Po co kotu relacje?

Zwierzę społeczne a zwierzę samotnicze

Kot jako gatunek nie tworzy stąd opartych na hierarchii. Tego rodzaju struktura społeczna jest charakterystyczna dla psów i wilków. Koty to samotni myśliwi, polegający wyłącznie na własnych umiejętnościach. Żeby przeżyć, nie potrzebują pomocy stada, tylko zdolności łowieckich.

Zwierzęta społeczne (wspomniane psy) mają niejako wrodzony katalog zachowań umożliwiający im odnajdywanie się w grupie. Potrafią zaakceptować hierarchię i swoje miejsce w niej. Rozumieją, że w grupie istnieją osobniki nadrzędne i takie, które muszą się podporządkować. Współpracują i akceptują podział ról.

U kotów jest inaczej - każdy osobnik jest niezależną jednostką, która nie akceptuje zwierzchności. Nie musi uznawać niczyjej władzy ani się jej poddawać. Nie polega na współpracy z innymi osobnikami, aby przeżyć czy odchować młode.

Relacje kocio - kocie

Repertuar zachowań, które ułatwiałyby kotu funkcjonowanie w grupie, jest mocno ograniczony. Kocia mowa ciała nie obejmuje tzw. “sygnałów uspokajających” czy gestów świadczących o uległości. Kot, który przewraca się na plecy w obecności innego osobnika, wcale nie ma pokojowych zamiarów. Jest gotowy na atak.

Kot potrzebuje terytorium, by czuć się bezpiecznie. Intruzi nie są mile widziani. W naturze oba osobniki mogą się rozejść na większy dystans, w ludzkich domach nie jest to możliwe. W takich okolicznościach bardzo łatwo o konflikt.

Relacje kocio - ludzkie

Koty, w przeciwieństwie do psów, nigdy nie były hodowane na zwierzęta użytkowe, przeznaczone do pracy z człowiekiem. Ich zadaniem przez długie lata było wyłącznie łapanie myszy - kot wywiązywał się z niego wzorowo i bez pomocy ze strony człowieka.

Dopiero pod koniec XIX wieku zaczęto tworzyć rasy kotów, przeznaczone do pełnienia roli zwierząt towarzyszących człowiekowi. Jednak nawet wtedy kot nie był postrzegany jako bliski przyjaciel, a raczej istota, z którą można koegzystować w ramach gospodarstwa domowego.

Kot przytulający się do właściciela, a także czy koty przywiązują się do ludzi i żywią uczucia do swoich właścicieli
Koty przywiązują się do swoich właścicieli i moga okazywać im uczucia poprzez przytulanie

Czy kot przywiązuje się do człowieka?

Kocha, lubi, szanuje…

Tyle teorii. Tymczasem w praktyce każdy kociarz wie, że jego pupil jest do niego w pewnym stopniu przywiązany. Objawy tego przywiązania bywają subtelne, wręcz niezauważalne: wspólne przebywanie w tym samym pokoju, odpoczywanie w bliskiej odległości, okazjonalne trącanie łebkiem, mruczenie przy okazji dotyku.

Mimo iż felis catus nadal posiada dzikie instynkty i potrafi radzić sobie na zewnątrz dużo lepiej, niż pies, to mimo wszystko potrafi nawiązać z nami więź, choć najprawdopodobniej nie tak mocną, jak byśmy chcieli. Na tym etapie udomowienia jest to jeszcze wbrew jego naturze.

Rodzic czy przyjaciel?

Wśród naukowców panował spór, w jaki sposób kot postrzega swojego opiekuna. Jako rodzica? Czy wyjątkowo niezdarnego, przerośniętego kota? Zachowania, które świadczą na korzyść obu teorii, są wśród domowych kotów dość powszechne.

Mruczenie jest charakterystyczne w komunikacji matka - kocię. Z kolei przynoszenie ofiary może oznaczać, że kot kiepsko ocenia nasze zdolności łowieckie i w związku z tym chce pomóc, abyśmy nie umarli z głodu.

Niestety, nie jesteśmy w stanie do końca stwierdzić przyczyny owych zachowań. Nasze mózgi bardzo różnią się od kocich, a wiele kocich zmysłów, jak chociażby zapach, funkcjonuje w sposób dla człowieka niedostępny. Możemy sobie więc tylko wyobrażać, jak zwierzę to odbiera świat, ale nie możemy tego doświadczyć na własnej skórze. Sprawdź także ten artykuł z informacjami, jak komunikuje się kot.

Do czego kotu jest potrzebny człowiek?

Miłość według kota

Czy koty nas kochają? Na to pytanie bardzo trudno znaleźć odpowiedź. Z pewnością potrafią okazywać nam przyjazne uczucia, ale raczej nie jest to miłość w rozumieniu ludzkim. W świecie zwierząt emocje mają wyłącznie praktyczny wymiar: dostarczają informacji o tym, czego unikać, a do czego dążyć. Świat ludzkich emocji jest daleko bardziej skomplikowany.

Przypisywanie zwierzętom ludzkich uczuć jest szkodliwą antropomorfizacją i przyczynia się najczęściej do wielu nieporozumień. Wymaganie od kotów, by myślały w podobny do nas sposób, jest pomysłem absurdalnym i bywa przyczyną wielu frustracji.

Dużo lepiej jest poznawać zwierzęta takimi, jakie one w rzeczywistości są i dostosowywać do tego stanu rzeczy nasze wymagania wobec nich. Na szczęście w dzisiejszych czasach dysponujemy naprawdę rozległą wiedzą na temat naszych braci mniejszych.

Terytorium czy opiekun?

Faktem jest, że kocie poczucie bezpieczeństwa wiąże się głównie z zajmowanym terytorium, a nie z opiekunem. Wyrwanie kota ze znanego mu środowiska skutkuje przeważnie większą traumą, niż zmiana właściciela.

W sytuacjach stresowych, na przykład w trakcie wizyty u weterynarza, obecność opiekuna uspokaja kota w dużo mniejszym stopniu, niż ma to miejsce w przypadku psów - zwierząt polegających na “przewodniku stada”, nastawionych na współpracę z człowiekiem.

Nie ulega jednak wątpliwości, że koty potrafią za nami tęsknić, lubić nas i chcieć spędzać z nami czas. Badania naukowe pokazują, że największą kocią sympatią cieszą się te osoby, które podają im jedzenie.

Zabawa jest na drugim miejscu, a kontakt fizyczny ma dużo mniejsze znaczenie. W praktyce tylko około 30% populacji kotów to zwierzęta “nakolankowe” lubiące długie pieszczoty. Znakomita większość woli miłość na odległość, bez nadmiernego spoufalania.

Czy ten artykuł był dla Ciebie pomocny?
Oceń
Dla 80,0% czytelników artykuł okazał się być pomocny