Piękna i tania ryba

Gatunki barwniaków

Barwniak czerwonobrzuchy, czyli Pelvicachromis pulcher, to po części pielęgnica i pielęgniczka. Dorasta do 10 cm, więc pielęgniczka kakadu jest od niego mniejsza tylko o centymetr. Z jakichś przyczyn barwniak nie jest chętnie kupowany do akwariów towarzyskich mimo pięknych barw i niewielkich rozmiarów.

Musi coś w tym być i faktycznie jest. Ta ryba jest zdecydowanie bardziej „asertywna” niż pielęgniczka. Celowo nie mówimy tu o agresji, bo problemy zaczynają się wówczas, gdy barwniak szykuje się do tarła albo pojawiła się ikra. Potrzeba ochrony potomstwa jest u niego tak duża, że nikogo nie wpuści poza obrany przez siebie dystans.

Zamiast natknąć się na problem, który będzie trudno rozwiązać, lepiej przygotować się wcześniej do możliwego konfliktu i spróbować mu zaradzić. Oczywiście da się to zrobić. Pominąwszy najbardziej oczywisty sposób, czyli zakupienie większego akwarium, spróbujmy barwniakowi dobrać odpowiednie podłoże, światło, wodę i ozdoby. Okazuje się bowiem, że te wszystkie elementy mają dla nich ogromne znaczenie.

Odmiana a wysoka cena

Barwniak czerwonobrzuchy to piękna ryba. Przez środek ciała biegną wyraźne dwie czarne pręgi na jasnym kolorze bazowym. Brzuch jest czerwony, a brzegi płetw pomarańczowe ze wzorem przypominającym pawie oczka. Poszczególne osobniki różnią się znacząco między sobą intensywnością barw, obecnością specyficznego wzoru na płetwach, a nawet kolorem podstawowym.

W zależności od miejsca, z którego zostały odłowione, mogą mieć różne cechy:

  • czekoladowe z żółtymi pasami od głowy do ogona
  • mocno żółte płetwy grzbietowe
  • duża ilość plam na górnej części płetwy ogonowej
  • mniej lub bardziej czerwony brzuch (1)

Także często jako barwniaki czerwonobrzuche określa się cały rodzaj pielęgnic Pelvicachromis, do którego należą:

  • Pelvicachromis pulcher
  • Pelvicachromis taeniolatus
  • Pelvicachromis drachenfelsi
  • Pelvicachromis kribensis
  • Pelvicachromis roloffi
  • Pelvicachromis sacrimontis
  • Pelvicachromis silviae
  • Pelvicachromis subocellatus

Niestety wielu przedstawicieli tego rodzaju jest do siebie na tyle podobnych, że rzadko kto je rozróżnia. Tym bardziej że ubarwienie i cechy mogą się różnić w zależności od pochodzenia. W tej kwestii nawet wnikliwe badania nie dają jednoznacznej odpowiedzi, kto z kim jest spokrewniony i w jakim stopniu w zależności od miejsca występowania. Niekiedy głównie cena świadczy o ich rodowodzie i pochodzeniu.

Mało wymagająca ryba

Czystość wody a ospa rybia

Najbardziej popularne na rynku barwniaki (głównie Pelvicachromis pulcher) pochodzące z hodowli (rozmnażanie w akwariach) to łatwe w utrzymaniu ryby. Ich cena jest niska, porównywalna do gupika. Te ryby doskonale przyzwyczajają się do pH 7,5 i rzadko istnieje potrzeba zakwaszania wody, żeby przystąpiły do tarła. Wymagają temperatury takiej, jak większość ryb tropikalnych, czyli 24-26⁰C. Twardość wody nie ma dla nich tak dużego znaczenia jak dla pielęgniczek (apistogramma).

Woda może być utrzymywana klarowna lub mętna i brązowa. Jeżeli oczywiście będzie odpowiednia ilość NO3 i PO4. Klarowność to jedno, a czystość wody powinna być utrzymywana przy każdej rybie. W innym przypadku może się przyplątać nawet tak banalna choroba jak ospa rybia. Barwniaki można trzymać z roślinami, ale niekiedy mogą je podkopać.

Doskonale sprawdzają się ukorzenione kryptokoryny, zwartki, można przyczepić anubiasy i microsoria do korzeni, a uda nam się zrobić całkiem przyzwoity aquascape przystosowany do wymagań tych pięknych ryb. Jeżeli mamy wybierać między mniejszą ilością światła a większą, to oczywiście najlepszy jest półmrok. Rośliny jednak mają na ten temat inne zdanie i nie spodziewajmy się ich bujnego rozwoju w takich warunkach. Zawsze jest coś za coś. Sprawdź także ten artykuł o pielęgnicach w akwarium krok po kroku.

Barwniak w akwarium

W Afryce barwniaki bywają w wodach lekko płynących po stojące. Niekiedy osadu dennego jest sporo, a w innych miejscach jest klarowna woda i sporo kamieni. Potrafią się odnaleźć w różnych środowiskach, ale naturalne zbiorniki działają trochę inaczej niż nasze małe akwaria.

Jeżeli chcemy dodać korzeni, szyszek olchy, czy innych naturalnych elementów zmieniających parametry wody, róbmy to powoli. Przy wodzie kranowej możemy być bardziej odważni niż przy demineralizowanej. Efekty mogą bowiem pojawić się po dłuższym okresie czasu. Przy zakwaszaniu preparatami, zawsze najpierw przygotujmy wodę w osobnym zbiorniku, zanim wlejemy ją rybom.

Dno akwarium powinno być jak najbardziej urozmaicone, a im bardziej naturalne elementy „wyposażenia” tym zdrowiej dla naszych ryb. Oczywiście przy zachowaniu w pamięci, że brud zawsze będzie się osadzał w szczelinach i zakamarkach. A ów brud powoduje namnażanie bakterii, które pojawią się w dużych ilościach. Do tego dojdzie ospa rybia i kłopoty gotowe.

Barwniaki umiarkowanie spokojnymi rybami

Barwniaki mogą pływać z bardzo wieloma innymi rybami. Są spokojne, nie podgryzają płetw i nie zaczepiają się w mniejsze sztuki. Bywa, że są w jednym akwarium z gupikami, czy danio. Polecanymi towarzyszami mogą być: brzanka odeska, żałobniczka, bystrzyki, czy świeciki. Dlatego barwniaki są tak popularnym wyborem głównie u początkujących akwarystów. Nie interesują się za bardzo nawet takimi rybami buszującymi przy dnie, jak kiryski, czy zbrojniki.

A ta sielanka będzie trwała do momentu, kiedy barwniaki przystąpią do tarła. Wówczas po prostu zaanektują jakąś część zbiornika i dopuszczą tam nikogo. Tutaj sprawa się komplikuje, bo niektóre pary są bardziej konsekwentne, a niektóre mniej. Bywa, ze przystąpią do tarła, rozmyślą się, nic z tego nie wyjdzie i żyją sobie dalej w najlepszej zgodzie.

Kiedy jednak ikra się wykluje i ryby będą chciały wykarmić młode ryby, to reszta sąsiadów nie ma co liczyć na liberalne traktowanie (nawet brzanka odeska, czy żałobniczka). Pogoniona będzie ryba nawet większa od nich, więc najlepiej jest przyjąć, że towarzystwo jest dobre, ale w dużym, mocno zarośniętym akwarium, gdzie barwniak czerwonobrzuchy nie będzie widział innych ryb ze swojej kryjówki. Nawet jeżeli naszym bezpośrednim celem nie jest jego rozmnażanie ani hodowla.

Hodowla a życie barwniaka

Barwniak to wszystkożerna pielęgnica, więc nie pogardzi pokarmem z dodatkiem glonów czy warzyw. Warto też podawać im karmę wybarwiającą, żeby wydobyć piękny czerwony kolor brzucha i żółtych płetw. Generalnie jedzą to, co znajdą na dnie, więc od osadów po larwy owadów wszystko jest akceptowalne. Pamiętajmy, że ich rozmiar nie pozwala na przekarmianie takimi przysmakami jak ochotki, dżdżownice czy doniczkowce.

Jeżeli naszym celem jest hodowla barwniaków, to przyda nam się jakaś jaskinia lub korzeń ułożony w taki sposób, żeby jamka miała „sufit”. Nie ma znaczenia, czy będzie ułożona z kamieni, lawy, czy czegokolwiek innego. Co prawda zdarza się, że zdeterminowane pary składają ikrę nawet w niewielkich zagłębieniach, ale to niestety najczęściej wtedy, gdy nam na tym nie zależy.

Co ciekawe, u barwniaków płeć potomstwa ma związek z pH wody. Młode ryby mogą być w przeważającej ilości samcami – i wówczas pokolenie będzie miało tendencje poligamiczne, natomiast gdy w populacji jest więcej samic - relacje między osobnikami przeważają w kierunku relacji monogamicznych. Rzadko które ryby mogą tak dokładnie kierować losem przyszłych pokoleń(2).

(1) Ted Judy, Collecting Pelvicachromis Species in Cameroon, 2020 TFH Magazine, a Central Garden & Pet Company, https://www.tfhmagazine.com/articles/freshwater/collecting-pelvicachromis-species-in-cameroon-full-article

(2) Reddon, Adam R., and Peter L. Hurd. "Water pH during early development influences sex ratio and male morph in a West African cichlid fish, Pelvicachromis pulcher." Zoology 116.3 (2013): 139-143.

Czy ten artykuł był dla Ciebie pomocny?
Oceń
Dla 0,0% czytelników artykuł okazał się być pomocny