Dlaczego kot robi coś, czego mu nie wolno?

Kot zachowuje się po kociemu

Wiele zachowań, które my, ludzie, traktujemy jako dziwne czy nieakceptowalne w kocim świecie są zrozumiałe i uzasadnione. Chodzenie po blatach na przykład wynika z potrzeby przebywania na wysokości i obserwowania terytorium. Drapanie - z potrzeby znakowania zajmowanego obszaru, a atakowanie z potrzeby polowania.

Jeśli poznamy katalog kocich potrzeb (który nie jest specjalnie długi), to zachowanie naszych podopiecznych stanie się dla nas z automatu czytelne. Jeśli zaś spełnimy te potrzeby w sposób dla nas akceptowalny, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki pozbędziemy się tak zwanych niewłaściwych zachowań.

Kot nie rozumie zasad ludzkiego świata

Kot realizujący swoje potrzeby nie wie, że robi to w sposób dla nas niewłaściwy. Nie rozumie, że na kanapę, z której zrobił sobie drapak, wydaliśmy sporą część naszej pensji. Nie robi tego złośliwie, a przypisywanie mu takich intencji nie przybliży nas do rozwiązania problemu.

W książce “Zrozumieć kota” John Bradshaw pisze, że mózg koci nie jest w stanie funkcjonować w taki sposób, jak mózg ludzki. Jest to oczywiste biorąc pod uwagę chociażby wielkość obu tych organów. Kot nie jest w stanie tworzyć skomplikowanych konstrukcji emocjonalno - myślowych jak zazdrość, zawiść, złośliwość i tak dalej. Wszystkie jego zachowania wynikają z instynktów odziedziczonych po dzikich przodkach.

Jak oduczyć kota niewłaściwego zachowania?

Spełnić potrzeby

Blaty kuchenne czy stoły nie są niczym magicznym. Kot, który ma do dyspozycji porządny, duży, stabilny drapak, ustawiony w atrakcyjnym miejscu oraz dodatkowo kilka półek na ścianach automatycznie straci nimi zainteresowanie. A w każdym razie jest na to duża szansa.

Jeśli będziemy regularnie bawić się mruczkiem w polowanie z zachowaniem łańcucha łowieckiego i nie nauczymy go zabawy ręką, istnieje minimalne prawdopodobieństwo, że kot będzie się na nas rzucał. Większość niewłaściwych zachowań, za które chcemy karać, ma swoje źródło w środowisku kota i to właśnie jego modyfikacja przyniesie najszybszy efekt.

Nie karać

Kary nie działają na zwierzęta, co zostało to udowodnione w licznych badaniach naukowych. Koci mózg nie jest w stanie stworzy ciągu przyczynowo - skutkowego pomiędzy danym działaniem a karą. Innymi słowy - jeśli nakrzyczymy na kota po tym, gdy zrzucił on coś ze stołu, kot nie zrozumie, że zrobił źle, a jedynie się nas wystraszy. Strach z kolei może spowodować wystąpienie innych zachowań niepożądanych, na przykład załatwiania się poza kuwetą. Więc nie warto w ten sposób “wychowywać” zwierzęcia.

W terapii behawioralnej zamiast kar stosujemy co najwyżej łagodne metody awersyjne, czyli próbujemy zniechęcić kota do przejawiania danego zachowania w okolicznościach dla nas niewłaściwych i przekierować je na te właściwe. Na przykład, jeśli kot drapie sofę zabezpieczamy ją taśmą obustronnie klejącą - większość kotów nie lubi, gdy coś przykleja im się do łapek, więc będzie tak oklejoną sofę omijać szerokim łukiem.

Metody awersyjne stosuje się zawsze z jednoczesnym z przekierowaniem kociego instynktu. W naszym przykładzie z kanapą wymaga to dokupienia odpowiedniego drapaka, który kot będzie chciał drapać i postawienia go w okolicach kanapy. Najlepiej, aby powierzchnia do drapania miała podobną fakturę do obicia niszczonego mebla. Sprawdź także ten artykuł z poradami, jak karać kota.

Postępowanie w wypadku atakowania dłoni i stóp

Zaspokajanie instynktu łowieckiego

Co zrobić, gdy kot atakuje dłonie czy stopy? Przede wszystkim zastanowić się, czy sami go do tego nie prowokujemy. Wielu opiekunów bawi się w ten sposób z kociakami - pozwala im gryźć i drapać ręce czy stopy. Zwierzę uczy się, że jest to zachowanie akceptowane, dlatego będzie je przejawiać nawet wtedy, gdy nam przestanie się ono podobać.

Jeśli już nauczyliśmy kota takiej zabawy, należy go tego oduczyć poprzez konsekwentne ignorowanie ataków. Jeśli widzimy, że kot się do tego przymierza (a jest to często dość dobrze widoczne) powinniśmy natychmiast przerwać interakcje z kotem, odwrócić wzrok i odejść. Taka terapia będzie wymagała cierpliwości - częste powtórzenia w końcu sprawią, że kot odpuści.

Kot leżący na stoliku, a także karcenie kota i jak karcić kota, by było to skuteczne w nauce dobrych zachowań
Kot leżący na stole, a także podpowiedzi, jak karcić kota i jak uczyć go pożądanych zachowań

Aby wzmocnić nasze działanie, powinniśmy nauczyć się poprawnej zabawy z kotem, a ona zawsze zakłada użycie zabawki dystansującej (wędki). Przy jej pomocy najłatwiej bawić się z kotem w polowanie z zachowaniem łańcucha łowieckiego. Tego rodzaju zabawa zmęczy kota intelektualnie i fizycznie, zaspokoi potrzebę polowania i ograniczy ataki na opiekuna.

Gdy agresja wynika z choroby

Jeśli to postępowanie nie przyniesie skutków, należy zastanowić się, czy agresja kota nie wynika z przyczyn zdrowotnych. Nagła nadreaktywność, rzucanie się na opiekuna, które do tej pory nie występowało, wymaga konsultacji z weterynarzem.

Agresywne zachowania można leczyć farmakologicznie. Warto o tym wiedzieć, zanim podejmiemy decyzję o oddaniu kota lub - co gorsza - uśpieniu go. Wdrożenie leków psychotropowych czy przeciwdepresyjnych wymaga współpracy między behawiorystą a lekarzem weterynarii i warto się do nich zgłosić po pomoc.

Karcenie w przypadku sikania poza kuwetą

Znajdź przyczynę

Sikanie poza kuwetą nie jest zachowaniem, które wymaga jakiegokolwiek karcenia. Co więcej - karanie kota, który sika poza kuwetą, może jedynie problem nasilić. Kot sika dlatego, że coś mu dolega - psychicznie lub fizycznie, a naszym zadaniem jest odkrycie tej przyczyny przy pomocy weterynarza i behawiorysty.

Jeśli twój kot sika poza kuwetą, najpierw zrób mu badania krwi i moczu. Mocz najlepiej pobierać u weterynarza, bezpośrednio z pęcherza. Jest to zabieg szybki, bezbolesny, a pozyskana w ten sposób próbka daje najbardziej wiarygodne wyniki. Jeśli kot jest zdrowy, wtedy przychodzi czas na behawiorystę.

Zachowaj spokój

Jeśli widzisz, że kot przymierza się do załatwienia w niewłaściwym miejscu albo już zaczął to robić, nie krzycz na niego, nie łap, nie próbuj wsadzać do kuwety. Jakkolwiek dziwnie to brzmi - najlepiej nie rób nic. Twoja gwałtowna reakcja może przysporzyć zwierzęciu dodatkowego stresu i zaburzyć łączące was relacje.

Wyczyść zabrudzone miejsce papierowymi ręcznikami (nie mopem!) i enzymatycznym środkiem rozkładającym substancje zapachowe (do kupienia w stacjonarnych sklepach zoologicznych i w internecie), a następnie spirytusem salicylowym. Usuniesz w ten sposób wszystkie substancje zapachowe mogące w przyszłości wabić kota w to miejsce.

A następnie zastanów się, dlaczego zwierzę zrobiło ci taką niespodziankę. W większości przypadków problem leży w kuwecie - jej rodzaju, wielkości, położeniu, żwirku. W takim przypadku należy dołożyć kotu “kuwetę eksperymentalną” (większą, ustawioną w innym miejscu, z innym wypełnieniem), dzięki której sprawdzimy, co kotu nie pasuje.

Pracuj nad tym, by reagować na wszystkie niewłaściwie kocie zachowania ze spokojem. Koty nie lubią krzyku i gwałtownych ruchów, postępując powoli i z rozwagą na pewno osiągniesz więcej.

Czy ten artykuł był dla Ciebie pomocny?
Oceń
Dla 83,7% czytelników artykuł okazał się być pomocny