Czy koty lubią być głaskane?

Wrażliwe kocie ciało

Człowiekowi trudno sobie wyobrazić jak wrażliwe jest kocie ciało. Kocia skóra jest niezwykle delikatna i reaguje intensywnie na każdy bodziec. Dodatkowo są w niej zakotwiczone włosy czuciowe, tak zwane wibrysy, które zbierają najlżejsze dane z otoczenia. Występują one nie tylko na pyszczku, ale również na łapkach oraz bokach mruczka.

Dzięki czułym na ruchy powietrza wibrysom kot orientuje się w otoczeniu. Jest to element przystosowawczy do polowania, który czyni z kota niezwykle skutecznego łowcę. Dostarcza również odpowiedzi na pytanie, dlaczego kot poluje “w bezruchu” (przynajmniej przez jakiś czas) - ponieważ w ten sposób może “skanować” otoczenie nie zdradzając jednocześnie własnej pozycji.

Szczególnie wrażliwe miejsca

Nie dość, że ogólnie ciało kota jest wrażliwe, to jeszcze istnieją na nim punkty, które wyjątkowo mocno reagują na dotyk: łapki, nasada ogona, brzuch. Przednie łapki służą kotu do obrony i skanowania otoczenia, znajdującego się tuż przed nosem zwierzęcia. Dlatego koty instynktownie chronią je przed uszkodzeniem, a więc i dotykiem.

Brzuch to dobrze znane kociarzom “miejsce zakazane”. Niektóre osobniki są tak wrażliwe, że nie pozwolą nikomu na głaskanie po brzuszku. Nic w tym dziwnego - ochrona miękkiego, podatnego na zranienie brzucha jest instynktownym obronnym wszystkich zwierząt. (W tym miejscu warto zaznaczyć, że odsłanianie brzucha nie oznacza uległości. Hierarchia u kotów nie występuje, gdyż koty nie są zwierzętami stadnymi).

Kolejnym szczególnie wrażliwym miejscem jest nasada ogona. Podobnie jak w przypadku brzucha niektóre koty dobrze tolerują dotyk w tym miejscu, a nawet bardzo go lubią, inne zaś całkiem nie znoszą. Często głaskanie kota u nasady ogona powoduje tzw. butt elevator, czyli uniesienie pupy w geście wielkiego zadowolenia.

Koty, które nie lubią być głaskane

Mimo że każdy kot przejawia pewne cechy wspólne tego gatunku, to każdego osobnika należy rozpatrywać jako “przypadek indywidualny”. Istnieją koty, które po prostu nie lubią być głaskane i nie da się na to nic poradzić.

Może mieć to związek z szybką stymulacją dotykiem do tego stopnia, że staje się on nieprzyjemny. Taki kot wytrzyma kilka głasków, ale później wyraźnie da znać, że ma dość. W takim przypadku najlepsze, co możemy zrobić, to zwracać uwagę na sygnały, które świadczą o tym, że kot się denerwuje i przerwać pieszczoty bez wystawiania kociej cierpliwości na próbę.

Głaskanie kota leżącego na kolanach, a także miejsca, gdzie głaskać kota i jakie głaskanie lubią koty
Głaskanie kota to sposób na okazanie mu uczucia, warto wybierać miejsca, gdzie kot lubi być głaskany

Jeśli kot nie zostanie odpowiednio wcześnie przyzwyczajony do dotykania, to w przyszłości nie będzie chciał być głaskany. Kocie preferencje w tym zakresie kształtują się między 2 a 8 tygodniem życia, dlatego kluczowe jest, by małe kocięta były w odpowiedni sposób brane na ręce i dotykane. Sprawdź także ten artykuł z poradami, jak wprowadzić nowego kota do domu.

Gdzie głaskać kota?

Najlepsze miejsca do głaskania

Najlepszymi okolicami do dotykania i głaskania kota jest łebek i policzki. W tych miejscach znajdują się gruczoły produkujące feromony, a kot znaczy nimi różne przedmioty poprzez ocieranie się. Jest więc przyzwyczajony do intensywnego dotyku w tych okolicach (zostawianie znaczników zapachowych jest przy okazji odpowiedzią na pytanie, jak koty rozmawiają. Robią to właśnie przez zapach).

Jeśli nasz mruczek ogólnie nie lubi być głaskany, to sesje przyzwyczajania do ludzkiego dotyku można rozpocząć właśnie od pyszczka: policzków, podbródka, czoła, karku, aż do miejsca, w których szyja styka się z łopatkami. Dotykanie w dalszych okolicach lepiej prowadzić stopniowo i ostrożnie, obserwując uważnie zachowanie kota.

Najgorsze miejsca do głaskania

Jak już wspomniałam, hierarchia u kotów nie istnieje, dlatego pokazywanie brzucha nie jest oznaką uległości, a już w żadnym razie nie jest zaproszeniem do dotykania. Kładzenie się brzuchem do góry nie jest sugestią gdzie głaskać kota, jest po prostu wyrazem kociego dobrego samopoczucia i zrelaksowania. Nie polecam nikomu dobierania się do brzucha w takiej sytuacji, no chyba że dobrze znamy zwierzę i wiemy, że lubi ono dany dotyk.

Ogon też nie jest najlepszym miejscem do głaskania. Większość kotów nie przepada za dotykaniem ogona oraz okolic tuż pod nim, dlatego nie polecam zapuszczania się w tamte rejony w celach innych niż higieniczne czy medyczne. Unikniemy wtedy niepotrzebnego stresu.

Newralgicznymi obszarami są także poduszeczki łapek. Są one bardzo wrażliwe, o czym często przekonujemy się podczas prób obcinania pazurów. Zamiast zmuszać kota do cierpliwego znoszenia nieprzyjemnych odczuć, lepiej stopniowo i etapami przyzwyczajać go do zabiegów pielęgnacyjnych w okolicy łapek, nagradzając za spokojne zachowanie.

Czy ten artykuł był dla Ciebie pomocny?
Oceń
Dla 96,8% czytelników artykuł okazał się być pomocny