Konopie: fakty i mity

Fakty


Na temat produktów z konopii i oleju CBD krąży wiele mitów. Temat jest mocno na czasie, toteż warto na początek uporządkować wiedzę o wyżej wspomnianych produktach. A twardych danych jest w gruncie rzeczy… niewiele.

W leczeniu stosuje się zazwyczaj dwa produkty: żywicę pozyskiwaną z konopii oraz olej z nasion. Ten ostatni - dobrze przygotowany - nie zawiera substancji psychoaktywnych. Jest bogatym źródłem różnych kwasów tłuszczowych. Żywica z kolei zawiera substancje zwane fitokannabinoidami, z których najpopularniejszymi są THC, THCA, CBD i CBN.

Fitokannabinoidy miesza się z różnymi tłuszczami i sprzedaje jako olej z żywicy konopii. Oczywiście w celach leczniczych stosuje się głównie CBD. THC jako składnik psychoaktywny jest niepożądany. Mimo iż oba opisane powyżej produkty są często nazywane olejem z konopii, to mogą się zasadniczo różnić składem. Często na danym produkcie próżno szukać informacji, o jaki rodzaj oleju chodzi - z nasion, czy z żywicy.

Kwestie prawne

W prawie polskim konopie dzieli się na dwie kategorie: konopie włókniste i inne, niż włókniste. Konopie włókniste to rośliny, które zawierają nie więcej, niż 0,20% THC i THCA w suchej masie. Jeśli wartość ta zostanie przekroczona - konopia zostaje zaliczona do innych, niż włókniste.

Podział ten może się przydać ze względu na różnice prawne między różnymi krajami. W praktyce konopie legalne np. w Kanadzie mogą być nielegalne w Polsce, właśnie ze względu na zawartość THC i THCA. Co więcej, polski lekarz weterynarii nie ma prawa zapisać leku recepturowego stworzonego na bazie konopi innych, niż włókniste. THC jako takie jest toksyczne dla kotów.

Olej CBD - lek czy placebo?

Mechanizm działania

Mówiąc najprościej i w największym skrócie - w organizmach ssaków, w tym kotów i ludzi, zlokalizowano i opisano receptory łączące się z kannabinoidami. Receptory te są obecne w wielu narządach. Łączą się z tzw. endokanabinnoidami, czyli substancjami produkowanymi przez organizm.

Receptor łączący się z kannabinoidami występuje w układzie nerwowym. Jego pobudzenie skutkuje pobudzeniem psychicznym, zniesieniem odczuwania bólu, hamowaniem odruchu wymiotnego, pobudzeniem apetytu. Poza układem nerwowym dominuje inny rodzaj receptora. Gdy zostanie pobudzony, podejmuje działanie przeciwzapalne, znoszące ból, hamujące działanie układu immunologicznego.

Wchłanianie

Na rynku dostępne są oleje o różnym stężeniu CBD - od 10 do nawet 300 mg/ml. Badania przeprowadzone na psach, ludziach i małpach wskazują, że CBD nie wchłania się dobrze z układu pokarmowego.

Oznacza to, że do organizmu trafia tylko niewielki procent pierwotnej dawki. Jednak nawet one mogą wywołać efekt leczniczy u psów. Na tej podstawie wyciąga się wnioski, że w przypadku kotów jest tak samo, gdyż konkretnych badań na kotach po prostu nie ma.

Olej CBD - czy stosować?

Okiem behawiorysty

Behawioryści niebędący lekarzami weterynarii mają niewielkie możliwości farmakologicznego oddziaływania na zwierzęta. Mogą zalecać różnego rodzaju suplementy, których zakup nie wymaga recepty. Produkty tego rodzaju mają ograniczone działanie, a czasem nie działają wcale.

W tym kontekście olej CBD stanowi ciekawą alternatywę. Przypisuje się mu niemal cudowne możliwości. Ma mieć działanie: przeciwpadaczkowe, przeciwbólowe, przeciwlękowe, przeciwwymiotne i wiele, wiele innych. Biorąc powyższe pod uwagę, można byłoby się jedynie cieszyć, że wynaleziono tak wszechstronną substancję i polecać ją jako alternatywną metodę leczenia.

Nie ulega wątpliwości, że w wielu przypadkach zaburzeń zachowania sama terapia behawioralna nie wystarczy lub też jej skutki pojawią się zbyt późno w stosunku do potrzeb. Zastosowanie w takich momentach medycznego “wspomagacza” jest bardzo wskazane.

Problemy z konkretami

Z mojego punktu widzenia szkopuł tkwi w tym, że nie ma żadnych wiarygodnych i miarodajnych badań na kotach, które jednoznacznie potwierdzałyby skuteczność oleju CBD. Jego działanie jest opisywane głównie na podstawie teoretycznych założeń, bez empirycznego doświadczenia.

Jedynie działanie przeciwzapalne i przeciwlękowe CBD zostały jako tako potwierdzone. Tyle że… na psach. Wykazano, że olej CBD zmniejsza dolegliwości bólowe w przypadku zapalenia stawów u tych zwierząt. Na kotach podobnych badań nie przeprowadzano.

Kot a olej CBD, a także wpływ oleju CBD, działanie, dawkowanie oraz zastosowanie i porady
Olej CBD dla kotów, czyli czy można kotu podawać olej CBD, działanie, najważniejsze informacje

CBD bardzo dobrze sprawdza się jako lek na różnego rodzaju zaburzenia lękowe i inne zaburzenia psychiczne, na przykład obsesyjno - kompulsywne. Tylko że znowu - badania zostały przeprowadzone na laboratoryjnych gryzoniach i ludziach. Nigdy na kotach.

Kolejne niejasności

Problem z badaniami naukowymi nad olejem CBD polega nie tylko na tym, że po prostu ich nie ma. Nawet te, które przeprowadzono, nie zawierają kompletu danych. Często nie wiadomo nawet, jaki dokładnie skład miał olej, który stosowano. W innych przypadkach było wiadome, że produkt oprócz CBD zawierał również niewielkie ilości THC.

Mimo wszystko wielu weterynarzy stosuje olej CBD na podstawie własnych doświadczeń i obserwacji. Nie może mieć jednak pewności, że w danym przypadku substancja zadziała, ani jaką konkretnie dawkę zastosować, by osiągnąć efekt. Działa się metodą prób i błędów. Sprawdź także ten artykuł z poradami, czy kot powinien wychodzić z domu.

Wnioski

Ze stosowaniem oleju CBD u kotów jest jeszcze jeden problem - trudno go podać bezpośrednio do pyszczka. Produkt jest niesmaczny, często nie można go łączyć z  pokarmem. W przypadku długotrwałego stosowania zwierzę może po prostu odmówić współpracy. Doświadczyłam tego na własnej skórze.

Biorąc powyższe pod uwagę stosowanie oleju CBD u kotów wysoce lękowych, z fobią człowieka, “nieobsługiwalnych” - wydaje się bezsensowne. W najgorszym razie efekt leczniczy będzie znikomy, za to kot otrzyma od opiekuna codziennie dawkę potężnego stresu związanego z podawaniem specyfiku. Moim zdaniem skórka nie jest warta wyprawki.

Choć oczywiście w wielu jednostkowych przypadkach olej CBD może się sprawdzić. Jeśli zastanawiamy się nad wprowadzeniem go do programu leczenia naszego mruczka - koniecznie skonsultujmy się z weterynarzem. Nie tylko pomoże on dobrać odpowiedni produkt, ale również dawkę.

Czy ten artykuł był dla Ciebie pomocny?
Oceń
Dla 0,0% czytelników artykuł okazał się być pomocny