Myślisz, że to miłość? Powód lizania może być zupełnie inny

Wielu opiekunów psów wciąż nie potrafi rozszyfrować jednej, pozornie niewinnej zagadki: dlaczego ich pupil z takim uporem liże dłonie, twarz, a czasem nawet stopy. Czy to rzeczywiście czułość i psia „miłość”, a może sprytny sposób na zwrócenie na siebie uwagi? Prawda potrafi zaskoczyć — i nie zawsze jest tak oczywista, jak się wydaje. Oto trzy nieoczekiwane powody, przez które psy robią to z taką pasją.
- Dlaczego pies liże twarz i dłonie?
- Dlaczego pies liże twarz i stopy?
- Dlaczego pies liże z powodu stresu
Dlaczego pies liże twarz i dłonie?
Wiele psów z dużym zaangażowaniem liże dłonie, twarz albo stopy swojego opiekuna. U niektórych czworonogów przeradza się to wręcz w stały, codzienny zwyczaj. Bywa na przykład tak, że pies każdego ranka wita właściciela lizaniem po twarzy, jakby mówił: „dzień dobry”.
Lizanie człowieka najczęściej wynika z mocnej więzi emocjonalnej. Dla psa to sposób na okazanie bliskości, sympatii oraz zbudowanie poczucia bezpieczeństwa. To naturalny schemat zachowania, który zaczyna się już w relacji z psią mamą. Suczka często i intensywnie liże szczenięta, pielęgnuje je i uspokaja, dając im komfort. Z czasem także młode psy zaczynają lizać matkę — może to być sygnał uległości, próba rozładowania napięcia albo wyraz przywiązania i silnej relacji. Podobne znaczenia pies przenosi później na kontakt z ludźmi.
Gdy pies liże nas po twarzy, nierzadko po prostu domaga się uwagi i kontaktu — robi to tak, aby opiekun na pewno go zauważył. Właściciel często odpowiada śmiechem, czułością i głaskaniem, co dodatkowo wzmacnia taki nawyk. Lizaniem pupil może też przekazywać, że jest zadowolony, czuje się bezpiecznie, „wszystko gra”, a jednocześnie pokazuje uległość i chęć bycia blisko. Więcej na temat mowy ciała czworonogów przeczytasz w tym artykule.
Dlaczego pies liże twarz i stopy?
Kolejnym częstym wyjaśnieniem tego, dlaczego psy oblizują swoich opiekunów, jest ich naturalnie silny zmysł węchu i smaku — zwracają na to uwagę m.in. na portalu Onet.pl. Dla wielu psów zapach człowieka jest wyjątkowo atrakcyjny, a lizanie twarzy, dłoni czy stóp staje się dla nich sposobem na „poznanie” tej woni z bliska.
Ludzka skóra potrafi przekazać psu zaskakująco dużo sygnałów: o naszym samopoczuciu, miejscach, w których byliśmy, a nawet o emocjach. Dłonie łatwo przejmują aromaty rzeczy, których dotykaliśmy — od ubrań, przez jedzenie, po kontakt z innymi zwierzętami. Z kolei na twarzy pies może wyczuwać subtelne zmiany hormonalne, co pomaga mu odczytywać nasz stan emocjonalny.
Największym „magnesem” bywają jednak stopy — dla psa to niemal ludzka solniczka. Duża liczba gruczołów potowych sprawia, że wydzielają intensywny, charakterystyczny zapach, a do tego dochodzi słony posmak. Ta mieszanka potrafi być dla psów wyjątkowo kusząca, zwłaszcza gdy wracamy do domu spoceni i zmęczeni.

Dlaczego pies liże z powodu stresu
Psie lizanie zwykle odbieramy jako sympatyczny gest, ale nie zawsze stoi za nim radość. Bywa, że to sposób psa na rozładowanie stresu. Zwłaszcza wrażliwsze, delikatne czworonogi liżą człowieka, aby obniżyć napięcie i poczuć się bezpieczniej — działa to na nie uspokajająco.
Źródła lizania wywołanego stresem mogą być różne. Niekiedy winny jest lęk separacyjny, innym razem konkretna sytuacja, która psa przerasta. Zdarza się też, że zwierzak liże ręce, nogi albo twarz opiekuna, bo ma za mało ruchu i codziennego kontaktu z człowiekiem. Tutaj znajdziesz informacje o metodach prawidłowej socjalizacji psa.
Kiedy pies zaczyna uporczywie lizać dłonie, ręce czy stopy właściciela, łatwo poczuć niepokój. Często to czytelny znak, że zwierzak ma problem z wyciszeniem i kontrolą emocji. Można to porównać do ludzkiego odruchu obgryzania paznokci. Dlatego warto wyjść z psem na dłuższy spacer, dać mu porcję zabawy i sprawdzić, czy po wysiłku oraz odpoczynku nadal będzie wracał do lizania.