Filtr kaskadowy i pokrywa

Filtr kaskadowy (przelewowy) to coś pomiędzy filtrem zewnętrznym a wewnętrznym. Jest to takie wiaderko, które wieszamy na brzegu akwarium, z rurką zanurzoną w zbiorniku pobierającą wodę, a wypuszczającą ją szerokimi panelami otaczającymi tę rurkę.

Nazywamy go kaskadowym, bo woda z paneli spływa powyżej tafli i tworzy coś w rodzaju wodospadu. To filtracja nie dla każdej ryby i nie dla każdego zbiornika (stąd różne opinie), dlatego przyjrzyjmy się, jak i do czego najlepiej ją stosować. Zobaczymy też, jakie są zasady działania filtra kaskadowego.

Sama idea filtra nie zakłada istnienia pokrywy akwarium. Skoro sprzęt wisi na brzegu szyby, to musi być wewnątrz i na zewnątrz. U akwarystów nie ma pojęcia „nie da się” więc niekiedy plastikowa pokrywa jest podcinana tak, żeby zmieścić też kaskadę.

To jednak droga pod stromą górę i lepiej nią nie podążać. Wystarczy woda pryskająca lekko z boku i już po pokrywie wystającej na zewnątrz stróżka przedostaje się na zewnętrzną część szyby. Nie wspominając już o kabelku i oświetleniu sąsiadującym z takim sprzętem. Wyjątkiem są zbiorniki, gdzie kaskady są wmontowane w pokrywy  przez producenta (zewnętrzny kubełek jest na pokrywie, a nie przy szybie).

Kaskada w wielu wersjach

Pielęgnica severum i podłoże do akwarium

Jak przy większości sprzętów, istnieją filtry kaskadowe (przelewowe), których cena jest niska. Jest ich zdecydowanie najwięcej i są dość popularne. Ich ideą jest to, że nie muszą mieć dużej mocy, ale powinny działać. Najczęściej wszyscy po kupnie zapominają o oryginalnych wkładach filtracyjnych i wyrzucają węgiel i włókninę po zużyciu, pozostawiając tylko gąbkę (która filtruje wystarczająco skutecznie na małym zbiorniku).

Gdy na górną część wylotu położymy włókniny, efekt będzie podobny, a wyjęcie jej i włożenie nowej to dosłownie chwila. Główną zaletą tych sprzętów jest gwarancja. Skoro możemy korzystać bez problemu z kaskady przez długi czas, a w razie awarii dostaniemy nową, to po co przepłacać? Należy mieć na uwadze, że pielęgnica severum lub drobne podłoże do akwarium może taki sprzęt położyć.

Tu musimy się jednak liczyć z drobnymi niedogodnościami. Pokrywa może gorzej przylegać, rurka będąca wlotem do filtra często pasuje na słowo honoru w miejscu, w którym powinna się znajdować. Najczęściej albo lata na wszystkie strony, albo wchodzi na ścisk. Najlepiej te filtry powiesić i nie grzebać przy nich za wiele.

Filtr dla każdego

Kolejną kategorią są kaskady, których cena jest średnia. Tam przeważnie wszystko działa, jak należy. Wirniczek jest na tyle dobry, że nie stopi całej komory, gdy wody będzie o milimetr mniej, niż powinno. Przynajmniej najpierw poinformuje nas o problemie dźwiękowo, charakterystycznie terkocząc.

Jest zdecydowanie mniejsza szansa, że woda przedostanie się bokiem w jakieś niepowołane miejsce. Biorąc pod uwagę kubełek zewnętrzny, to atut, z którym należy się liczyć, bo zalanie szafki może nie być przyjemne. Także przeważnie konstrukcja jest całkiem zgrabna i części do siebie lepiej pasują.

Przy takim sprzęcie możemy pokusić się o prefiltr gąbkowy, który umieścimy na rurce zasysającej. Jeżeli będziemy o nim pamiętali i przy każdej podmianie rzetelnie czyścili, to nie będzie większego problemu z działaniem urządzenia (zasady działania są takie same, ale każde ograniczanie przepływu jest ryzykowne). A może zainteresuje cię także ten artykuł na temat filtra odwróconej osmozy?

Co filtr, to opinie

Filtr kaskadowy (przelewowy), którego cena jest wysoka, to już przemyślana maszyna. Wszystko pasuje do siebie jak ulał i jest stworzone w taki sposób, że nie musimy siedzieć 5 minut, celując w odpowiedni przedziałek. Jest to też sprzęt bardziej polecany dla skrupulatnych, karnych akwarystów, którzy kupują do niego odpowiednie kartridże.

Kiedy posiadany sprzęt się zamuli, wymieniamy go na nowy, wyjmując z eleganckiego przedziału. Także zaznaczony jest wymagany poziom wody, odpowiednio wyprofilowany wylot i teleskopowa rurka zasysająca. Taki filtr służy też za skimmer zbierający osad z tafli wody. Jest to szczególnie przydatne przy przycinaniu roślin, gdy drobne cząsteczki snują się po całym akwarium.

Oczywiście najlepsze filtry kaskadowe są wykonane na tyle dobrze, że będą służyły długo i nawet przy częstym „grzebaniu” nic się nie urwie, nie ułamie, czy zatka. To sprzęt dla tych, którzy chcą mieć akwarium pod ciągłą kontrolą, wyczyszczone, dopieszczone i estetyczne.

Zatem opinie, że tanie są beznadziejne, a drogie rewelacyjne, nie są do końca słuszne. Po prostu wiele zależy od potrzeby ich zastosowania i wygody w obsłudze. Jeżeli mamy jeden zbiornik, o który skrupulatnie dbamy, to możemy ułatwić sobie życie z odpowiednim sprzętem. Jeżeli nie zaglądamy do niego za często, to podstawowy filtruje wodę tak samo, jak droższy.

Zasady działania kaskady

Filtry kaskadowe najczęściej stosowane są w krewetkariach, bo te zbiorniki nie wymagają pokrywy. Przy skaczących rybach posiadanie takiego typu filtra jest nierealne. Także przy babkach, czy krewetkach amano możemy się nieprzyjemnie zdziwić nagłym ubytkiem w ilości stworów.

Filtry kaskadowe mają tę ogromną zaletę, że doskonale napowietrzają wodę. Dzięki specyficznemu wylotowi wody duża część tafli jest w ruchu. Dlatego też kaskada nie jest zła dla początkujących akwarystów. Jeżeli robią się bąbelki na tafli, to znaczy, że coś się posypało.

Dodatkowo taki filtr działa jako „odpieniacz białek” i ratuje stwory jeszcze jakiś czas, dopóki akwarysta nie zrobi pilnej podmiany. To bardzo ważna sprawa i niejednej rybie może uratować życie. Szczególnie w zatłoczonym akwarium towarzyskim bez roślin.

Czy ten artykuł był dla Ciebie pomocny?
Oceń
Dla 90,0% czytelników artykuł okazał się być pomocny