Kocimiętka i ludzie

Ozdoba ogrodów


Kocimiętka jest stosowana od wielu lat jako roślina ogrodowa. Posiada ponad 200 odmian. Cieszy oko kwiatami, które mogą mieć różne kolory. Można ją znaleźć na wielu miejskich skwerach i parkach. Stanowi nie lada gratkę dla owadów zapylających.

Kocimiętka może nie tylko cieszyć oko, ale również podniebienie. Młode liście tej rośliny dodaje się do sałatek i surówek, a pędami doprawia potrawy mięsne. Wąchanie czy spożywanie kocimiętki przez ludzi nie wiąże się z takimi objawami, jakie ma to miejsce w przypadku kotów.

Działanie lecznicze

Kocimiętka ma również praktyczne zastosowanie - jej zapach odstrasza muchy, komary, a nawet karaluchy czy szczury. Oprócz tego jest stosowana w ziołolecznictwie. Napar z kocimiętki ma właściwości bakteriobójcze, przeciwzapalne, napotne i uspokajające.

Kocimiętkę stosuje się w przypadkach bezsenności, w chorobach nerek i wątroby oraz przy niestrawności. Płukanka z kocimiętki właściwej korzystnie wpływa na skórę głowy, łagodząc swędzenie. Aby ją przygotować, należy zalać liście rośliny wrzątkiem i odstawić na 15 minut.

Kocimiętka i koty

Nepetalakton

Nepetalakton jest organicznym związkiem chemicznym, który występuje w kocimiętce. To właśnie on odpowiada za “narkotyczny” wpływ tej rośliny na koty. Dlaczego? Jego zapach łudząco przypomina jeden z produkowanych przez organizm kota feromonów.

Szacuje się, że około 70% kociej populacji wykazuje mniejszą lub większą wrażliwość na nepetalakton. Zazwyczaj najbardziej reagują na niego koty młode. Podatność na substancję różni się w zależności od osobnika. Niektóre po kontakcie z nią stają się nadmiernie pobudzone, inne - wręcz przeciwnie.

Jak to działa?

Koty wciągają zapach kocimiętki na tzw. organ Jacobsona - specjalny narząd, który znajduje się na podniebieniu, tuż za górnymi zębami. Kot robi przy tym specyficzną, “śmieszną” minę: jego pyszczek jest półotwarty pyszczek, a oczy przymknięte. Niektóre koty mogą podgryzać liście i łodygi kocimiętki lub zjadać susz, którymi posypujemy zabawki czy drapaki. Niektóre osobniki tarzają się w zabawkach zawierających kocimiętkę.

Kot, który “nawąchał się” kocimiętki przez około kwadrans zachowuje się dziwnie - turla się po podłodze, mruczy, ociera o wystające przedmioty, czasem miauczy. Sprawia wrażenie odurzonego, bez kontaktu z otoczeniem. Po piętnastu minutach wszystko wraca do normy. Sprawdź także ten artykuł z informacjami, czy koty przywiązują się do ludzi.

Narkotyki dla kotów?

Urozmaicenie olfaktoryczne

Bez obaw, kocimiętka nie jest dla kota narkotykiem. Nie wywołuje uzależnienia. Nie sprawi, że kot będzie się jej domagał coraz więcej i częściej. Stanowi jedynie urozmaicenie olfaktoryczne (zapachowe) otoczenia i jako takie zapobiega kociej nudzie.

Kocimiętkę można hodować nie tylko w ogródku, ale i w doniczkach na balkonie. Niektóre mruczki z chęcią bedą sobie ją podgryzać. Inne (na przykład moje koty) z kolei preferują wyłącznie susz. Spraye z kocimiętką sprawdzają się najgorzej.

Kot bawiący się wysuszonym matatabi, a także kocimiętka oraz inne rośliny, którymi koty uwielbiają się bawić, bo lubią ich zapachy
Matatabi oraz inne rośliny i naturalne zapachy, które uwielbiają koty poza kocimiętką

Matatabi (srebrna winorośl)

Mało kto wie, że nie tylko kocimiętka jest zapachowym urozmaiceniem środowiska dla mruczków, szczególnie tych, które całe życie spędzają w domu. Istnieją również inne rośliny, które spełniają takie samo zadanie wywołując podoby efekt.

Jedną z takich roślin jest tzw. silver vine znana szerzej jako matatabi. Matatabi, w przeciwieństwie do kocimiętki, zawiera aż dwie substancje zapachowe atrakcyjne dla gatunku felis catus - aktynidynę oraz dihydroaktynodiolid. Oba te związki działają pobudzająco na mruczki, a ich efekt może się utrzymywać nawet do 30 minut. Badania naukowe przeprowadzone w USA udowodniły, że 3 na 4 koty wolą matatabi od tradycyjnej kocimiętki.

Wiciokrzew tatarski (tatarian honeysuckle) i waleriana

Przeprowadzone w 2017 roku na kotach domowych, tygrysach i rysiach badania udowodniły, że wiciokrzew tatarski i waleriana stanowią świetny sposób na urozmaicenie środowiska zapachowego kotów.

Dr Sebastian Bol, uczestnik eksperymentu, stwierdził: “Badanie dało nam wgląd w to, ile kotów w USA reaguje na kocimiętkę i czy istnieją inne rośliny o podobnym wpływie na koty. Kocimiętka i srebrna winorośl cieszyły się największą popularnością. Tuż za nimi uplasowały się wiciokrzew tatarski i korzeń waleriany. 1 kot na 3 nie lubi kocimiętki - ta preferencja jest uwarunkowana genetycznie. A jeśli tak, to możemy mu zaproponować bezpieczną alternatywę”.

Kiedy stosować?

Rośliny wymienione w tym artykule można stosować nie tylko jako swojego rodzaju rozrywkę dla naszego mruczka. Mogą się one przydać również w terapii behawioralnej kotów lękliwych, wycofanych, z depresją, z obniżonym nastrojem.

Suszona kocimiętka czy pałeczki matatabi mogą skłonić kota do korzystania z nowego drapaka. Mogą również pomóc zwierzęciu w zaadaptowaniu się do nowego otoczenia po przeprowadzce. Żaden z tych produktów nie powoduje fizycznego uzależnienia, a jego działanie jest krótkotrwałe.

Oczywiście ani kocimiętka, ani wiciokrzew tatarski, ani korzeń kozłka nie stanowią lekarstwa same w sobie. Zawsze należy je stosować z ostrożnością i obserwować reakcje kota. Niektóre mruczki będą po nich nadmiernie pobudzone, a nawet agresywne, co jest przeciwwskazaniem do stosowania. W razie wątpliwości warto skonsultować się z lekarzem weterynarii lub certyfikowanym behawiorystą.

Czy ten artykuł był dla Ciebie pomocny?
Oceń
Dla 100,0% czytelników artykuł okazał się być pomocny