Nie każdy pies pracuje za jedzenie. Te nagrody działają lepiej

Większość poradników szkoleniowych zaczyna się od zdania: „Przygotuj zapas ulubionych smakołyków”. Co jednak zrobić, gdy Twój pies jest niejadkiem, zmaga się z nadwagą, lub ma silne alergie pokarmowe? Mamy dobrą wiadomość – uczenie komend bez jedzenia jest możliwe!
Czym jest wzmocnienie?
Wzmocnienie to każdy bodziec, który zwiększa prawdopodobieństwo powtórzenia danego zachowania w przyszłości. Smakołyk jest tylko jednym z wielu możliwych wzmocnień. Psy – podobnie jak ludzie – mają różne preferencje: dla jednych największą nagrodą będzie zabawa, dla innych kontakt z opiekunem, ruch czy dostęp do interesującego zjawiska w środowisku.
Kluczem do treningu bez jedzenia jest zrozumienie, co konkretny pies uznaje za wartościowe. Dla wielu pupili, szczególnie tych z wysokim popędem łowieckim (jak teriery, bordery czy retrievery), możliwość pogoni za szarpakiem lub aportowania piłki jest nagrodą o wiele silniejszą niż najlepszy przysmak. Wykorzystanie zabawy w szkoleniu wymaga jednak od opiekuna większego zaangażowania.
Pochwała słowna i dotyk
Często nie doceniamy siły własnego głosu. Psy są niezwykle wyczulone na naszą intonację. Radosne, wysokie: „Dobry pies!” może działać na ośrodek nagrody w psim mózgu równie silnie jak pokarm. Badania szczekających czworonogów wykazały, że u wielu osobników reakcja na pochwałę opiekuna jest identyczna lub silniejsza niż na jedzenie.
Jeśli chodzi o dotyk, musisz znać preferencje swojego psa. Nie każdy pupil lubi klepanie po głowie, a wręcz przeciwnie – reaguje na nie niechęcią. Warto najpierw sprawdzić, jaki rodzaj pieszczoty odpowiada naszemu podopiecznemu, aby później z sukcesem stosować ją jako nagrodę za wykonanie komendy.
Dostęp do środowiska
To jedna z najpotężniejszych technik w szkoleniu psów. Nazwijmy ją dla uproszczenia „zasadą babuni”. Każda babcia powie: “Najpierw zjedz obiad, potem dostaniesz deser”. W przypadku psów nie chodzi o jedzenie, ale o wykorzystanie czynności, którą zwierzę bardzo chce wykonać, jako nagrody za czynność, na której nam zależy.
Przykład? Jeśli Twój pupil bardzo chce biec do innych psów w parku, komenda „siad” staje się przepustką do tej zabawy. Nagrodą w tym przypadku nie jest smakołyk, ale zwolnienie ze smyczy i umożliwienie kontaktu z przedstawicielami własnego gatunku.
