć praktycznie każdą rybę. Oczywiście, jeżeli spełni ich wygórowane wymagania lokalowe. Na pewno nie może wyjadać im glonów, bo po czasie zabraknie dla wszystkich w zbiorniku. Także nie powinna to być rybka agresywna, która odgoni je od miejsc obfitych w glony.

Idealny towarzysz powinien lubić duży prąd wody i najlepiej nie brudzić w akwarium. Trudno o takiego, więc celujmy w małe ryby, które nie obciążą akwarium i będą mięsożerne. Całkiem nieźle komponują się danio lub kardynałki, bo spełniają powyższe wymogi… przynajmniej częściowo.

Zagrożony cudaczek

Przylgi mogą być trzymane w grupach na tyle dużych, żeby dla każdego starczyło glonów. Kiedy zabraknie tego podstawowego pokarmu, zaczną się kłótnie o najlepsze miejsce i gonitwy po całym akwarium. To nie są agresywne ryby, ale można to bardziej traktować, jako ochrona pola uprawnego, które je karmi. Tutaj samiec i samica będą równie waleczne.

Akwarium dla przylgi powinno mieć minimum 60 cm długości i najlepiej 20 cm wysokości. Oczywiście nie każdy kupi akwarium na zamówienie, więc im wyższy poziom wody, tym bardziej potrzebne dodatkowe pompy. Koniecznie przykryjmy zbiornik, bo przylgi to mistrzowie ucieczek! Są też płaskie, więc szparki między pokrywą a akwarium nie powinny być za szerokie.

Niestety nie doczekamy w akwarium małej przylgi, bo ich rozmnażanie hobbystyczne jeszcze się nikomu nie udało. Głównie wyławiane są z chińskich rzek, gdzie ich populacja nieustannie się kurczy nie tylko ze względu na połowy, ale też zanieczyszczenie środowiska. Jeżeli więc planujemy kupić przylgę chińską, niech to będą naprawdę przemyślane zakupy, bo kosztuje znacznie więcej, niż wynosi jej cena.

Czy ten artykuł był dla Ciebie pomocny?
Oceń
Dla 0,0% czytelników artykuł okazał się być pomocny