Weterynarze biją na alarm! Tego produktu nie powinno być w żadnym domu z psem

Psy z natury mają potrzebę żucia. Z tego powodu można im od czasu do czasu podać coś do gryzienia. Ale uwaga, wystrzegajmy się gryzaków zrobionych z prasowanych skór pochodzących z Chin. Do ich produkcji mogą być wykorzystywane szkodliwe chemikalia.
Z tego artykułu dowiesz się:
Tanie, ale czy dobre?
Właściciele szczekających czworonogów doskonale je znają. Mają charakterystyczny wygląd i zapach. Gryzaki zrobione z prasowanych skór kształtem mogą mniej lub bardziej przypominać kość. Są tanie, więc cieszą się sporą popularnością. A nie powinny. Mogą bowiem stanowić śmiertelne zagrożenie dla zdrowia zwierzęcia.
Wątpliwej jakości smakołyki powstają w garbarniach, czyli zakładach przetwarzających skóry. Stosuje się w nich wiele niebezpiecznych chemikaliów. Jak podaje portal nosem.pl, gryzaki są moczone w siarczku sodu lub ługu, wybielane, pryskane sztucznymi aromatami i konserwowane. Do Polski trafiają najczęściej z Chin. O tym, jaka jest najlepsza mokra karma dla psa, przeczytasz w tym artykule.
"Syndrom wilkołaka"
W 2023 r. ukazało się badanie naukowe, które udowodniło szkodliwy wpływ gryzaków ze skóry na stan zdrowia psów. Zwierzęta, które jadły tego rodzaju “przysmaki” kilka razy w miesiącu były bardziej narażone na zaburzenia żołądkowo-jelitowe. Czytając ten artykuł, dowiesz się, jak wybrać bezpieczny gryzak dla pupila.
W lutym 2025 r. sprawa podejrzanych psich łakoci znowu stała się głośna. Tym razem za sprawą tak zwanego “syndromu wilkołaka” , czyli zespołu nietypowych objawów występujących u psów, które zjadły gryzak ze skóry. Lekarze weterynarii, którzy mieli z nim do czynienia, wspominali o wyciu, napadach padaczkowych, szczekaniu i atakach paniki.
Gryzaki zostaną przebadane
"Syndrom wilkołaka" zanotowano w kilku europejskich krajach. Specjaliści źródła problemu upatrywali w importowanych z Chin “ kościach ” do żucia. W niektórych państwach przysmak został wycofany ze sprzedaży. Odpowiednie działania podjęły również władze polskie.
“Gryzaki objęte powiadomieniem, wykonane głównie ze skór wołowych, ale także wieprzowych i innych, zostały już zatrzymane u dystrybutora i przekazane do zbadania do Krajowego Laboratorium Pasz w Lublinie. Czekamy na wyniki” - powiedziała lek. wet. Magdalena Lenart, dolnośląski wojewódzki inspektor weterynaryjny ds. pasz i utylizacji, cytowana przez portal zielona.interia.pl.
