Koty mają słabość do tych roślin. Wystarczy jedna doniczka, by zapewnić im zajęcie

Koty to bezdyskusyjni mięsożercy — sałata czy liście nie trafiają na ich menu. A mimo to są rośliny, które potrafią przyciągnąć je jak magnes: intrygują zapachem, dają zajęcie na długie minuty, a czasem mogą nawet wyraźnie poprawić komfort mruczka. Co najlepsze, wystarczy zwykła doniczka i odrobina wysiewu, by w domu pojawiła się nowa, kocia „atrakcja”. Jakie rośliny działają na nie w ten sposób? Odpowiedź może cię zaskoczyć — już za chwilę wszystko stanie się jasne.
- Dlaczego koty podgryzają rośliny?
- Dlaczego koty jedzą trawę i kocimiętkę
- Miniogródek dla kota: trawa i zioła
Dlaczego koty podgryzają rośliny?
Koty to bezdyskusyjni mięsożercy — ich dieta powinna bazować przede wszystkim na mięsie i innych produktach pochodzenia zwierzęcego, także na podrobach. Czy to oznacza, że w kocim menu i otoczeniu nie ma miejsca na nic zielonego? Niekoniecznie.
Wielu opiekunów zna ten obrazek aż za dobrze: kot podgryza liście wybranych roślin. Jedna z najczęściej wybieranych, łatwo dostępna, pomaga „zrobić porządek” w układzie pokarmowym — ułatwia pozbycie się kłaczków połkniętych podczas wylizywania sierści. Z kolei inne rośliny potrafią być po prostu ciekawym urozmaiceniem przestrzeni, angażować zmysły i wzbogacać kocią rutynę na co dzień. Więcej o takich urozmaiceniach przeczytasz tu.
Dlaczego koty jedzą trawę i kocimiętkę
Kot skubiący trawę to zupełnie normalny widok. Zielone źdźbła działają jak naturalna pomoc w pozbywaniu się kul włosowych, które potrafią zalegać w żołądku. Tworzą się z sierści połykanej podczas codziennej toalety, kiedy zwierzak dokładnie się wylizuje. Gdy organizm nie usunie ich odpowiednio szybko, mogą pojawić się kłopoty zdrowotne — w skrajnych przypadkach nawet tak groźne jak niedrożność jelit.
Warto jednak mieć na uwadze, że trawa to nie jedyne „zielone” zainteresowanie naszych mruczków. Wśród roślin, po które koty sięgają najchętniej, jest kocimiętka — słynąca z wyjątkowego wpływu na ich zachowanie. Zawiera nepetalakton, czyli substancję oddziałującą na układ nagrody w mózgu czworonoga. Rezultat? Krótki moment euforii, rozluźnienia i wyraźnej przyjemności, który zwykle trwa od kilku do kilkunastu minut.

Miniogródek dla kota: trawa i zioła
Koty potrafią szybko znudzić się w czterech ścianach — zwłaszcza gdy nie mają czego eksplorować i brakuje im nowych bodźców. Dobrze zaplanowany „miniogródek” potrafi to odmienić. Wystarczy doniczka, trochę ziemi i chwila działania, żeby mruczek miał codziennie więcej zajęcia i frajdy.
Świetnym rozwiązaniem jest gotowa mieszanka nasion sprzedawana jako „kocia trawa” — wysiej ją do większej kuwety albo pojemnika. Kot dostanie wtedy nie tylko świeże zielone źdźbła do podgryzania, ale też miękką „łączkę”, na której może się wygodnie rozłożyć. Latem taka naturalna mata bywa przyjemnie chłodna i chętnie wybierana na drzemki. Dobrze jest też zapewnić dostęp do świeżej kocimiętki oraz ziół, np. kozłka lekarskiego, bazylii, pietruszki czy tymianku.
Rośliny o różnych kształtach i wysokościach, o intensywnych zapachach innych niż te z mieszkania, skutecznie przełamują rutynę. Kot może je wąchać, dotykać wąsami, a nawet obserwować, jak kołyszą się na wietrze — szczególnie jeśli ustawisz doniczki na balkonie zabezpieczonym specjalną siatką. O tym, jak urządzić balkon dla kota przeczytasz tu.