Dlaczego koty boją się ogórków?

Strach przed niespodziewanym


Czemu koty boją się zielonych ogórków? Ich reakcja doczekała się kilku interpretacji. Przede wszystkim chodzi o element zaskoczenia. W naturze koty są drapieżnikami i ofiarami jednocześnie, dlatego nieustannie skanują otoczenie w poszukiwaniu potencjalnego zagrożenia. Strach budzi u nich wszystko, co nagłe i niespodziewane, co pojawia się nie wiadomo skąd.

Na większości filmików z serii kot kontra ogórek widzimy, że zielone warzywo jest kładzione koło kota wtedy, gdy zwierzę go nie widzi, bo jest zajęte. Gdy mruczek się obraca, nagle widzi koło siebie coś, czego jeszcze przed chwilą nie było. Reakcja jest natychmiastowa - strach i próba uniknięcia zagrożenia poprzez spektakularny skok lub ucieczkę.

Czy koty mają szczególne uprzedzenie do zielonych warzyw? Nie, po prostu nie lubią być zaskakiwane, gdyż tracą wtedy poczucie kontroli. Swoją drogą naprawdę nie polecam fundowania kotu takich przeżyć - bezsensowne strasznie może się przyczynić do powstania lęków, a w konsekwencji zaburzeń behawioralnych.

Strach przed wężami

Dlaczego koty boją się ogórków? Bo ich naturalnym wrogiem są węże, a ogórki swoim kształtem przypominają te zwierzęta, przynajmniej na pierwszy rzut oka. Trudno się zatem dziwić, że wiele mruczków reaguje instynktowną ucieczką na widok ogórka.

Ale czemu taka reakcja w ogóle występuje u kota domowego, który węża nie widział na oczy? Jest to najzwyczajniej w świecie spadek po dzikich przodkach. Mechanizmy ewolucyjne są w przypadku kotów jeszcze bardzo silne, a proces ich udomowienia nadal trwa. Innymi słowy -  nasze kanapowe mruczki, nawet te rasowe, jeszcze długo będą instynktownie bały się “węży” w postaci zielonych ogórków.

Zagrożenie przy misce

Można również się zastanawiać, czy reakcja kota na widok niewinnego ogórka nie jest tak silna dlatego, że wielu opiekunów kładzie to warzywo przy kocich miskach. Miski są traktowane przez kota jak “bezpieczna strefa”, w której można się rozluźnić. Gdy w strefie tej nagle pojawia się zagrożenie, reakcja na nie jest adekwatnie silna.

Jak silna to widać na filmikach. Kot potrafi z miejsca wyskoczyć na metr do góry lub w sekundę rozpłynąć się w powietrzu. Rozumiem, że taka sytuacja może budzić uśmiech, jednak warto mieć świadomość, że straszone w ten sposób zwierzę w takiej sytuacji zupełnie serio walczy o życie. Nie zrozumie, że “to tylko żart”, a jego przerażenie jest jak najbardziej prawdziwe.

A mój kot nie boi się ogórka!

Czy coś z nim nie tak?

Niektóre koty w ogóle nie reagują na widok ogórka i nie należy się tym niepokoić. Być może dany osobnik jest wyjątkowo tolerancyjny i “wyluzowany”, a być może ogórek akurat w nim nie budzi aż tak silnych skojarzeń z naturalnym wrogiem w postaci węża. Na pewno nie należy takie zwierzęcia wystawiać na “ogórkowe próby” do skutku, czyli do wywołania reakcji.

Sygnały świadczące o ogólnym wyluzowaniu i dobrym nastroju zwierzaka to,  między innymi, odpoczywanie na boku lub plecach, wysoka tolerancja na występujące w otoczeniu dźwięki, mruczenie, ugniatanie podłoża. Dlaczego koty ugniatają? Zachowanie to ma źródło w kocim dzieciństwie - kociak ugniata sutek matki, aby pobudzić wypływ mleka. Później robi to zawsze wtedy, gdy czuje się wyjątkowo dobrze. Jeśli szukasz więcej ciekawostek, sprawdź także ten artykuł z informacjami, dlaczego koty mruczą.

Sprawdź stan zdrowia kota

Brak reakcji na ogórka nie musi świadczyć o stanie zdrowia, ale ogólne obniżenie kociej reaktywności już tak. Jeśli widzisz, że twój pupil stał się nagle bardziej apatyczny i mniej zainteresowany otoczeniem - sprawdź stan jego zdrowia. W tym zęby.

Kamień nazębny u kota to coś, czego nie należy lekceważyć. Może się przyczynić do powstawania bólu, zapalenia dziąseł, a w konsekwencji do utraty zębów. Kamień nazębny u kota wymaga interwencji stomatologicznej - nie da się go wyleczyć na własną rękę, dlatego zachęcam do regularnego kontrolowania zębów pupila u specjalisty.

Nie strasz swojego zwierzęcia

Trend z zaskakiwaniem kotów ogórkami na szczęście nieco osłabł, ale ludzie nadal lubią nagrywać “śmieszne filmiki” z udziałem swoich zwierząt. Niestety najczęściej to, co dla nas jest śmieszne, dla zwierzęcia jest wręcz traumatyczne.

Nigdy nie należy traktować kota jako równoprawnego uczestnika takiego filmiku. Zwierzę nie ma wyboru, zrobi wszystko, do czego zmusi go opiekun. Ale czy celowe straszenie dla naszej satysfakcji to coś, co naprawdę warto wcielać w życie i jeszcze się tym chwalić? W mojej opinii - zdecydowanie nie.

Czy ten artykuł był dla Ciebie pomocny?
Oceń
Dla 100,0% czytelników artykuł okazał się być pomocny