Aportowanie niszczy psa? 5 sygnałów obsesji, których nie możesz zignorować

Dla wielu psów aportowanie to absolutny hit — szybki sposób na rozładowanie nadmiaru energii. W końcu zmęczony pies to szczęśliwy pies… prawda? Problem w tym, że ta niewinna zabawa potrafi niepostrzeżenie wymknąć się spod kontroli. Źle prowadzone aportowanie może przerodzić się w obsesję, która zamiast relaksu przynosi napięcie i stres. Skąd wiedzieć, że dzieje się coś niepokojącego — i jak bawić się tak, by naprawdę służyło psu?
- Dlaczego psy tak kochają aportowanie?
- Aportowanie może szkodzić psu: objawy stresu
- Aportowanie z głową: ile i jak bawić się psem
Dlaczego psy tak kochają aportowanie?
Większość psów – szczególnie tych, które mają w genach „pracę” (np. retrievery czy border collie) – ma bardzo silny odruch pogoni za uciekającym obiektem i potrzeby złapania „zdobyczy”. Aportowanie pozwala im rozładować te naturalne popędy w bezpieczny, przewidywalny sposób. Pies rusza w pościg, chwyta, wraca i oddaje „łup” – a taki powtarzalny schemat jest dla niego wyjątkowo nagradzający i wciągający.
Ta frajda w dużej mierze wynika z wyrzutu adrenaliny, do którego dochodzi w trakcie biegu i samego łapania. Adrenalina potrafi dawać wrażenie ekscytacji, a nawet czegoś na kształt euforii, więc zwierzę zaczyna chcieć powtórki. Dlatego wiele psów potrafi bez końca gonić za piłką czy patykiem – także wtedy, gdy są już wyraźnie zmęczone i powinny zrobić przerwę.
Aportowanie może szkodzić psu: objawy stresu
Z pozoru niewinna zabawa w aportowanie, czyli przynoszenie opiekunowi rzuconego przedmiotu, potrafi szybko przerodzić się w niezdrową obsesję. Dzieje się tak wtedy, gdy pies całkowicie „odpływa” w pogoń za obiektem — przestaje interesować się tym, co dzieje się wokół, i nie realizuje innych ważnych potrzeb spacerowych, takich jak spokojne węszenie.
Taka forma aktywności bywa dla psa zwyczajnie szkodliwa. Może prowadzić do przewlekłego stresu: zwierzę pozostaje w stałym napięciu, bez przerwy wypatrując kolejnego rzutu. Nawet po zakończeniu zabawy nie umie się wyciszyć i zaczyna pokazywać sygnały niepokoju. O tym, jak prawidłowo odczytywać mowę ciała psa, możesz przeczytać tutaj.
Aportowanie z głową: ile i jak bawić się psem
Czy trzeba całkiem odstawić aportowanie? Nie — warto jednak pamiętać, że to tylko jeden z elementów dobrze zaplanowanego spaceru. Najlepiej ograniczyć rzucanie piłki do kilku powtórzeń, a potem przerzucić się na inną aktywność, na przykład spokojną interakcję z innymi psami. O socjalizacji młodych i dorosłych psów dowiesz się tutaj.
Aportowanie warto prowadzić rozsądnie i według jasnych zasad. „Stawiamy na aport sportowy: pies zostaje przy nodze w momencie rzutu i podczas lotu aportu. Dopiero na naszą komendę powinien pobiec po przedmiot i oddać go opiekunowi. Dzięki temu łatwiej utrzymać jego emocje na stabilnym poziomie” – podpowiada zoopsycholog, behawiorysta oraz trener psów Tomasz Pabis na stronie psinosek.pl. Ekspert dodaje też, że po takiej zabawie dobrze zaplanować coś wyciszającego — na przykład krótki, spokojny spacer.
