Te koty są idealne dla alergika. Nie gubią sierści w domu

Wielu miłośników zwierząt, marzących o kocie, staje przed dylematem: jak cieszyć się towarzystwem mruczka, nie walcząc codziennie z kłębami sierści na meblach i ubraniach? Często słyszy się o hipoalergicznych rasach, które rzekomo nie gubią włosów. Czy to jednak prawda, czy tylko popularny mit?
- Czy istnieją koty, które w ogóle nie linieją?
- Które rasy gubią najmniej sierści?
- Czy kot „niegubiący sierści” to dobry wybór dla alergika?
Czy istnieją koty, które w ogóle nie linieją?
Krótka odpowiedź brzmi: nie. Każdy kot – niezależnie od rasy – traci sierść. Linienie to naturalny proces wymiany włosa, który zachodzi przez cały rok, a szczególnie intensywnie wiosną i jesienią. Różnica polega jednak na ilości wypadającej sierści oraz jej strukturze.
Niektóre rasy mają bardzo krótką, cienką sierść lub prawie jej nie mają, co sprawia, że wypadanie włosów jest mniej zauważalne. Inne posiadają pojedynczą warstwę okrywy włosowej bez gęstego podszerstka, dzięki czemu nie "zakłaczają" tak domu, jak koty długowłose, np. perskie czy maine coony.
Które rasy gubią najmniej sierści?
Sfinks to najbardziej oczywisty przykład kota, który praktycznie nie gubi sierści – głównie dlatego, że prawie jej nie ma. Jego ciało pokrywa delikatny meszek, niewidoczny z daleka. Chociaż nie będzie zostawiał kłębków na podłodze, to warto jednak pamiętać, że ten czworonóg wymaga specyficznej pielęgnacji. Jego skóra produkuje sebum, które u innych kotów jest wchłaniane przez sierść. Z tego powodu sfinks musi być regularnie kąpany.
Kolejny na liście jest devon rex. Posiada krótką, falującą okrywę z bardzo niewielką ilością podszerstka, co ogranicza linienie do minimum. Jego futro jest miękkie i delikatne w dotyku, a wypadające włosy są znacznie mniej widoczne. Przedstawiciele tej rasy są energiczni, towarzyscy i inteligentni.
Czy kot „niegubiący sierści” to dobry wybór dla alergika?
Jeśli szukasz kota, który „nie gubi sierści”, musisz zweryfikować swoje oczekiwania. Termin „hipoalergiczny” w odniesieniu do kotów nie oznacza, że zwierzę nie zostawia włosów. Odnosi się on zazwyczaj do produkcji białka Fel d 1, które jest głównym alergenem. Niektóre rasy wytwarzają go po prostu mniej, co pozwala osobom z łagodną alergią na bezproblemowe przebywanie w towarzystwie mruczka.
Alergik, który marzy o wąsatym pupilu, powinien przede wszystkim skonsultować się z lekarzem alergologiem, który w sposób jednoznaczny określi, czy takie połączenie w ogóle jest możliwe. Warto również dodać, że regularne sprzątanie mieszkania, zakup oczyszczacza powietrza oraz odpowiednia pielęgnacja samego kota znacząco zmniejszają ilość alergenów w domu.
