Idealny do bloku? Właściciele mówią jedno, weterynarze drugie

Dziś ta rasa bije rekordy popularności — na wystawach potrafi pojawić się jej nawet blisko sto przedstawicieli. Buldog francuski coraz częściej kradnie uwagę w reklamach, a w domach sław ma stałe miejsce u takich gwiazd jak Leonardo DiCaprio czy Madonna. Skąd właściwie wziął się ten pies, co tak naprawdę go wyróżnia i dlaczego nie każdy powinien decydować się na buldoga francuskiego?
- Historia buldoga francuskiego w pigułce
- Wygląd i umaszczenie buldoga francuskiego
- Charakter buldoga francuskiego w domu
- Pielęgnacja buldoga francuskiego
- Jak wybrać hodowlę i zadbać o zdrowie
- Karmienie buldoga francuskiego krok po kroku
- Francuski buldog: dla kogo i jak kupić
Historia buldoga francuskiego w pigułce
Początki buldoga francuskiego nie są do końca jasne. Najczęściej przyjmuje się, że rasa wywodzi się od buldoga angielskiego, którego krzyżowano z niewielkimi terierami oraz mopsem. Wiele faktów z tamtego okresu nie zostało spisanych, bo pierwsi hodowcy, którzy mieli udział w kształtowaniu tej rasy, często nie umieli ani czytać, ani pisać.
Skąd więc w nazwie „buldog francuski”, skoro jego najbardziej prawdopodobnym przodkiem był buldog angielski? Na początku XIX wieku, wraz z rozwojem przemysłu włókienniczego, z Anglii do francuskiej Normandii przenosili się tkacze, a razem z nimi przyjeżdżały także buldogi angielskie. W tamtych czasach psy te wykorzystywano do walk, a także do brutalnych „rozrywek” polegających na szarpaniu uwiązanego bydła (stąd określenie „bull dog” – pies na byki), co przynosiło organizatorom spore zyski. Gdy takie praktyki zostały zakazane, hodowla zaczęła iść w innym kierunku: zamiast psa do widowisk chciano uzyskać spokojnego domowego towarzysza. Wtedy właśnie rozpoczęły się krzyżówki buldogów angielskich z terierami i mopsami. Z czasem wykształciła się populacja, dla której w 1880 roku w Paryżu utworzono klub, choć wciąż brakowało oficjalnego wzorca i nie był to jeszcze w pełni buldog francuski. Dopiero w 1898 roku opracowano standard nowej rasy i nadano jej nazwę buldog francuski. Opis rasy w kolejnych latach bywał doprecyzowywany, a ostatnia aktualizacja wzorca miała miejsce w 2014 roku. Nazwa, wywodząca się z angielskiego „bull dog”, pozostała, choć współczesny buldog francuski to już wyłącznie pies do towarzystwa.
Czasem można spotkać określenie „bokser francuski”, ale jest ono nieprawidłowe — bokser to zupełnie inna rasa, pochodząca z Niemiec. Jedynym podobieństwem między nimi jest spłaszczona kufa (u buldoga wyraźniej zaznaczona). Określenie „bokser francuski” bywa traktowane jako regionalizm albo potoczny skrót. Dawniej funkcjonowała też nazwa „buldożek francuski”, najpewniej ze względu na mniejsze gabaryty w porównaniu z buldogiem angielskim, jednak jedyną oficjalną i obowiązującą nazwą pozostaje buldog francuski. „Bokser francuski” może pojawiać się co najwyżej w żartobliwym kontekście. Jeśli planujesz zakup psa tej rasy, sprawdź także artykuł o usposobieniu buldoga francuskiego.

Wygląd i umaszczenie buldoga francuskiego
Buldogi francuskie to krępe, mocno zbudowane psy, które często kojarzą się z „małym atletą” — niewielkim, ale wyraźnie umięśnionym. Zwykle dorastają do ok. 30 cm w kłębie i ważą maksymalnie 14 kg. Poza krótką kufą oraz naturalnie krótkim, nieprzycinanym ogonem, ich znakiem rozpoznawczym są duże, „nietoperzowe” uszy, które zawsze stoją. Sierść jest krótka, prosta i pozbawiona podszerstka. Umaszczenie bywa różne: dopuszcza się jednolite płowe, płowe pręgowane — bez bieli lub jedynie z drobnymi znaczeniami — a także płowe albo pręgowane z dużą ilością białego, równomiernie rozłożonego na całym ciele. Nos powinien być zawsze czarny. Mile widziana jest czarna maska, choć jej brak również mieści się w standardzie. Zdarzają się też osobniki całkowicie białe (również z czarnym nosem), jednak taki wariant jest uznawany za niepożądany, ponieważ gen odpowiedzialny za biel może wiązać się z ryzykiem głuchoty.
Standard rasy jasno wskazuje, że inne umaszczenia — zwłaszcza czarne, czarne podpalane czy błękitne — niezależnie od tego, czy występują z bielą, czy bez niej, stanowią podstawę do dyskwalifikacji na wystawach. W praktyce oznacza to, że choć takie psy mogą być rasowe, nie są uznawane za wystawowe i nie mają realnych szans na dopuszczenie do hodowli.
Charakter buldoga francuskiego w domu
Francuski buldog to pies inteligentny, radosny i otwarty na ludzi. Jego usposobienie bywa porównywane do ludzkiej prostolinijności – jest szczery w emocjach i łatwy do odczytania. Do tego to wyjątkowo czuły domownik. Nie jest hałaśliwy, za to mocno lgnie do opiekunów, szczególnie do dzieci. Zwykle dobrze akceptuje inne zwierzęta i potrafi żyć pod jednym dachem nie tylko z kotem, ale też z królikiem czy świnką morską. Nie potrzebuje wielogodzinnych marszów ani biegania. Właśnie dlatego „bokser francuski” świetnie odnajduje się w miejskim rytmie życia.
Ułożenie francuskiego buldoga nie należy do trudnych, o ile opiekun trzyma się zasad i jest konsekwentny. Psy tej rasy potrafią rozbroić człowieka swoim „powłóczystym” spojrzeniem – wystarczy raz odpuścić, a szybko nauczą się to wykorzystywać; niektórzy żartują nawet, że uwodzą jak prawdziwy francuski pies. Dlatego jeśli np. nie chcemy, by nasz „bull dog” spał w łóżku, nie można zrobić wyjątku nawet raz. Lepiej spokojnie przenieść go na posłanie i wydać komendę „na miejsce”. Tu liczy się stanowczość. Tyle że niewielu opiekunów francuskich buldogów ma serce na tyle twarde, by zawsze wytrwać.
Psy tej rasy bardzo mocno przywiązują się do swoich ludzi i obdarzają ich bezgraniczną miłością, choć z natury są też serdeczne wobec obcych. Nie ma w nich agresji, a za ukochanym opiekunem potrafią dreptać krok w krok po całym mieszkaniu – czasem nawet aż do łazienki. Buldog francuski najbardziej lubi spędzać czas wtulony w kogoś z rodziny na kanapie, a w idealnym świecie przytulałby się do wszystkich naraz. Wystarczy chwilę poobserwować jego zachowanie, by mieć pewność, że to na pewno nie pitbull…
Pielęgnacja buldoga francuskiego
Buldog francuski, jak inne buldogi i rasy brachycefaliczne (z krótkim, spłaszczonym pyskiem), wymaga bardziej uważnej pielęgnacji niż psy o dłuższej kufie. Fałdy skóry ograniczają cyrkulację powietrza, a oddawanie ciepła jest utrudnione. Gdy dodatkowo pojawia się łzawienie, wilgoć zatrzymuje się w zagłębieniach, tworząc świetne warunki do namnażania bakterii i grzybów. W efekcie mogą wystąpić zaczerwienienia, otarcia, a nawet stany zapalne — często także z charakterystycznym, nieprzyjemnym zapachem wydobywającym się z fałd.
Dlatego podstawą opieki jest codzienna kontrola fałd skórnych i czyszczenie wtedy, gdy jest to potrzebne. Najlepiej sprawdza się pielęgnacja na sucho, ale przy zaschniętych lub trudnych zabrudzeniach przyda się delikatnie wilgotna ściereczka. Nie używaj waty ani ligniny, bo zostawiają drobne włókna, które mogą podrażniać skórę. Najbezpieczniejsza będzie czysta ściereczka lniana. Jeśli czyścisz na mokro, każdy fałd trzeba potem bardzo dokładnie osuszyć. Do takiego czyszczenia warto sięgnąć po specjalny płyn pielęgnacyjny dostępny w dobrych sklepach zoologicznych (również online).
Sierść buldoga francuskiego nie jest wymagająca. Kąpiel wykonuje się tylko wtedy, gdy pies naprawdę się ubrudzi — na przykład po kontakcie z nieczystościami. Do mycia stosuj wyłącznie szampony przeznaczone dla psów, ponieważ kosmetyki dla ludzi mogą zaburzać pH skóry i powodować jej przesuszenie. Co kilka dni warto też zadbać o higienę uszu buldoga.
Każdy buldog źle radzi sobie z upałem, dlatego latem powinien unikać długiego przebywania w pełnym słońcu i zawsze mieć dostęp do świeżej wody. Najlepsza pora na spacery to wczesny ranek i wieczór, a w środku dnia jedynie krótkie wyjścia „na potrzeby”. Zarówno szczeniak, jak i dorosły buldog francuski nie potrzebuje dużej dawki ruchu.
Jeśli rozważasz hodowlę buldoga francuskiego, pamiętaj, że suki tej rasy zazwyczaj nie rodzą naturalnie. To psy o dużych głowach, a u szczeniąt proporcje często sprawiają, że głowa jest zbyt duża w stosunku do miednicy suki, co uniemożliwia poród siłami natury. Ciążę u buldogów francuskich najczęściej rozwiązuje lekarz weterynarii poprzez cesarskie cięcie. Z tego względu nie rekomenduje się, by suka miała więcej niż dwa mioty w życiu, a wielu hodowców — dla jej zdrowia — decyduje się na sterylizację po drugiej "cesarce".
Jak wybrać hodowlę i zadbać o zdrowie
Planując zakup szczeniaka buldoga francuskiego, nie warto podejmować decyzji wyłącznie na podstawie ceny — przed rezerwacją malucha koniecznie trzeba dokładnie sprawdzić hodowlę. Odpowiedzialny hodowca tej wyjątkowej rasy dobiera rodziców tak, by możliwie ograniczyć ryzyko wystąpienia opisanych wcześniej problemów zdrowotnych. Szczególną czujność należy zachować wobec pseudohodowli kuszących „okazjami” i bardzo niską ceną. Często dopiero po czasie wychodzi na jaw, że wizyty u weterynarza, diagnostyka i leki potrafią kosztować więcej niż zakup zdrowego szczeniaka z hodowli zarejestrowanej w Związku Kynologicznym w Polsce — a pozorna oszczędność wcale nie jest oszczędnością. W tym przypadku cena powinna być sprawą drugorzędną.
Trzeba jednak pamiętać, że nawet zdrowy, prawidłowo rosnący szczeniak buldoga francuskiego powinien regularnie pojawiać się w gabinecie weterynaryjnym. Podstawą są coroczne szczepienia: obowiązkowe przeciwko wściekliźnie oraz zdecydowanie rekomendowane przeciwko innym chorobom zakaźnym. Program szczepień u szczenięcia zwykle obejmuje trzy dawki, następnie po roku podaje się dawkę przypominającą, a później szczepi się psa co dwa lata. Przed każdym szczepieniem psa należy odrobaczyć. Szczeniaki odrobacza się częściej, ponieważ w tym okresie realizują pełny cykl szczepień ochronnych. Zasada ta dotyczy zresztą wszystkich psów — niezależnie od tego, czy jest to buldog francuski, pitbull, terier czy kundelek.
Dobrym pomysłem jest też ustalenie z weterynarzem regularnych badań kontrolnych krwi (OB., morfologia) oraz moczu, szczególnie jeśli chodzi o sukę przed planowanym kryciem. Buldogi, a zwłaszcza psy używane w hodowli, powinny mieć okresowo kontrolowany stan prącia; jeśli pojawią się jakiekolwiek niepokojące objawy (np. wyciek), należy jak najszybciej skonsultować się z lekarzem weterynarii.
Karmienie buldoga francuskiego krok po kroku
Rzetelny hodowca, przekazując szczeniaka nowemu opiekunowi, dorzuca zwykle zestaw startowy — a w nim karmę, którą młody buldog francuski jadł do tej pory. Nie oznacza to, że trzeba trzymać się jej „na zawsze”: można z czasem zmienić karmę albo przejść na żywienie naturalne. Kluczowe jest jednak tempo — zbyt szybka zmiana często kończy się kłopotami żołądkowymi. Właśnie dlatego karma trafia do wyprawki: pierwsze posiłki w nowym domu najlepiej podawać dokładnie w takiej postaci, w jakiej szczeniak dostawał je u hodowcy. Od drugiego dnia można powoli zacząć mieszać karmę z zestawu startowego z tą, którą planujemy karmić psa (oczywiście nadal przeznaczoną dla szczeniąt), albo podawać naprzemiennie posiłki z karmy „startowej” i posiłki naturalne: mięso, gotowane warzywa (szczególnie marchew), a także gotowany ryż lub makaron, z dodatkiem witamin i fosforanu wapnia.
To nie jest typowy „pies francuski” i najczęściej je bardzo łapczywie, dlatego na początku karmę warto namaczać. Porcję zalewa się letnią (nie gorącą!) przegotowaną wodą w takiej ilości, by była dobrze nasiąknięta, ale granulki nadal trzymały kształt — bez robienia papki. Ważne: przy karmieniu gotową karmą nie dodajemy suplementów, bo pełnoporcjowe karmy są zbilansowane pod kątem składników odżywczych, witamin i minerałów. Nie łączymy też karmy z jedzeniem naturalnym w jednym posiłku. Można natomiast karmić buldoga francuskiego naprzemiennie, podając karmę i jedzenie naturalne osobno.
Młody szczeniak buldoga francuskiego powinien dostawać cztery posiłki dziennie, a starszy — trzy. Około 7. miesiąca życia zwykle można zejść do dwóch posiłków: rano i wieczorem. Dorosły pies może jeść raz dziennie, choć wielu opiekunów woli dzielić dzienną porcję na dwie części przez całe życie psa. Dobra karma dla buldoga francuskiego to karma dla małych ras, z drobnymi granulkami. Warto pilnować dawek z opakowania, bo przy niewielkim zapotrzebowaniu na ruch nasz „bulldog” potrafi szybko nabrać nadwagi.
Buldog francuski (jak każdy pies — rasowy i nierasowy) nie powinien dostawać „ludzkiego” jedzenia doprawionego przyprawami, a szczególnie resztek ze stołu, wędlin, żółtego sera, kości (zwłaszcza drobiowych), warzyw cebulowych ani słodyczy. Dotyczy to zarówno szczeniaka, jak i dorosłego psa. Szczególnie niebezpieczne są czekolada oraz słodycze z ksylitolem — mogą trwale uszkodzić wątrobę i w skrajnych przypadkach doprowadzić nawet do śmierci zwierzęcia.
Francuski buldog: dla kogo i jak kupić
Buldog francuski świetnie odnajduje się u rodzin z dziećmi, seniorów i osób mieszkających w pojedynkę. Dobrze czuje się zarówno w domu z ogrodem, jak i w mieszkaniu. Warto jednak pamiętać o jego wrażliwym kręgosłupie – schody nie są dla niego dobrym pomysłem, więc bezpieczniej jest brać go na ręce. To także rasa dla tych, którzy nie przepadają za intensywnym ruchem: buldogi nie potrzebują długich, wymagających treningów, a najważniejsze jest spokojne, regularne wyjście i komfort na co dzień.
Jeżeli myślisz o założeniu własnej hodowli, musisz wiedzieć, że psy rasowe podlegają kwalifikacji hodowlanej. W praktyce oznacza to konieczność uzyskania odpowiednich ocen na wystawach, a w przypadku niektórych ras dochodzą dodatkowe warunki (np. testy psychiczne). U buldoga francuskiego nie są one wymagane, jednak udział w wystawach pozostaje niezbędny, by zdobyć co najmniej trzy oceny uprawniające do kwalifikacji. Najdokładniejsze informacje otrzymasz w lokalnym oddziale Związku Kynologicznego w Polsce. Rejonizacja nie obowiązuje, ale najwygodniej wybrać oddział najbliżej miejsca zamieszkania, bo później to właśnie tam przeprowadza się m.in. przeglądy miotów.
Na koniec ważna rzecz: nie kupuj szczeniaka buldoga „z przypadku”, np. z portalu aukcyjnego. Bezpieczniej jest zadzwonić do dowolnego oddziału Związku Kynologicznego w Polsce i poprosić o kontakt do sprawdzonych hodowli tej rasy. Warto też pamiętać, że szczeniak z rodowodem nie oznacza obowiązku jeżdżenia na wystawy – możesz mieć psa po prostu do kochania, ale z potwierdzonym pochodzeniem na wiele pokoleń wstecz i mniejszym ryzykiem problemów zdrowotnych typowych dla rasy.