Pochodzenie danio w skali mikro

Microrasbora galaxy to tak naprawdę Danio margaritatus. Taka jest jedyna prawidłowa nazwa tej ryby. Jest idealna do małego akwarium. Pierwotnie nazwano ją Microrasbora galaxy, później przemianowano na danio. Następnie przeniesiono do Celestichthys, po zbadaniu budowy żuchwy znowu wróciła do danio. Polskie nazwy też są bardzo pogmatwane: danio niebiańskie, danio perłowe (nazwa wzięła się od kropek na ciele, które są perłowe).

Najczęściej spotykana w handlu jest nazwa microrasbora galaxy. Przeważnie nikt nie stosuje nazw perłowy, niebiański, bo może być pomylona z danio które ma kolor niebieski, albo z danio które ma kolor perłowy. Może to i mniej poprawne taksonomicznie, ale jak zapytamy, czy jest galaxy, to wszyscy wiedzą o jaką rybę chodzi.

Wymagania lokalowe są bardzo łatwe do spełnienia. Wystarczy zbiornik 40x30 cm. Aż trudno uwierzyć, że ojczyzną tej drobnej rybki jest Mjanma. Naturalne siedlisko takich ryb jak Devaria malabricus czy Barillus bakeri. Także nie zapomnijmy o przepięknej Channa ornatipinnis.

Microrasbora galaxy to bardzo mała ryba, bo dorasta do 2 cm. Samice są większe i mają szersze brzuchy. Samce są chude i od strony brzusznej zabarwione na czerwono. Łatwo je rozpoznać, bo często przepychają się ze sobą eksponując piękne czerwone barwy.

Wymagania są małe ze względu na jej rozmiar. Wystarczy filterek gąbkowy i cotygodniowe podmiany. Temperatura pokojowa wystarczy, nie trzeba się więc zaopatrywać w grzałkę.

Microrasbora galaxy - niebiański z wyglądu, nie charakteru

Akwarium może być małe, ale na pewno musi być zarośnięte. Najlepsze są wątrobowce, mchy, utricularie, limnobium i inne rośliny, które dadzą sporo kryjówek i miejsc na zorganizowanie gniazda. Nie budują go same jak gurami złote, ale korzystają z zastanych miejsc. Ze względu na ostrą rywalizację między samcami, osobniki słabsze muszą też mieć miejsce, żeby „zejść z oczu” tym dominującym. Lepiej, gdy jest więcej samic niż samców. Na pewno zrobi się spokojniej w zbiorniku.

Organizacja akwarium dla danio to łatwa sprawa. Ba, nawet rozmnażanie to łatwa sprawa. Jednak mają pewną cechę, która utrudnia ich utrzymanie. To wymagania związane z ich wykarmieniem. Muszą jeść minimum dwa razy dziennie. Są bardzo aktywne, więc samce po dwóch dniach bez jedzenia wyglądają fatalnie. Od razu robią się wklęsłe na brzuchu i garbate. Niestety w sklepach wiele osobników jest chudych, bo po prostu obsługa nie nadąża z ich karmieniem. Tym bardziej, że przy braku kryjówek samce dominujące odstraszają od jedzenia pozostałe.

Jak można temu zapobiec? Trzeba je karmić żywym pokarmem. Kiedy danio perłowy jest jeszcze mały, dobrze jest zaopatrzyć się w żywego oczlika (cena około 2zł za saszetkę) lub nauplie artemii (można samemu wyhodować). Wlewamy rano cały woreczek i rybki mają zajęcie z jedzeniem do południa. Wieczorem znowu wlewamy woreczek i na godzinkę przed zgaszeniem światła powinny go zjeść. Jeżeli oczlika zostanie na później, to nic się nie stanie, bo może on sobie z powodzeniem żyć w akwarium.

Utrzymanie pokarmów sztucznych jako podstawy wyżywienia jest ogromnie trudne. Kiedy pływają na tafli wody danio perłowe ich nie zbiorą. Po prostu nie jedzą nic, co jest na tafli wody. Kiedy opadnie na dno też tracą zainteresowanie. Często tak się zdarza, że doczepi się jeden samiec i będzie odganiał resztę, dopóki się nie poddadzą. A oczliki wędrują, więc dotrą i do tych, co pływają na górze i tych co pływają na dole, i we wszystkie zakamarki też. Dorosłe osobniki mogą zjadać żywą dafnię (ok 1zł za saszetkę).

Ryba microrasbora galaxy na czarnym tle, a także wymagania, rozmnażanie i porady

Polecane akcesoria do akwarium - sprawdź je!

Hodowla jest o tyle ciężka, że już wykarmienie dorosłych osobników jest trudne. A młode potrzebują mniejszego pokarmu. Tu z pomocą przychodzi wrotka morska. Niestety trzeba ją odfiltrować z wody morskiej w której pływa. W przypadku dafni nie byłby to problem, ale wrotka jest tak mała, że widać ją tylko pod mikroskopem…bierzemy więc sitko od herbaty (oczywiście nie używane), wkładamy do niego watę i nalewamy na to zawartość saszetki z wrotką morską. Watę zabieramy z sitka i wkładamy na chwilę do akwarium. Wrotka zostanie na wacie, a następnie w akwarium z małymi danio. Dobrze jest też karmę dla dorosłych i młodych ryb suplementować w spirulinę (dla krewetek cena około 20zł za 12 g). Jeśli szukasz więcej inspiracji, sprawdź także ten artykuł o rybkach polecanych do małego akwarium.

Hodowla nie przedstawia innych problemów, ale trzeba zabrać pod uwagę, że te ryby żyją w wodzie czystej i z małą ilością materiału organicznego. W akwarium nie powinno być dużo korzeni i suchych liści, bo pH nie powinno spadać poniżej 6 (najlepsze jest 7), przy konduktywności do 50µs/cm (nasza woda kranowa ma około 700µs/cm). Te specyficzne parametry są spowodowane dużym udziałem wody deszczowej (niestety górskiej, a nie miejskiej) w naturalnych zbiornikach.

Wymagania towarzyskie danio perłowego

Danio mogą być bez problemu z innymi rybami. Razbora brygida, Nannostomus anduzei, Razbora axelrodi, Razbora karłowata i inne drobne rybki. Na dnie niech biegają krewetki, tylko problem w tym, że mogą podjadać ikrę, jeżeli mamy w planie rozmnażać danio perłowe. Zbiornik, w którym ma być hodowla, nie może zawierać innych gatunków ryb. Oczywiście naturalną granicą dla towarzyszy danio jest ich wielkość. Gurami złote je po prostu zje.

Najczęstszym powodem chorób i znikania tej ryby z akwarium są problemy z wykarmieniem. Trzeba też zwracać uwagę na to, czy nie kupujemy ryb z defektami spowodowanymi rozmnażaniem w małej puli genetycznej (osobników blisko spokrewnionych ze sobą). Takie sytuacje często się zdarzają, bo po inwazji poławiaczy ryb ozdobnych w Mjanmie, ich eksport został wstrzymany. Pojawiają się też w handlu osobniki skrzyżowane z Danio erythtromicron. Nie należy tych dwóch gatunków trzymać więc w jednym akwarium, bo prawdopodobnie mogą się krzyżować.

Danio margaritatus to idealna ryba do akwarium jednogatunkowego. Żeby miało odpowiedni wygląd, potrzebujemy ich wtedy wiele sztuk. Nawet 20, żeby były odważne i nie chowały się w roślinach czy mchach. To nie gurami złote, któremu nie przeszkadzają wścibskie oczy akwarysty. Szczególnie po założeniu akwarium potrzebuje czasu na aklimatyzację. Tu pomoże żywy pokarm, który nauczy je, że kiedy pojawiamy się na horyzoncie, to szykuje się coś miłego.

Czy ten artykuł był dla Ciebie pomocny?
Oceń
Dla 82,9% czytelników artykuł okazał się być pomocny