Zapadł długo wyczekiwany wyrok w sprawie Wojtyszek. Taka jest kara za znęcanie się nad psami

Za zamkniętymi bramami największego w Europie azylu dla zwierząt rozgrywał się cichy dramat tysięcy czworonogów. Po trzech latach skomplikowanego procesu sąd wreszcie wydał wyrok na osoby odpowiedzialne za funkcjonowanie owianego złą sławą schroniska w Wojtyszkach.
2 lata więzienia
Dwa lata bezwzględnego więzienia oraz 10-letni zakaz prowadzenia działalności związanej z opieką nad zwierzętami – to wyrok, jaki usłyszała była właścicielka osławionego schroniska w Wojtyszkach, Anna S. Sąd Rejonowy w Sieradzu uznał ją za winną znęcania się nad zwierzętami. Zapadły również wyroki wobec pozostałych oskarżonych kobiet.
Proces w sprawie wydarzeń w Wojtyszkach (woj. łódzkie) był jednym z największych i najbardziej poruszających postępowań dotyczących praw zwierząt w Polsce. Akt oskarżenia obejmował niemal 100 tomów materiału dowodowego, a śledczy przeanalizowali dokumentację medyczną ponad tysiąca psów i kotów przebywających w placówce.
Zmiana kwalifikacji czynu i wyroki
Prokuratura Okręgowa w Ostrowie Wielkopolskim zarzucała oskarżonym znęcanie się nad zwierzętami ze szczególnym okrucieństwem. Z ustaleń śledztwa wynikało, że przetrzymywane w placówce zwierzęta były pozbawione właściwej opieki weterynaryjnej, karmy i wody, co prowadziło do ich skrajnego wycieńczenia, chorób oraz śmierci. Sędzia Maciej Leśniowski uznał Annę S. za winną znęcania się nad czworonogami, jednak zmienił kwalifikację czynu, odrzucając przesłankę o „szczególnym okrucieństwie”.
Sąd orzekł wobec Anny S.:
- 2 lata bezwzględnego pozbawienia wolności,
- 10-letni zakaz prowadzenia wszelkiej działalności związanej z opieką nad zwierzętami,
- obowiązek zapłaty nawiązki na rzecz fundacji zajmujących się ochroną zwierząt.
Druga z oskarżonych, Elżbieta K. – która według prokuratury pełniła funkcję formalnej zarządczyni placówki – usłyszała wyrok 10 miesięcy więzienia w zawieszeniu na trzy lata. Z kolei zatrudniona w Wojtyszkach lekarka weterynarii, Kinga Z., została przez sąd uniewinniona.
Koniec „molocha” w Wojtyszkach
Schronisko w Wojtyszkach przez lata funkcjonowało jako jedno z największych tego typu miejsc w Europie. Prywatna placówka masowo podpisywała umowy z gminami z całej Polski na odławianie i utrzymanie bezdomnych psów. W szczytowym momencie przebywało tam jednocześnie nawet do 4 tysięcy zwierząt. Organizacje prozwierzęce od dawna alarmowały o koszmarnych warunkach, braku socjalizacji i wysokiej śmiertelności wśród czworonogów.
Przełom w sprawie nastąpił na początku 2023 roku, kiedy w asyście policji i prokuratury organizacje ratujące zwierzęta przeprowadziły ewakuację schroniska, odbierając stamtąd wszystkie przebywające w nim psy i koty.
Czwartkowy wyrok Sądu Rejonowego w Sieradzu jest nieprawomocny. Stronom przysługuje prawo do złożenia apelacji.