Marońska pielęgnica akwariowa

Akara z Maroni (łac. Cleithracara maronii) pochodzi z… Maroni. To rzeka rozgraniczająca Surinam od Gujany Francuskiej. Przepiękne miejsce na Ziemi. Dzikie, pierwotne tereny tropikalne z bujną roślinnością i jednymi z najpiękniejszych przedstawicielami różnych rodzajów ryb. A wiele pozostaje jeszcze do odkrycia. Skoro to tak wspaniałe miejsce, to dlaczego o nim tak cicho w środowisku akwarystycznym? Dlaczego nie stoi tam kolejka wypraw poławiaczy ryb? A dlatego, że te tereny są w dużej mierze zajmowane przez poszukiwaczy złota. W tej nielegalnej formie. Dlatego szukanie tam rybek kosztuje utratę życia.

Nie ma co się dziwić, że nikt nie rozpisuje się na temat naturalnego środowiska Akary z Maroni i mało osobników jest wyławianych. Z jednej strony to dobrze, bo tereny nie są przeławiane (głównym źródłem pochodzenia jest hodowla). Z drugiej źle, bo cena za wydobycie złota jest wysoka dla środowiska. Przepłukiwane jest dno rzek, czyli poddaje się go dewastacji. A to gigantyczna szkoda, bo w rzece mającej długość 611 km zamieszkuje 279 gatunków ryb! W naszej Wiśle mającej 1047km mamy trochę ponad 40 gatunków ryb.

Akara z Maroni lubi paprochy. Im drobniejsze, tym lepsze. Zamieszkuje miejsca, gdzie jest pod dostatkiem korzeni, liści, brązowego osadu, resztek roślinnych i mnóstwa owadów w dnie. Jak łatwo się domyśleć, pH i twardość tych wód są bardzo niskie ze względu na dużą ilość związków humusowych (jak w Rio Jufaris, gdzie żyje zwinnik blehera). Woda w tych zbiornikach jest dość klarowna i czysta jak kryształ. Dlatego Akara marońska buszuje przy dnie. Kopie sobie w najlepsze szukając pyszności lub miejsca na gniazdo. Temperatura panuje tam taka jak w naszych mieszkaniach, czyli 21-28⁰C. Akara buduje gniazdo na podłożu, a nie - jak gurami marmurkowe - na tafli wody.

Idealne akwarium dla pielęgnicy

Czego akara z maroni potrzebuje? Na pewno miejsca. To ryba akwariowa o wielkości do 11cm, więc akwarium nie powinno być krótsze niż 70 cm. Cena takiego zbiornika, to nie ogromny wydatek (tym bardziej z drugiej ręki), większym problemem bywa znalezienie odpowiedniego miejsca w mieszkaniu. Więcej kosztuje filtr, ale przy częstych podmianach, może być wewnętrzny. Mimo, że akara nie potrzebuje miejsca, bo pływa w ławicy, jak na przykład zwinnik blehera, ale każda para będzie miała swoje terytorium. Powierzchnia dna największa, jaką tylko można zrobić. Podłoże to kluczowa sprawa dla tych ryb:

  • Najlepiej, żeby podłoże było jasne
  • Drobinki podłoża koniecznie muszą być obłe, nie mogą być łupane
  • Najlepszy będzie żwirek o granulacji 0,2-0,4 mm
  • Za drobne podłoże będzie cały czas pyliło na akwarium
  • Za grube uniemożliwi rybom aranżację dna
  • Gdzieniegdzie należy poustawiać większe otoczaki (większe, płaskie, okrągłe kamienie), żeby akara marońska miały gdzie złożyć ikrę
  • Przy wyborze kamieni należy zrobić test octowy (polać je octem i zobaczyć, czy się pienią, jeżeli tak, to nie nadają się do naszego akwarium)

W elementach wystroju ważne są też korzenie, suche liście i odpowiednie zacienienie zbiornika. Środek może mieć dużo światła, ale zacienione miejsca będą rybom dawały idealne miejsca do odchowania narybku. Do tematu obsady roślinnej można podejść na dwa sposoby. Jeśli szukasz więcej inspiracji, sprawdź także zebrane w tym miejscu artykuły o dużych rybach akwariowych.

Od razu po założeniu akwarium dać:

  • Rogatka
  • Pistię na powierzchnię
  • Nawódki pływające w toni
  • Anubiasy mocno przyczepione nicią
  • Cryptocoryne też przymocowana nicią
  • Ceratopteris cornuta wolno pływający

Polecane akcesoria do akwarium - ceny internetowe!

Akara z maroni, cleithracara maronii w akwarium, a także jej wymagania, rozmnażanie i hodowla

Po założeniu akwarium kupić małych towarzyszy dla akar i posadzić rośliny:

  • Kryptokoryny
  • Nurzańce
  • Żabienice
  • Ponikło (najlepiej accicularis lub vivipara)

Kiedy te rośliny zapuszczą długie korzenie, tak po dwóch miesiącach, możemy kupić akary i wtedy trudniej im będzie cokolwiek wykopać. To ryby grzebiące w dnie, a nie pływające przy tafli jak gurami marmurkowe czy pływające w toni jak sumik szklisty.

Hodowla Cleithracara maronii to pestka. Przy czystej wodzie i odpowiednim wystroju szybko zabierają się za szukanie miejsca na gniazdo. Problem w tym, że gdy para się dobierze, żadna inna akara marońska nie ma prawa wstępu na ich teren gniazdowania. Te rybki opiekują się ikrą i larwami z wyjątkową pieczołowitością. Wachlują, pilnują, dmuchają, odganiają inne ryby. Robią całą robotę za akwarystę (którego oczywiście gryzą, gdy włoży rękę do akwarium z młodymi – tak samo robi gurami marmurkowe). To fenomenalni rodzice. Samice nie inkubują ikry w pysku, więc odchowanie młodych nie kosztuje ich tyle, co u gębaczy.

Akara marońska z innymi rybami

Akara z maroni jest najsympatyczniejszą pielęgnicą ze wszystkich. Jeżeli nie ma ikry, nie jest w ogóle agresywna. Może pływać z wieloma rybami w akwarium. Wręcz daje się przepychać mniejszym gatunkom. Dlatego warto wybrać dla niej spokojnych towarzyszy. Najlepiej ławicowych takich jak barwieniec fantom, bystrzyk barwny, bystrzyk czerwony, tetra cesarska, prystelka, miedzik obrzeżony, razbora klinowa, zwinnik blehera. Należy unikać ryb terytorialnych i innych pielęgnic, bo akary na pewno będą się ich bały. Nie nadają się też sumik szlisty, czy gurami marmurkowe.

Hodowla Cleithracara maronii jest łatwa, więc cena bywa niska, a dostępność szeroka. Dlatego też są odporne na niekorzystne parametry wody. Te rybki nie chorują często na choroby bakteryjne, nawet przy twardej wodzie. To oczywiste, że przy brudnej wodzie żadna ryba akwariowa nie da rady długo żyć, ale powiedzmy, że akary z maroni są wyjątkowo wyrozumiałe wobec akwarystów.

Pomimo, że to pielęgnica, Cleithracara maronii może być idealnym kandydatem na pierwszą rybę dla młodego lub starszego początkującego akwarysty. Właśnie nie bojownik, gupik, czy platka, ale ryba akwariowa, która nauczy każdego, że one też zakładają rodziny, opiekują się dziećmi, nie można ich straszyć i pukać w akwarium. Podchodzą do szyby, kiedy widzą osobę, która je karmi. Uciekają na widok nieznajomych. To nie tak delikatne rybki, jak paletka, ale równie interesujące. Nie pływają bez sensu jak gupiki, ale tu przedmuchają piasek, przeniosą kamyczek, zaprowadzą partnerkę, żeby pokazać nowo zrobione miejsce… w tej rybie jest esencja akwarystyki.

Czy ten artykuł był dla Ciebie pomocny?
Oceń
Dla 97,7% czytelników artykuł okazał się być pomocny