Różne warianty ludwigii

Warunki odpornej rośliny

Ludwigia repens to najlepsza roślina akwariowa. Jako jedna z nielicznych jest mało wymagającą rośliną czerwoną (w odmianie red) i nie rozpływa się, gdy nie podpasują jej warunki w akwarium. Właściwie jest ładnym chwastem wodnym. Ponadto stosuje się ją przy leczeniu wrzodów żołądka. Żadna inna roślina akwariowa tyle nie potrafi.

Ludwigia repens ma dość grubą łodyżkę, od której odchodzą liście o długości około 4 cm. Są owalne i dość szerokie (około 3 cm). Z racji, że jest to roślina łodygowa, może rosnąć tak wysoko, na ile starczy jej akwarium. Wymaga więc okresowego podcinania.

Występuje w tak wielu kolorach i formach, że trudno wszystkie wymienić. Może być koniakowa, czerwona, zielona i z przebarwionymi żyłkami na liściach. Im więcej światła, tym bardziej intensywny kolor czerwony u odmian koniakowych.

Czyste gatunkowo ludwigie

Ludwigię repens nazywa się też ludwigią płożącą, bo ma większą tendencję do wypuszczania korzeni od strony spodniej, a w górnej wypuszcza liście. Ludwigia palustris bardziej „idzie w górę” i wypuszcza korzenie w dolnej części łodygi. Jest to ewidentnie widoczne przy formie nadwodnej.

Trudno stwierdzić, które występujące na rynku rośliny akwariowe to „czyste” ludwigie repens. Przez idealne właściwości do trzymania w akwarium, zostały skrzyżowane z dużą ilością innych ludwigii (między innymi L. palustris i L. arcuata)

Jakby tego było mało, nieustająco wymyślane są nowe odmiany przez modyfikacje genetyczne, mające na celu uatrakcyjnić jej wygląd w uprawie akwariowej. Każda z odmian jest następnie rozmnażana przez laboratoria uprawiające rośliny akwariowe metodą in-vitro.

Cena odmian ludwigii

Sadzenie rośliny akwariowej

Ludwigia repens nadaje się głównie do większych akwariów. Ze względu na wielkość liści, nawet częste przycinanie nie zagęści jej na tyle, żeby nie wyglądała nieszczęśliwie przy 20 litrach. Wówczas warto zdecydować się na odmianę kompakt (lub mini – zależnie od producenta), ale lepiej w opcji zielonej, niż czerwonej.

To obowiązkowy trzeci plan. Środkowa partia akwarium może być obsadzona ludwigią przy pojemności powyżej 500 litrów. Nie mówimy tu o wyjątkowych sytuacjach aranżacji akwarium holenderskiego, czy naturalnego. Tam nawet vallisneria może zająć drugi plan.

Miejsce na sadzenie ludwigii musi uwzględnić fakt, że dolne części łodygi będą mocno przerastały korzeniami. Powinna być zakryta od dołu drugim planem, żeby nie zrobiła nam się dziura w aranżacji. Jako że jej liście są duże, skutecznie zmniejszają dostęp do światła tym położonym najniżej.

Polecane akcesoria do akwarium - ceny internetowe!

Czerwona red rubin

Najbardziej pożądaną odmianą ludwigii jest „Red Rubin”. Cała intensywnie czerwona, nawet łodyga ma rubinowy kolor! Nie jest trudna w utrzymaniu i można spróbować swoich sił, jeżeli z powodzeniem utrzymujemy odmianę zieloną.

Na uwagę zasługuje odmiana kompakt, która jest bardziej zwarta i ma krótsze międzywęźla. Także listki nie są tak duże, więc do małego akwarium nadaje się idealnie. Jest tylko trochę bardziej wymagająca niż standardowa odmiana. Szybciej się przesusza i po zakupie może zgubić parę liści.

Ciekawa jest też odmiana Mesakana – podobna do czerwonej, ale z lekko różowym odcieniem. Także niektórzy sprzedawcy twierdzą, że Ludwigia mini super red jest odmianą ludwigii repens, jednak jej delikatność i trudność w utrzymaniu znacznie różni się od standardowej. Wielkość liści w odmianie kompakt jest zdecydowanie mniejsza niż przy ludwigii repens. Cena każdej z odmian jest taka sama, jak wyjściowej formy rośliny. Jeśli szukasz więcej inspiracji, sprawdź także ten artykuł z TOP 10 roślin akwariowych.

Wymagania ludwigii repens

Zielone ludwigie mają mniejsze wymagania niż czerwone (red rubin), ale nie zawsze. Starajmy się wybrać takie wchodzące w kolor koniakowy. Przy mniejszej ilości światła zrobią się zielone. Jeżeli roślina na górze ma liście zielone, a na dole różowe, będzie potrzebowała trochę czasu do adaptacji w akwarium. Sadzenie takiej odmiany można zaaranżować w miejscu bardziej zacienionym, ale obserwujmy jej wzrost.

Możemy kupić roślinę w koszyczku nadwodną, podwodną lub z in-vitro. Jeżeli nie była przesuszona, to przyjmie się dobrze. Ludwigia repens nie potrzebuje dwutlenku węgla do wzrostu. Oczywiście z jego udziałem urośnie o wiele szybciej, ale nie jest niezbędny. Temperatura wody nie jest istotnym wymaganiem, jeżeli nie przekroczy skrajnych wartości od 22 do 28⁰C.

Woda kranowa jej nie straszna, tylko nie pomylmy ją z alternanterą, bo ta może nie przeżyć naszej twardej mineralnej wody. Nie potrzebujemy też aktywnego podłoża ani ziemi na spód akwarium. Jako łodygowiec, pobiera nawozy głównie ze słupa wody, więc, co wlejemy – to zje.

Ludwigia a vallisneria

Temperatura wody dla ludwigii

Gdy ludwigia marnieje i nie rośnie, spróbujmy umieścić ją jak najbliżej światła i tafli wody. Jeżeli nadal stoi w miejscu, możemy mieć problem z dostępnością takich nawozów jak azot lub potas (rzadziej fosfor). Na to ma wpływ ilość i gatunki innych roślin, ilość i wielkość ryb, a także higiena zbiornika.

Jeżeli roślina zarasta różnymi glonami, podmieniajmy często wodę w akwarium. Dokupmy też roślin szybko rosnących, jak nawódki czy moczarki. Unikajmy takich roślin jak vallisneria, które mocno zacieniają akwarium. Zredukuje to ilość nawozów w akwarium i pozwoli powoli wyregulować zbiornik.

Im mniejsze wymagania roślin, tym łatwiej dojść do równowagi. Rzadko się zdarza, żeby w domowych akwariach temperatura wody lub podłoże, miały negatywny wpływ na wzrost rośliny.

Dobre warunki to zdrowa roślina

Nic nie dzieje się od razu! Jeżeli roślina nie rośnie lub pojawiają się glony, zawsze zajmuje to sporo czasu, żeby wrócić do odpowiednich ilości nawozów. W małym akwarium zmiany będą zachodziły szybciej, ale w dużym może to być nawet miesiąc.

Jeżeli chcemy mieć czerwone rośliny akwariowe, to zacznijmy od ludwigii, zanim dokupimy więcej światła. Utrzymanie jakiejkolwiek rośliny przy dużym świetle jest na tyle bardziej efektywne, co trudne. Nie zaczynajmy od najładniejszej Ludwigii mini super red, nawet jeżeli jej cena jest taka jak mniej atrakcyjnych odmian.

Żadne dodatkowe preparaty nie pomogą, jeżeli nie ustalimy poziomu makroelementów w wodzie. Niestety, jedzenie dla roślin nie jest dla nas widzialne, dlatego potrzebujemy testów. One pomogą nam nakarmić nawódkę, ludwigię i ammanię tak, że żadna z nich nie zostanie głodna.

Czy ten artykuł był dla Ciebie pomocny?
Oceń
Dla 98,0% czytelników artykuł okazał się być pomocny