Kot wiele tygodni cierpiał w ciszy. Dopiero behawiorysta wyjaśnił mi problem

Dla większości kotów przeprowadzka to prawdziwa rewolucja. Nagle znika znajome terytorium, rozpada się codzienny rytm, a w jego miejsce pojawiają się obce zapachy, nowe odgłosy i nieznane zakamarki. To wystarczy, by w kociej głowie zapaliła się lampka alarmowa. Najtrudniejsze jest jednak to, że kot rzadko „krzyczy” o problemie wprost. Zamiast wyraźnych scen czy agresji wysyła dyskretne sygnały — tak ciche, że łatwo je pomylić ze zwykłym humorem albo chwilową fanaberią. I właśnie w tym tkwi pułapka: te niepozorne oznaki stresu potrafią umknąć na długo, zanim zorientujesz się, co naprawdę dzieje się z twoim kotem.
- Kot chowa się w nowym domu? To sygnał stresu
- Kiedy kot po przeprowadzce nie chce się bawić
- Gdy kot wylizuje się za długo po przeprowadzce
Kot chowa się w nowym domu? To sygnał stresu
Jednym z pierwszych znaków, że kot nie czuje się pewnie w nowym otoczeniu, jest potrzeba ukrywania się. Zwierzak potrafi całymi dniami siedzieć pod łóżkiem, za szafą albo w innych trudno dostępnych kryjówkach. To nie zawsze jest tylko „przyzwyczajanie się do nowego domu” – gdy unikanie kontaktu trwa długo, często oznacza, że kot nie radzi sobie ze zmianą, jest zestresowany i czuje się przytłoczony sytuacją.
Krótki okres chowania się bywa zupełnie naturalną, kocią reakcją na przeprowadzkę. Jeśli jednak mija czas, a kot nadal nie wychodzi i nie podejmuje kontaktu, warto zareagować. W takich przypadkach pomocne mogą być delikatne preparaty wyciszające oraz feromony, które ułatwiają zwierzęciu poczucie bezpieczeństwa. Więcej na ich temat przeczytasz w tym artykule.
Kiedy kot po przeprowadzce nie chce się bawić
U kotów stres bardzo często odbiera ochotę na zabawę. W zamieszaniu związanym z przeprowadzką opiekun nie zawsze od razu to wychwytuje. Łatwo wtedy wytłumaczyć sobie nowe zachowanie „zmianą nawyków” wynikającą np. z bardziej urozmaiconego otoczenia. „Nic dziwnego, że nie chce się bawić” – myśli człowiek. „Wcześniej byliśmy w mieszkaniu, a teraz w domu ma po prostu więcej bodźców i atrakcji, chociażby interesujący widok za oknem”.
Takie wyjaśnienie bywa trafne, ale mimo wszystko warto zachować czujność. Całkowite porzucenie ulubionych aktywności najczęściej nie jest dobrym sygnałem. Kot potrzebuje codziennej dawki zabawy niezależnie od tego, czy mieszka w mieszkaniu, czy w domu.
Gdy kot wylizuje się za długo po przeprowadzce
Koty każdego dnia dbają o sierść, jednak gdy taka „toaleta” przeciąga się do wielu godzin, bywa to sygnał napięcia lub stresu. Nierzadko zwierzak obsesyjnie wylizuje brzuch, boki albo łapy. W bardziej zaawansowanych sytuacjach mogą pojawić się prześwity w futrze, wyłysiałe placki, a nawet podrażnienia i ranki na skórze.
Warto mieć na uwadze, że koty rzadko okazują stres wprost. Często wysyłają subtelne sygnały, które łatwo przeoczyć w codziennym pośpiechu. Po przeprowadzce obserwuj pupila uważnie i nie ignoruj nawet drobnych odchyleń od normy w jego zachowaniu. Jeśli coś wzbudzi Twoje podejrzenia, zabierz mruczka do weterynarza albo skonsultuj się z behawiorystą. Więcej o tym, na czym polega jego praca, przeczytasz w tym artykule.
