Czy karcenie psa ma sens? Teorie oparte na badaniach

Przez długi czas dominowało przekonanie, że karanie psa za złe zachowania jest skutecznym, a może nawet i niezbędnym elementem szkolenia. Po dziś dzień wielu właścicieli uznaje, że krzyk, bicie czy szarpanie smyczą to poprawne metody wychowawcze. Czas w końcu zrezygnować ze szkodliwych metod, tym bardziej że kwestionują je badania naukowe.
- Dlaczego karcenie nie działa?
- Badania nie pozostawiają wątpliwości
- Pozytywne wzmocnienie: skuteczna i etyczna alternatywa
Dlaczego karcenie nie działa?
Karcenie opiera się na przekonaniu, że zwierzę powstrzyma się od niepożądanego zachowania w przyszłości z obawy przed przykrymi konsekwencjami. Brzmi logicznie, prawda? W rzeczywistości jest zupełnie inaczej. Przede wszystkim pies nie rozumie, dlaczego jest karany, ponieważ żyje tu i teraz.
Jeśli na przykład zwierzę zniszczyło coś pod Twoją nieobecność w domu, a Ty po powrocie na nie nakrzyczysz, to ono nie zrozumie, że oba te wydarzenia mają ze sobą związek. W takiej sytuacji pupil widzi jedynie, że jego ukochany opiekun nagle wpada w złość bez wyraźnego powodu. Z czasem zwyczajnie przestanie Ci ufać.
Badania nie pozostawiają wątpliwości
Karcenie zwierzęcia w trakcie szkolenia może zadziałać jedynie na krótką metę. “Autorzy najnowszych badań ostrzegają jednak, że nawet dość łagodne karanie psa – krzyk czy szarpanie smyczą – podczas takiego treningu może spowodować, że wyrośnie on na bardziej pesymistycznie nastawione zwierzę, niż gdy tresura oparta jest na nagrodach” – informuje portal kopalniawiedzy.pl. Smaczki, którymi możesz nagradzać psa, opisaliśmy w tym artykule.
Do podobnych wniosków doszła Ana Catarina Vieira de Castro z Uniwersytetu w Porto. W prowadzonym przez nią doświadczeniu wzięły udział 92 psy. Blisko połowa była szkolona metodami awersyjnymi, pozostałe za wykonywanie poleceń otrzymywały nagrody. Wyniki nie pozostawiają wątpliwości. “Te czworonogi, które brały udział w programach opartych na karceniu, wykazywały podczas ćwiczeń więcej zachowań związanych ze stresem np. ziewały, oblizywały się, dyszały. Psy te po zakończeniu ćwiczeń miały o wiele wyższy poziom hormonu stresu w ślinie niż przed treningiem. Te psy, które były nagradzane jedzeniem lub zabawą, nie miały żadnych zmian w poziomie hormonu stresu ani podczas ćwiczeń, ani później w domu" – czytamy na portalu nosem.pl.
Pozytywne wzmocnienie: skuteczna i etyczna alternatywa
Zamiast karania, behawioryści i weterynarze z całego świata zalecają metody oparte na pozytywnym wzmocnieniu. Polegają one na nagradzaniu psa za pożądane zachowania – smakołykiem, pochwałą, zabawą. W ten sposób:
- Pies uczy się, co ma robić, a nie czego ma unikać;
- Budujesz zaufanie. Zwierzę uczy się, że interakcja z Tobą jest źródłem pozytywnych doświadczeń, co wzmacnia Waszą więź;
- Rozwiązujesz problem u źródła. Jeśli pies szczeka na obcych, pozytywny trening pozwoli Ci pracować nad jego lękiem lub ekscytacją w sposób, który go nie stresuje.
Pamiętaj, że pies nie robi niczego “na złość". Każde zachowanie ma swoją przyczynę. Zamiast karać, zrozum, co leży u jego podstaw i pracuj nad tym w sposób, który szanuje psychikę zwierzęcia. W ten sposób zbudujesz relację opartą na zaufaniu. W razie trudności skonsultuj się z behawiorystą. Więcej na temat jego pracy przeczytasz tu.
