Czy koty pierdzą?” - pytanie od opiekuna

Skontaktował się z nami opiekun 1,5 rocznego kota, którego zastanawiało to, czy koty (potocznie mówiąc) „puszczają bąki”. Zaniepokoiły, go bowiem gazy u jego zwierzęcia, a także występujące u niego wzdęcia. Kot karmiony był zarówno karmą suchą, jak i mokrą oraz różnego rodzaju przysmakami (także z ludzkiego stołu). Postanowiliśmy przyjrzeć się zatem temu, dlaczego koty cierpią z powodu gazów?

Problemy trawienne u kotów

Kocie „bąki”, które pojawiały się u podopiecznego naszego czytelnika to nic innego, jak nagromadzone w przewodzie pokarmowym gazy. Gazy te są produktem ubocznym fermentacji bakteryjnej, która zachodzi w jelitach. Najczęściej pojawiają się jako skutek błędów dietetycznych, nieprawidłowej i zbyt nagłej zmiany karmy lub stosowania diety zawierającej dużo wysoce strawnego włókna pokarmowego. Co ciekawe, karmienie kota lub psa produktami o dużej zawartości mięsa może czasami prowadzić do dość cuchnących gazów, a jest to związane z zawartość substancji takich jak indole, fenole oraz związki siarki.

Do wzdęć oraz gazów u zwierząt mogą prowadzić także:

  • Niepożądane reakcje na pokarm – u niektórych psów i kotów to nadwrażliwość na pokarm sprzyja wzdęciom.
  • Rośliny strączkowe – jako powód gazów wymienia się czasemrośliny strączkowe zawarte w karmie lub dodawane do diety domowej. Problemowi sprzyjają głównie nagłe zmiany diety.
  • Błędy żywieniowe – u psów jako kolejny powód zaburzeń ze strony przewodu pokarmowego wymienia się ich „zbieractwo” i zjadanie np. śmieci lub odchodów innych zwierząt.
  • Resztki ze stołu – dzielenie się z pupilami ludzkim jedzeniem nie jest rzadkością. Może mieć jednak negatywne skutki.

Wzdęcia mogą być też wywołane przez:

  • pasożyty wewnętrzne,
  • przerost flory bakteryjnej jelita cienkiego,
  • zakażenie parwowirusem u psów.

Jeżeli Twój pupil cierpi na problemy trawienne, udaj się do lekarza weterynarii. Podczas wizyty przeprowadzi on z Tobą wywiad dotyczący m.in. żywienia kota. Konieczne będzie także badanie kliniczne. Podczas palpacji jamy brzusznej lekarz weterynarii zwróci uwagę na potencjalną bolesność, możliwe guzy, a także stopień wypełnienia jelit Twojego kota płynami oraz wspomnianymi gazami. Zmiany stwierdzone na tym etapie będą kluczowe dla dalszej diagnostyki, która może obejmować badania krwi i kału, a także USG jamy brzusznej, a nawet zdjęcia RTG. Sprawdź także ten artykuł z informacjami, czy koty przywiązują się do ludzi.

Jak zapobiegać kłopotom z przewodem pokarmowym kota?

Czy można coś zrobić, by u zwierząt nie pojawiały się „bąki”, wzdęcia, bóle brzucha czy biegunki? I tak, i nie. Nie na wszystko mamy przecież wpływ. Możemy jednak zadbać o prawidłową dietę psa lub kota, podawanie mu probiotyków oraz regularne badanie kału i/lub odrobaczanie.

Dobre efekty bardzo często przynoszą zmiany w składzie mikroflory jelitowej. Warto zatem skonsultować się z lekarzem weterynarii w sprawia stosowania probiotyków. Probiotyki dla kotów powinny być zakupione u lekarza weterynarii lub w sklepie zoologicznym i być przeznaczone dla zwierząt domowych.

Chcesz coś zmienić w diecie swojego pupila? Rob to powoli! Za każdym razem, gdy zmieniamy znacząco skład zwierzęcego menu, pośrednio zmieniamy wspomnianą już mikroflorę przewodu pokarmowego pupila. U części czworonogów sprawdzą się specjalistyczne diety typu “gastrointestinal”, czyli „jelitowe”. U innych wskazane będzie zastosowanie tzw. karmy monobiałkowej lub z białkiem hydrolizowanym. Takie diety, które zawierają nowe źródło białka zwierzęcego bądź hydrolizowane białko są dobrym rozwiązaniem, gdy zwierzę cierpi z powodu alergii lub nietolerancji pokarmowej. Pamiętaj jednak, że nie ma gwarancji, że pierwsze wybrane postępowanie okaże się skuteczne.

Kot sika na łóżko? A może widzisz, że Twój pupil nadmiernie wylizuje sierść? Jest wiele powodów, które powinny nas skłonić do konsultacji z lekarzem weterynarii. Nadmierne gazy również do nich należą. Często pojawiające się u kota „bąki” muszą nas skłonić do pytania „dlaczego?” i poszukiwania właściwej odpowiedzi.

Czy ten artykuł był dla Ciebie pomocny?
Oceń
Dla 96,3% czytelników artykuł okazał się być pomocny