Gen "Orange" ukryty na chromosomie X. Dlaczego rude kotki rodzą się tak rzadko?

Czy zauważyłeś, że rude koty, które mijasz na co dzień, to najczęściej… samce? To nie zbieg okoliczności ani miejska legenda, tylko efekt działania genów. Ale to dopiero początek. Co jeszcze sprawia, że rude futro jest tak wyjątkowe, jaki temperament przypisuje się takim kotom i dlaczego rude kotki należą do rzadkości? Zostań na chwilę — odpowiedzi mogą cię zaskoczyć.
- Dlaczego rude koty są częściej kocurami
- Dlaczego rude koty są tak towarzyskie?
- Mity i fakty o rudych kotach
Dlaczego rude koty są częściej kocurami
Rude umaszczenie sierści kotów wynika z działania genu O – nazwanego od angielskiego „orange”, czyli tzw. „orange-making gene” (genu pomarańczowego). To właśnie on steruje wytwarzaniem feomelaniny, pigmentu barwiącego futro od delikatnie pomarańczowego po intensywnie rudy odcień. Co ważne, gen ten jest sprzężony z płcią, ponieważ znajduje się na chromosomie X.
Kotki (samice) mają dwa chromosomy X (XX). Kocury (samce) posiadają natomiast zestaw XY, czyli jeden chromosom X i jeden Y. Jeśli u samicy gen O występuje tylko na jednym z chromosomów X, możliwe są różne warianty umaszczenia — wszystko zależy od tego, jaka kombinacja genów trafiła na drugi chromosom X.
U samców mechanizm jest znacznie prostszy. Kocury mają tylko jeden chromosom X, więc gdy znajduje się na nim gen O, rudy kolor pojawia się „z automatu”. To właśnie dlatego rude kocury spotyka się zdecydowanie częściej niż rude kotki. Szacunki mówią, że rudych kotów może być nawet o około 80% więcej niż kotek.
Jeżeli kotka ma jeden chromosom X z genem O, a drugi bez niego, często pojawia się futro łaciate (np. trójkolorowe, bywa też określane jako pręgowane). Samica z genem O na obu chromosomach X będzie w pełni ruda, ale taki układ zdarza się stosunkowo rzadko. U kocurów sprawa jest prostsza: gdy na jedynym chromosomie X występuje gen O, będą rude. Jeśli go brakuje, futro przyjmie inną barwę.
Dlaczego rude koty są tak towarzyskie?
Rude koty często łączy się z przyjaznym zachowaniem, choć bywa, że mają też w sobie sporo psotnej iskry. Wielu opiekunów zauważa, że takie mruczki są wyjątkowo kontaktowe i chętnie dotrzymują człowiekowi towarzystwa. Zazwyczaj łatwo „łapią nić porozumienia” nie tylko z domownikami, ale również z innymi zwierzętami w domu. Choć badań łączących temperament z umaszczeniem nadal jest niewiele, część analiz podpowiada, że rude koty mogą częściej przejawiać cechy ekstrawertyczne. To z kolei sprawia, że potrafią mocniej przywiązywać się do ludzi.
Opiekunowie rudych kotów często mówią też o ich energii – potrafią zaskoczyć ciekawością świata i niegasnącą chęcią do zabawy. Nierzadko okazują przy tym dużo czułości i same szukają bliskości. Warto jednak pamiętać, że charakteru kota nie da się „ustawić” po kolorze sierści – ogromne znaczenie ma wychowanie, środowisko i to, jak opiekun dba o potrzeby pupila. Co innego umaszczenie: w pewnym stopniu da się przewidzieć, jaki kolor futra może mieć kocie potomstwo.
Żeby oszacować przyszłe umaszczenie kociąt, trzeba dobrze znać zestaw genów rodziców. Jeśli wiadomo, czy niosą gen rudości na chromosomie X, można wnioskować, czy potomstwo ma szansę być rude. Przykładowo: gdy ojciec jest rudy, wszystkie córki odziedziczą przynajmniej jeden chromosom X z genem O. W efekcie mogą mieć futro całkiem rude, mieszane z innymi barwami albo np. jedynie rude łatki.

Mity i fakty o rudych kotach
Mit – rude koty są agresywne. Wciąż można usłyszeć opinie, że rude koty mają „wrodzoną” agresję. Najczęściej to jednak nie agresja, a po prostu żywiołowy temperament, ciekawość świata i duża dawka energii, które łatwo pomylić z atakowaniem. W praktyce charakter kota kształtują przede wszystkim doświadczenia, socjalizacja i sposób wychowania, a nie barwa futra. Rude mruczki – tak samo jak białe czy czarne – potrafią być zarówno zadziorne, jak i niezwykle łagodne.
Fakt – Garfield to najpopularniejszy rudy kot na świecie. To właśnie on sprawił, że rude koty na stałe zadomowiły się w popkulturze. Garfield kojarzy się z błogim lenistwem i miłością do lasagne – choć oczywiście ten kulinarny „romans” został wymyślony na potrzeby postaci. Jego fenomen sprawił, że wiele osób zaczęło patrzeć na rude koty z większą sympatią i ciekawością.
Mit – większość rudych kotów ma białe plamy. To nieprawda: nie każdy rudy kot ma białe znaczenia, choć u wielu spotyka się jasne futerko na pyszczku, łapkach czy brzuchu. Białe plamy są efektem działania genów odpowiadających za umaszczenie z bielą i mogą pojawiać się niezależnie od genu O, który odpowiada za rudy kolor.
Mit – rude koty częściej chorują. Nie potwierdzają tego żadne wiarygodne badania. Kondycja kota wynika z wielu czynników: predyspozycji genetycznych, stylu życia, profilaktyki weterynaryjnej oraz jakości diety. Przy dobrej opiece, regularnych kontrolach i właściwym żywieniu każdy kot może prowadzić długie, zdrowe i szczęśliwe życie.