Kastracja w pigułce

Co to jest?

Kastracja to zabieg chirurgiczny przeprowadzany w narkozie, mający na celu trwałe ubezpłodnienie zwierzęcia niezależnie od jego płci. Kastruje się zarówno kocury, jak i kotki. W przypadku tych pierwszych zabieg polega na usunięciu jąder, w przypadku drugich: usunięciu macicy i jajowodów.

Niegdyś powszechnie przyjmowało się, że kastrowane mogą być tylko kocury, a kotki się sterylizuje. Zabieg sterylizacji również polegał na pozbawieniu płodności, tyle że inną metodą: poprzez podwiązanie lub przecięcie jajowodów, bez usuwania ich na stałe z organizmu.

Czy zabieg jest bezpieczny?

Zabieg kastracji jest powszechnie praktykowany i nie należy do skomplikowanych, szczególnie w przypadku kocurów. Przeważnie nie wymaga długiego okresu rekonwalescencji, o ile oczywiście lekarz nie zaleci inaczej.

Najczęściej wykonuje się go na młodych, zdrowych kotach, które z reguły szybko dochodzą do siebie. Oczywiście jest to zabieg w znieczuleniu ogólnym, dlatego przed jego wykonaniem dobrze jest zrobić zwierzęciu badanie krwi oraz echo serca.

Kastracja w różnych aspektach

Co mówi prawo?

Polskie prawo nie nakazuje kastrowania zwierząt, które trzymamy w domu, nawet jeśli nie są one przeznaczone do hodowli. Moim zdaniem takie prawo powinno zostać stworzone z jednego prostego powodu: wpłynęłoby na ograniczenie populacji kotów, a zatem również na ich bezdomność.

Hodowcy kotów rasowych z kolei często wydają z hodowli kocięta już wykastrowane, żeby upewnić się, iż zwierzęta nie będą używane do nielegalnego rozrodu. Jest to praktyka słuszna i zrozumiała, oszczędzająca przyszłym opiekunom wielu kłopotów.

Po co kastrować?

Kastruje się zwierzęta po to, by się nie rozmnażały, nawet przez przypadek (np. w wyniku nieplanowanej ucieczki). Bezdomność kotów na całym świecie jest ogromna (idzie w miliony) - ograniczenie podaży kociąt jest w takiej sytuacji kluczowe, aby nie przyczyniać się do powstawania kolejnych pokoleń skazanych na życie w cierpieniu.

Drugim powszechnym powodem kastracji kotów jest… wygoda człowieka. Życie pod jednym dachem z niekastrowanym kocurem jest praktycznie niemożliwe - takie zwierzę posiada silny instynkt znaczenia terytorium wyjątkowo cuchnącym moczem, ma skłonność do agresji i ucieczek z domu.

Z niekastrowaną kotką jest niewele lepiej - jej głośne zachowanie w trakcie rui potrafi doprowadzić do szału najbardziej cierpliwego i wyrozumiałego opiekuna. Czy kastracja jest zatem egoistycznym wymysłem ludzi?

Kastracja a aspekty zdrowotne kota

Kastracja wpływa ograniczająco na wystąpienie kilku chorób u kotek. Najpoważniejszą z nich jest ropomacicze - usunięcie macicy rozwiązuje problem. Dyskusyjny jest wpływ kastracji na rozwój nowotworu tzw. listwy mlecznej.

Guz listwy mlecznej to wyjątkowo złośliwy nowotwór, który trudno się leczy i ma wysoką śmiertelność. Kastracja kotki przed pierwszą rują może uchronić ją na zapadnięcie na tę chorobę w przyszłości. Kastracja po pierwszej rui nie ma już takiego znaczenia. Sprawdź także ten artykuł o powodach, dlaczego kot gryzie.

Kastracja a psychika

Niektórzy przeciwnicy kastrowania kotów argumentują, że pozbawione zdolności prokreacji zwierzę jest nieszczęśliwe, że odbiera mu się możliwość realizacji instynktu. Nie jest to prawdą. Kastracja do minimum ogranicza popęd seksualny, toteż nie przyczynia się do cierpienia zwierzęcia.

Nie wpływa również znacząco na psychikę - to nieprawda, że kastrowane koty stają się automatycznie ospałe, leniwe, gnuśne i grube. Wiele z tych zjawisk ma większy związek z dojrzewaniem emocjonalnym i złym karmieniem, niedostateczną opieką ze strony człowieka, niż z samym zabiegiem. Kastrowane zwierzę może nadal być pełne energii i cieszyć się dobrą kondycją, wymaga to jedynie trochę więcej wysiłku.

Wczesna kastracja, czyli przed rozpoczęciem procesu dojrzewania, budzi chyba największe kontrowersje. Z punktu widzenia behawiorysty ma ona jednak pozytywny wpływ na kocury - wcześnie kastrowane osobniki mają statystycznie łagodniejszy charakter, są mniej agresywne i bardziej tolerancyjne na inne koty, niż późno kastrowani koledzy.

W trakcie dojrzewania uwalnia się testosteron, który decyduje o tym, że kocur staje się kocurem: ma wyższy poziom agresji, jest bardzo terytorialny i mniej tolerancyjny dla osobników własnego gatunku. Jeśli uniemożliwimy testosteronowi wpływ na mózg poprzez wczesną kastrację, wyżej opisane zmiany nie zajdą, a zwierzę będzie lepiej przystosowane do życia na ograniczonym terytorium.

Opieka nad wykastrowanym kotem

Kocurki

Kastracja kocurka jest mniej inwazyjnym zabiegiem, niż kastracja kotki. Zwierzę powinno być odebrane z kliniki weterynaryjnej w pełni wybudzone, z wypisem od weterynarza, na który składa się opis wykonanego zabiegu oraz zalecenia pozabiegowe, w szczególności związane ze znoszeniem bólu pooperacyjnego.

Kocury zazwyczaj nie mają specjalnych ograniczeń pozabiegowych, nie muszą nosić kubraczka ani kołnierza. Niemniej każdy osobnik jest inny i należy dokładnie wypytać weterynarza jak postępować z kotem w domu.

Kotki

W przypadku kotek zabieg kastracji jest nieco bardziej skomplikowany. Skutkuje raną na brzuchu lub z boku ciała, zszytą szwami rozpuszczalnymi lub nierozpuszczalnymi. Te ostatnie weterynarz będzie musiał w przyszłości zdjąć.

Ze względu na ranę zaleca się ubieranie kotek w kubraczek przynajmniej przez pierwsze kilka dni od zabiegu. Uniemożliwia on zwierzęciu rozdrapanie lub rozlizanie rany. Kotka po zabiegu może wymagać dodatkowego leczenia przeciwbólowego i przeciwzapalnego.

Kotom obu płci po zabiegu warto zapewnić zaciemnione, ciche i ciepłe miejsce, aby mogły dojść do siebie. Podawanie jedzenia i picia powinno być ustalone z weterynarzem. Tuż po powrocie do domu warto też, przynajmniej na jakiś czas, ograniczyć mobilność kota, szczególnie skakania i wspinania się.

Czy ten artykuł był dla Ciebie pomocny?
Oceń
Dla 86,9% czytelników artykuł okazał się być pomocny