Za każdym razem, gdy wrzała woda, pies wybiegał na korytarz. Dopiero behawiorysta odkrył smutną prawdę

Tofik to młody pies, który od pewnego czasu bał się dźwięku czajnika. Gdy tylko w kuchni pojawiał się gwizd, psiak uciekał z pomieszczenia. Z początku jego opiekunowie myśleli, że to wynik traumy z przeszłości. Jednak rzeczywistość okazała się znacznie bardziej zaskakująca niż ktokolwiek przypuszczał.
- Niepozorny lęk psa – reakcja na dźwięk czajnika
- Poszukiwanie przyczyn psiego zachowania – długa droga bez efektów
- Prawdziwy powód psiego zachowania – poszukiwanie przyjaciela
Niepozorny lęk psa – reakcja na dźwięk czajnika
Państwo Gawrońscy mieszkają w dużym domu pod Warszawą. Niespełna pół roku temu przygarnęli pod swój dach niewielkiego szczeniaka, który urodził się w gospodarstwie znajomych. Szczeniak otrzymał imię Tofik, był bardzo pogodny i towarzyski.
Na początku zachowanie Tofika niczym się nie wyróżniało. Szczeniak szybko zaaklimatyzował się w nowym domu i z radością spędzał czas ze wszystkimi domownikami. Jednak po pewnym czasie Pan Gawroński zauważył, że pies ucieka z kuchni, gdy tylko usłyszy dźwięk czajnika.
Z początku wszyscy myśleli, że to strach spowodowany nagłym dźwiękiem. Jednak sytuacja wyglądała dość dziwnie. Tofik mieszkał w domu już od kilku miesięcy i nikt wcześniej nie zauważył u niego takiej reakcji. Pies nie dawał się przekonać przysmakiem ani wołaniem, na dźwięk gwizdania czajnika wybiegał na korytarz i wyglądał, jakby czegoś szukał. Rodzina uznała wtedy, że pies szuka bezpiecznego schronienia.
Poszukiwanie przyczyn psiego zachowania – długa droga bez efektów
Reakcja Tofika nie ustępowała pomimo upływu czasu. Pan Gawroński uważał nawet, że sytuacja się pogorszyła. Wobec tego cała rodzina zaczęła szukać przyczyn psiego zachowania. Z początku wszyscy myśleli, że chodzi o nagły dźwięk gwizdka. Znajomy zasugerował, że może pies reaguje tak przez traumę z przeszłości.
Po rozmowie z poprzednimi właścicielami okazało się, że Tofik spędził wczesną młodość przy swojej psiej mamie na podwórku. Nigdy nie wchodził do domu i nie miał jak przestraszyć się dźwięku czajnika. Wobec tego rodzina Gawrońskich odrzuciła teorie o traumie.
Poszukiwania przyczyny zachowania Tofika nie przynosiły żadnych efektów. Postęp nastąpił dopiero po konsultacji z behawiorystą. Specjalista wysłuchał opowieści rodziny i zaczął zadawać pytania. Spytał miedzy innymi, czy w ostatnich miesiącach coś w domu uległo zmianie. I właśnie odpowiedź na to pytanie przyniosła wyjaśnienie nietypowego zachowania Tofika.

Prawdziwy powód psiego zachowania – poszukiwanie przyjaciela
Po rozmowie z behawiorystą, Pan Gawroński otrzymał wiele cennych wskazówek. Uświadomił sobie też, że problem z zachowaniem Tofika rozpoczął się po tym, gdy z domu odszedł drugi, starszy pies. Lordi miał już swoje lata, był schorowany i pewnego dnia nie wrócił z wizyty u weterynarza. Jednocześnie był to pies, który wprowadzał Tofika w życie u boku nowej rodziny.
Pan Gawroński wspomina, że Lordi bardzo dobrze przyjął młodego szczeniaka w nowym domu. Z czasem psy stały się niemal nierozłączne. Lordi miał też pewien nawyk związany z opiekunami. Zawsze przybiegał do kuchni na dźwięk gotowania wody w czajniku i czekał na przysmaki. Dla całej rodziny był to zwykły, codzienny rytuał.
Po przeanalizowaniu całej sytuacji okazało się, że Tofik wcale nie stresował się dźwiękiem czajnika. Jednak ten codzienny rytuał z udziałem Lordiego zachował się w jego pamięci. Na dźwięk czajnika, Tofik zaczynał szukać swojego dawnego przyjaciela z którym nigdy się nie pożegnał. Dźwięk czajnika był czynnikiem, który silnie kojarzył się z obecnością Lordiego. I choć nie było go w domu już od dłuższego czasu, młody Tofik najwyraźniej nie rozumiał całej sytuacji. Młody pies szukał przyjaciela, gdy tylko przypominał sobie o codziennej rutynie z przysmakami i czajnikiem.