Poprawna zabawa z kotem

Zabawa w polowanie

Dla kota zabawą jest polowanie, czyli śledzenie i złapanie ofiary, która za wszelką cenę stara się być nieuchwytna. Do taje kotu satysfakcję łowiecką i przekonanie o własnej skuteczności. Jeśli chcemy sprawić mruczkowi frajdę, powinniśmy tak prowadzić zabawkę na wędce, by naśladować prawdziwe zachowanie myszy czy ptaka.

Kot polując realizuje tzw. łańcuch łowiecki, czyli ściśle określoną sekwencję działań właściwych dla kota jako gatunku. Przejście całego łańcucha “wyłącza” okresowo potrzebę polowania, a zmęczony i zadowolony kot udaje się na zasłużony spoczynek. Poprawna zabawa w polowanie nie zakłada długiego biegania za ofiarą, ale śledzenia i podkradania się, aby na końcu zaatakować.

Pies, czyli kot?

Kot nie jest małym psem. Oba te gatunki potrzebują innego rodzaju zabawy, aby poczuć satysfakcję. Pies potrzebuje dużo ruchu, kot - wręcz przeciwnie, nie jest bowiem przystosowany do długiego biegania. Taka zabawa nie przyniesie mu satysfakcji łowieckiej.

Niepoprawnie przeprowadzona zabawa z kotem może stymulować go w nieodpowiedni sposób i skończyć się kłopotami, na przykład rzucaniem się na ręce i stopy opiekuna. W wielu przypadkach nie świadczy to o problemie psychicznym kota, a o nieumiejętnym z nim postępowaniu.

Kiedy przerwać zabawę z kotem?

Dyszenie

Jeśli w trakcie zabawy  kot dyszy i nie może złapać tchu, należy natychmiast ją przerwać. Dyszenie jest może dobrą oznaką w przypadku psów, ale u kotów świadczy o problemie. Albo kot jest chory, albo za bardzo męczymy go zabawą w bieganie z kąta w kąt.

Dyszącego po zabawie kota należy przebadać pod kątem problemów z sercem i drogami oddechowymi, a także zmienić sposób zabawy na taki, który da kotu więcej możliwości śledzenia i spokojnego podkradania się do zabawki, zamiast szaleńczej gonitwy za nieuchwytnym celem.

Zwracam tu szczególną uwagę na zabawę laserkiem. Wiele kotów za nią przepada, natomiast nie może się ona ograniczać do bezsensownego gonienia czerwonego punkcika. Kot musi mieć możliwość fizycznego złapania ofiary, cel wirtualny może go sfrustrować.

Gryzienie i drapanie opiekuna

Jeśli kot w zabawie rzuca się na części naszego ciała, nie należy reagować paniką ani histerią, ale spokojnie i w ciszy przerwać zabawę i odejść od kota. W ten sposób pokażemy mu, że nie akceptujemy takiego zachowania. Jeśli powtórzymy tę czynność wystarczająco wiele razy, mruczek złapie, o co nam chodzi.

Najczęściej na ręce czy stopy skaczą koty młode, za wcześnie odebrane od matki i rodzeństwa lub nauczone przez ludzi, że zabawa ręką jest ok. Wielu opiekunów pozwala małym kotkom na gryzienie, bo uważa to za urocze. Niestety, kot nabiera w ten sposób złych nawyków, które będą mu towarzyszyć w dorosłym życiu. Jeśli nie chcemy marnować czasu na żmudne oduczanie starszego zwierzęcia utrwalonych zachowań lepiej od początku mu na nie nie pozwalać. Sprawdź także ten artykuł z TOP 5 najfajniejszych zabaw kotów.

Warczenie i syczenie

Niektóre koty bardzo wczuwają się w zabawę w polowanie. Może się to skończyć warczeniem po złapaniu zabawki. W takiej sytuacji najlepiej zostawić kota w spokoju i dać mu trochę czasu na ochłonięcie. W żadnym razie nie należy zabierać mu zdobyczy, bo może to sprowokować zwierzę do ataku.

Jeśli kot zaczyna syczeć w trakcie zabawy, to oznacza, że ma dość. Może się tak zdarzyć, gdy zbyt intensywnie lub w niewłaściwy sposób próbujemy zainicjować zabawę. Machanie kotu czymkolwiek przed nosem, szturchanie, tarmoszenie - to najczęstsze błędy. Koty w ogromnej większości nie lubią tego rodzaju stymulacji. Jeśli zwierzę syczy, to daje ci delikatnie do zrozumienia, żebyś się oddalił i ja radzę się tego posłuchać.

Zabawa kota zabawką na drapaku, a także kiedy zakończyć zabawę z kotem i najważniejsze sygnały, że kot ma już dość zabawy
Zabawa z kotem krok po kroku, a także podpowiedzi, kiedy zakończyć zabawę z kotem, sygnały, że zwierzak ma już dość

Brak reakcji

Jeśli kot jest porządnie wybawiony, to jego motywacja do zabawy automatycznie spada. Jeśli udało nam się zrealizować cały łańcuch łowiecki i widzimy, że kot nie reaguje nasze dalsze wysiłki, należy odpuścić. Niektórym opiekunom wydaje się, że dobra zabawa powinna trwać długo, ale nie jest to prawdą.

Zabawa powinna być dostosowana do możliwości zwierzęcia wynikających chociażby z wieku i stanu zdrowia, a także z jego samopoczucia i dyspozycji dnia. Nie ma sensu zakładać, że będziemy się bawić przez piętnaście minut czy pół godziny, a potem zmuszać kota do dostosowania się do tych planów. To kot decyduje, kiedy ma dosyć.

A jeśli kot nie chce się bawić?

Idź do specjalisty

Jeśli kot nagle traci ochotę na zabawę, to może oznaczać, że dzieje się z nim coś złego. Warto w takim wypadku wybrać się do weterynarza i sprawdzić stan zdrowia pupila. Jeśli badania nic nie wykażą, a zwierzak dalej będzie tracił zainteresowanie zabawą, wtedy warto poradzić się behawiorysty. Brak zainteresowania dotychczas lubianymi aktywnościami może oznaczać problemy natury psychicznej.

Wszystkie koty potrzebują regularnej zabawy, chociażby krótkiej. Zabawa daje kotu możliwość realizacji naturalnego instynktu łowieckiego, co jest jedną z podstawowych potrzeb tego gatunku. Zabawa w polowanie to podstawa, co nie oznacza, że musi to być jedyna forma zabawy. Wiele kotów lubi aportować i ganiać różne przedmioty i nie ma w tym nic złego, należy jednak pamiętać, że samo ganianie nie jest realizacją pełnego łańcucha łowieckiego.

Zmodyfikuj zabawę

Koty starsze czy chore mogą mieć problem z długą zabawą w polowanie i w takim przypadku należy dostosować się do ich możliwości. Już samo śledzenie pojawiającej się i znikającej za przeszkodą wędki jest sposobem na realizację części łańcucha łowieckiego.

Poza zabawą w polowanie warto uskuteczniać zabawy logiczne i węchowe poprzez podawanie kotu ulubionego przysmaku w różnego rodzaju układankach czy matach węchowych. Zabawki tego typu można zrobić samemu albo kupić w sklepie zoologicznym. Dostarczą rozrywki kotu, kiedy my będziemy poza domem, zapobiegając tym samym nudzie i frustracji.

Czy ten artykuł był dla Ciebie pomocny?
Oceń
Dla 97,1% czytelników artykuł okazał się być pomocny