Kiełbasa z gwoździami na terenie ROD. Ktoś wrzucił ją celowo na działkę posiadacza psów

Na terenie ROD Kalina znaleziono kiełbasę z gwoździami w środku. Podejrzana wędlina została wrzucona na posesję jednego z działkowiczów. Mężczyzna posiada psy. To nie pierwszy taki przypadek w tamtym miejscu.
Z tego artykułu dowiesz się:
Podejrzana wędlina
Do przykrego incydentu doszło pod koniec lutego pod Gnieznem. Na terenie Rodzinnych Ogródków Działkowych “ Kalina ” znaleziono kiełbasę, w której ktoś ukrył małe gwoździe. Niechciany “ prezent ” znalazł na terenie swojej działki jeden z użytkowników. Mężczyzna posiada psy. Na szczęście zdołał je w porę uchronić przed niebezpieczeństwem.
O sprawie zawiadomiono policję. Po oględzinach kiełbasy funkcjonariusze stwierdzili, że wędlina nie pochodziła ze sklepu, ale najprawdopodobniej została przygotowana domowym sposobem. Gwoździe nie zostały do niej wbite po przyrządzeniu, ale znajdowały się w środku od początku.
Nieuchwytny sprawca
Jak przypomina portal gloswielkopolski .pl, nie było to pierwsze tego typu zdarzenie na terenie ROD “Kalina” . Kilka miesięcy wcześniej ktoś posłużył się zatrutą zabawką dla psów. Niebezpieczny przedmiot znalazł się w jednym z ogródków. Zainteresował się nim pies imieniem Roibos. Niestety zwierzę zmarło. Sprawa trafiła na policję, ale została umorzona. O tym, jak udzielić zwierzęciu pierwszej pomocy, przeczytasz tu.
- Prosimy wszystkich o sprawdzenie monitoringu i swoich posesji. W roku 2024 Były tam podobne przypadki a sprawca nadal nie został wykryty! Każdego kto posiada jakiekolwiek informacje prosimy o kontakt priv. Zapewniamy anonimowość! - prosi Fundacja Przyjaciele Zwierząt w Gnieźnie, cytowana przez “Głos Wielkopolski”.
12 gwoździ
Podgnieźnieńskie incydenty wcale nie są odosobnione. Na początku marca do lekarza weterynarii trafił pies, który zjadł kiełbasę z gwoździami. Z jego żołądka wyciągnięto aż 12 metalowych przedmiotów. Niebezpieczny “przysmak” leżał przy drodze w Dobrzykowicach koło Wrocławia. Sprawa trafiła do organów ścigania.
– Policja już działa. Zabezpieczyliśmy monitoring i szukamy sprawcy. Niestety nie jest to pierwsza tego typu historia we Wrocławiu i okolicach – powiedział podkom. Wojciech Jabłoński, rzecznik prasowy Miejskiej Komendy Policji we Wrocławiu w rozmowie z portalem www.wroclaw.pl. Chcesz zostać lekarzem weterynarii? Koniecznie przeczytaj ten artykuł.
