Bezpieczny kot wychodzący

Wypuszczanie kotów kiedyś

Jeszcze kilkadziesiąt lat temu wypuszczanie kotów na dwór za dnia było oczywistością. Kot domowy traktowany był jako zwierzę potrzebujące “wolności”, chodzące własnymi ścieżkami, które nie da się ograniczyć do czterech ścian.

Aktualnie pogląd na tę kwestię wygląda nieco inaczej - przede wszystkim podkreśla się fakt, iż kot domowy (felis catus) jest z definicji zwierzęciem “domowym”, a nie dzikim trzymanym w domu, co oznacza, że jest przystosowany do życia na ograniczonym terytorium, w przeciwieństwie do rysia czy jaguara.

Współcześnie kładzie się nacisk głównie na bezpieczeństwo - wychodzącego kota oraz jego otoczenia. Kot puszczany samopas bez nadzoru jest narażony na szereg niebezpieczeństw, do których zaliczają się choroby, kontuzje, ataki ze strony innych zwierząt czy ludzi, a także możliwość zaginięcia czy przywłaszczenia przez innego człowieka. Świadomy opiekun powinien przed tym wszystkim swojego pupila chronić.

Wypuszczanie kotów dziś

Oczywiście wypuszczanie kotów na dwór nadal jest możliwe, zaleca się jedynie odpowiednie środki ostrożności, które uniemożliwią kotu zbytnie oddalenie się od domu. Kot domowy może być wypuszczany na specjalnie osiatkowany balkon, do zabezpieczonego ogrodu lub przystosowanej do kocich potrzeb woliery. Może również wychodzić na smyczy.

Wypuszczanie w bezpiecznych warunkach nie jest ograniczaniem wolności. W ten sposób zapewniamy kotu wszystkie korzyści wynikające z kontaktu z naturą, minimalizując jednocześnie możliwość kontuzji, choroby czy śmierci futrzastego podopiecznego.

Jak nauczyć kota wychodzenia na smyczy?

Koci odkrywca

Nie wszystkie koty chcą wychodzić na dwór, nawet jeśli mają taką możliwość. Są osobniki wyjątkowo strachliwe, niepewne siebie lub tak przywiązane do człowieka, że oddalanie się od bezpiecznego domostwa nie jest dla nich niczym przyjemnym i należy to uszanować.

Jeśli jednak nasz kot jest odważny, ma naturę odkrywcy, interesuje się otoczeniem, dobrze znosi podróże i wykazuje ogólną chęć do wychodzenia - istnieje duża szansa, że w krótkim czasie da się go nauczyć chodzenia na smyczy, a spacery w takim wydaniu będą mu dostarczały wielkiej satysfakcji.

Spacer zaczyna się od sprzętu

Kotu nie da się po prostu założyć szelek i wyjść z nim na dwór. Większość mruczków w trakcie pierwszego kontaktu z szelkami zapomina, że w ogóle ma nogi: przewraca się, kładzie lub idzie tyłem. Kot to nie pies, do wychodzenia trzeba go przyzwyczajać stopniowo i ze świadomością, że cały proces może potrwać nawet kilka tygodni.

Należy zacząć od wyboru odpowiedniego sprzętu, czyli bezpiecznych i wygodnych szelek, z których kot się nie wyplącze. Czasem trzeba wypróbować kilka modeli, zanim znajdzie się ten idealny. Kot musi się w nich czuć komfortowo.

Do szelek w dalszej kolejności dołącza się smycz - powinna być ona lekka i dostosowana do kocich gabarytów (wagi, rozmiaru). Obciążanie kota ciężkimi karabińczykami czy skórzanymi linkami dla psów nie wchodzi w grę. Sprzęt dla kota powinien być delikatny, lekki, ale jednocześnie wytrzymały i bezpieczny. Sprawdź także ten artykuł z poradami, jak nauczyć kota korzystać z kuwety.

Cierpliwość i konsekwencja

Gdy już mamy odpowiedni sprzęt, możemy przystąpić do stopniowego przyzwyczajania kota do szelek. Najpierw do ich wyglądu i zapachu, dopiero później do noszenia. Sesje zakładania i zdejmowania szelek powinny być na początku krótkie, okraszone wieloma przysmakami i dostosowane do możliwości kota. Jeśli zwierzę się niecierpliwi, należy natychmiast przerwać ćwiczenie i wrócić do niego następnego dnia.

Wyprowadzanie kota na smyczy na spacer, a także podpowiedzi, jak nauczyć kota chodzenia na spacer
Wychodzenie na spacer z kotem, a także jak nauczyć kota wychodzenia na spacer krok po kroku

Gdy kot przyzwyczai się do chodzenia w szelkach po domu, możemy zacząć dopinać do nich smycz. Na początku na krótką chwilę, a później na dłużej. Gdy nasz pupil zaakceptuje cały ten sprzęt, możemy zacząć wyprowadzanie z domu.

Kota wynosimy na dwór w transporterze, dzięki temu po powrocie nie będzie miauczał pod drzwiami i wymuszał wyjścia. Chodzimy z mruczkiem zawsze w to samo miejsce, ciche, spokojne, nieuczęszczane przez inne zwierzęta i ludzi. Kot musi mieć możliwość spokojnej eksploracji w bezpiecznym dla siebie otoczeniu.

Spacerowanie z kotem

Kot nadaje tempo

Spacer z kotem różni się od spaceru z psem. W tym pierwszym przypadku to my podążamy za zwierzęciem i robimy to, na co ono ma ochotę. W praktyce może to oznaczać stanie przez dłuższy czas w jednym miejscu, czy też powolne przechadzanie się między kilkoma punktami.

Koty nie są sprinterami, w naturze raczej kroczą, niż biegają. Nie potrzebują również długich spacerów, aby się zmęczyć. Nie potrzebują ganiania za piłką czy patykiem. Potrzebują natomiast swobodnej eksploracji wzrokowo - słuchowo - węchowej, a ta często odbywa się stacjonarnie.

Oczywiście niektóre osobniki będą chętnie buszowały w krzakach, wspinały się na drzewa, a nawet… polowały. Koty polują nawet wtedy, kiedy są najedzone, dlatego musimy liczyć się z tym, że nawet największy kanapowy leń poczuje na dworze zew natury. Drapieżne skłonności to nieodłączny element kociej natury.

Spacer dobry na wszystko?

Opiekunowie wychodzący z kotami na spacer myślą czasami, że tego rodzaju stymulacja wystarczy zwierzęciu na cały dzień, więc w domu nie będzie trzeba już nic z nim robić. Nie zawsze jest to prawda. Istnieją osobniki wyjątkowo energiczne i ciekawskie, które będą potrzebowały dawki stymulacji również w domu.

Aby nie skończyło się to zawodzeniem pod drzwiami celem wymuszenia kolejnego spaceru, należy zapewnić kotu ciekawe środowisko w czterech ścianach. Przydatne do tego celu są wszelkiego rodzaju kocie półki, mostki i wysokie drapaki, a także odpowiednia doza zabawy - w polowanie oraz węchowej (intelektualnej).

Kot jako gatunek jest stworzony do aktywności i najlepiej mu ją zapewniać na wiele sposobów, nie tylko przez spacery. I jeszcze jedna uwaga - nawet kot załatwiający potrzeby fizjologiczne na zewnątrz powinien mieć przynajmniej jedną kuwetę w domu, tak na wszelki wypadek.

Czy ten artykuł był dla Ciebie pomocny?
Oceń
Dla 97,1% czytelników artykuł okazał się być pomocny