Stres u kota wygląda inaczej niż u psa. Opiekunowie często go nie zauważają

Stres u zwierząt domowych bywa trudny do zauważenia, zwłaszcza gdy porównujemy różne gatunki. Wielu opiekunów doskonale rozpoznaje oznaki napięcia u psa, ponieważ zwierzę jest wtedy głośne i pobudzone. Koty natomiast reagują na stres w sposób znacznie bardziej subtelny, co sprawia, że ich sygnały bywają bagatelizowane.
Ekstrawertyczny pies vs. introwertyczny kot
Główna różnica między stresem u psa i u kota polega na kierunku, w którym płynie energia emocjonalna. Pies w stresie często staje się nadpobudliwy. Jego reakcje są głośne i dynamiczne, co wynika z silnej potrzeby interakcji z grupą i szukania wsparcia u przewodnika. Zestresowany pies rzadko cierpi w milczeniu – on komunikuje swój stan całym ciałem, często naruszając przestrzeń osobistą domowników.
Kot wybiera zupełnie inną drogę: wycofanie. Zamiast szukać kontaktu, mruczek najczęściej próbuje zniknąć. Dla nieuważnego obserwatora zestawienie tych dwóch postaw może prowadzić do błędnego wniosku, że kot jest po prostu grzeczny, podczas gdy w rzeczywistości przeżywa emocjonalny kryzys.
Ciche wołanie o pomoc
Jednym z charakterystycznych objawów stresu u kota jest osowiałość i spadek zainteresowania zabawą. Kot, który wcześniej chętnie reagował na wędkę czy piłeczkę, nagle ignoruje wszelkie próby interakcji. Często pojawia się też wrażenie, że mruczek ciągle śpi.
Może się tak wydawać, bo czworonóg często leży z zamkniętymi oczami. Nie oznacza to jednak, że się regeneruje. Zestresowany pupil zapada w płytki, przerywany sen, podczas którego pozostaje czujny i łatwo się wybudza. Taki odpoczynek nie pozwala mu na pełną regenerację, co dodatkowo pogłębia napięcie.
Jak pomóc kotu odzyskać spokój?
Rozpoznanie, że kot cierpi w milczeniu, to pierwszy i najważniejszy krok. Jeśli zauważysz, że mruczek wycofuje się z życia domowego, nie wyciągaj go na siłę z kryjówki – to tylko pogłębi lęk. Zamiast tego spróbuj ustalić źródło stresu (może to remont u sąsiada, nowy zapach w domu lub zmiana Twojego grafiku) i je zlikwidować.
Zmodyfikuj otoczenie tak, by czworonóg poczuł się w nim bezpiecznie (wyposaż je w wysoki drapak i półki na ścianach). Pilnuj rutyny, a w szczególności pór zabaw i posiłków. Kup dyfuzor feromonowy do wpinania do kontaktu. A jeśli to wszytko nie pomoże, skonsultuj się z behawiorystą.
