Na początku to była tylko biegunka. Potem pojawiły się kolejne objawy

Choć okazjonalne bulgotanie w brzuchu czy jednorazowa luźna kupa nie są niczym strasznym, to przewlekłe wzdęcia, nawracające biegunki czy apatia po posiłku informują, że układ pokarmowy naszego psa nie pracuje prawidłowo i warto się temu przyjrzeć.
Błędy żywieniowe
Najbardziej prozaiczną, a jednocześnie bardzo częstą przyczyną rewolucji żołądkowych jest zbyt gwałtowna zmiana karmy. Układ pokarmowy psa potrzebuje czasu na dostosowanie flory bakteryjnej i enzymów do składu nowego pożywienia, dlatego przejście z jednej marki na drugą powinno odbywać się stopniowo przez co najmniej tydzień. W przeciwnym razie może pojawić się biegunka.
Równie szkodliwe są „prezenty” ze stołu opiekuna. Sól, przyprawy, cebula czy czosnek, które dla nas są nieszkodliwe, mogą u psa wywołać silne podrażnienie śluzówki żołądka, a w skrajnych przypadkach prowadzić do zapalenia trzustki. Pamiętajmy, że układ trawienny czworonoga nie jest przystosowany do wysoko przetworzonej i tłustej żywności.
Nietolerancje pokarmowe i alergie
Wiele psów boryka się z nietolerancjami pokarmowymi, które różnią się od alergii tym, że nie angażują układu odpornościowego, lecz wynikają z braku odpowiednich enzymów do strawienia konkretnego składnika. Klasycznym przykładem jest nietolerancja laktozy – większość dorosłych psów po podaniu mleka zareaguje wzdęciami i gazami. Jeśli Twój pupil po każdym posiłku ma twardy brzuch i wykazuje dyskomfort, warto przyjrzeć się, czy w jego karmie nie znajdują się składniki ciężkostrawne.
Alergia pokarmowa z kolei manifestuje się nie tylko problemami z trawieniem, ale często również świądem skóry i nawracającymi infekcjami uszu. Organizm psa rozpoznaje konkretne białko jako wroga i wywołuje stan zapalny w jelitach, co prowadzi do upośledzenia wchłaniania składników odżywczych. W takim przypadku jedynym skutecznym rozwiązaniem jest przeprowadzenie rygorystycznej diety eliminacyjnej, która pozwoli wykluczyć szkodliwy czynnik z codziennego jadłospisu.
Pasożyty oraz zaburzenia flory bakteryjnej
Nawet najlepiej żywiony pies może nabawić się zaburzeń gastrycznych, jeśli w jego przewodzie pokarmowym zadomowią się nieproszeni goście. Pasożyty wewnętrzne, takie jak glisty, tasiemce czy pierwotniaki z rodzaju Giardia, niszczą kosmki jelitowe i zabierają zwierzęciu cenne substancje odżywcze, co objawia się matową sierścią, spadkiem masy ciała i przewlekłymi biegunkami. Regularne odrobaczanie oraz badania kału są niezbędne, aby mieć pewność, że układ trawienny naszego pupila jest zdrowy.
Ostatnim, ale niezwykle istotnym elementem jest równowaga mikrobiomu jelitowego. Antybiotykoterapia, silny stres lub długotrwałe podawanie karmy niskiej jakości powodują spadek ilości pożytecznych bakterii. Bez odpowiedniej flory bakteryjnej trawienie staje się nieefektywne. Wsparciem w takich sytuacjach są specjalne preparaty dla czworonogów, które pomagają odbudować naturalną barierę ochronną jelit.
