Najbrzydszy kot świata? Cena młodego kociaka jest absurdalnie wysoka

Niektóre zwierzęta potrafią zachwycać… właśnie tym, że daleko im do klasycznego ideału. Dla jednych to „osobliwy urok”, dla innych – wygląd, obok którego nie da się przejść obojętnie. W sieci aż roi się od zdjęć kotów, których uroda budzi spore dyskusje, a najbardziej zagorzali kociarze układają nawet zestawienia najbrzydszych rasowych kotów na świecie. Który z nich zasłużył na miano „najbrzydszego kota świata”? Zobacz zdjęcia i przekonaj się, czy to naprawdę możliwe.
- Najbrzydszy kot świata? Poznaj Lokiego
- Sfinks: wygląd, charakter i cena kociąt
- Turkmeński kot pustynny: dziwny i zagrożony
Najbrzydszy kot świata? Poznaj Lokiego
Według wielu fanów kotów, tytuł najbrzydszego kota świata trafia do pupila z Nowego Jorku. Chodzi o rasowego sfinksa o imieniu Loki. Jak łatwo zauważyć, sfinksy mają zarówno oddanych wielbicieli, jak i zagorzałych przeciwników. To rasa nietypowa pod wieloma względami, a zdjęcia tych kotów często wywołują skrajne reakcje. Dokładnie tak dzieje się także w przypadku Lokiego.
Loki — uznawany przez internautów za najbrzydszego kota świata — wygląda tak, jakby był permanentnie poirytowany. Pofałdowana skóra wokół pyszczka nadaje mu wyraz złości i naburmuszenia. Możliwe, że właśnie ten „wiecznie niezadowolony” wygląd sprawił, że fotografie zwierzaka zrobiły furorę, a sam Loki regularnie pojawia się w zestawieniach najbrzydszych rasowych kotów.
Co ciekawe, Loki prowadzi własny profil na Instagramie, który śledzi już ponad 100 tysięcy osób. Na koncie można znaleźć ujęcia z codzienności oraz krótki opis kociaka. Jego opiekunką jest młoda kobieta o imieniu Sara, która chętnie uwiecznia Lokiego w różnych sytuacjach. Na większości zdjęć kot ma swoją charakterystyczną, „grymaszącą” minę, która wciąż przyciąga kolejnych obserwujących. Profil stale rośnie, a najbrzydszy kot świata regularnie bierze udział w pomysłowych domowych sesjach zdjęciowych — niemal zawsze z tymi samymi, groźnie wyglądającymi minami.
Sfinks: wygląd, charakter i cena kociąt
Wspomniany wcześniej Loki, okrzyknięty przez wielu „najbrzydszym kotem świata”, to przedstawiciel rasy sfinks. To koty, które potrafią wywołać skrajne reakcje — jedni są nimi zachwyceni, inni nie mogą się do nich przekonać — a ich ceny nierzadko potrafią solidnie zaskoczyć. Sfinks nie ma klasycznej sierści; zamiast niej na skórze wyczuwalny jest bardzo delikatny, przyjemny w dotyku meszek. Znakiem rozpoznawczym rasowego sfinksa są też wyraźne fałdy skórne. To właśnie to charakterystyczne „pomarszczenie” dla wielu osób stanowi największy atut rasy.
Sfinks wyróżnia się również dużymi uszami oraz okrągłymi, lekko skośnymi oczami. Za najbardziej pożądany uznaje się niebieski kolor tęczówek, który mocno odcina się od barwy ciała i nadaje kotu wyjątkowego wyrazu. U rasowego sfinksa zobaczymy średnio muskularną sylwetkę i typowy ogon zwężający się ku końcówce. Warto pamiętać, że rasa nie ma rzęs — z tego powodu koty często łzawią i potrzebują regularnej, odpowiednio dobranej pielęgnacji. Opisując sfinksy, trzeba też podkreślić ich wrażliwość na wahania temperatur: łatwo marzną i źle znoszą skrajne warunki, dlatego wymagają uważnej opieki.
Niecodziennie wyglądający sfinks to kot, który zwykle mocno przywiązuje się do opiekuna i chętnie szuka z nim kontaktu. Potrafi być uparty, ale w zamian za troskę odwdzięcza się ogromnym przywiązaniem i lojalnością. Z pewnością nie jest to rasa dla każdego, jednak jej nietypowy wygląd oraz charakter sprawiają, że sfinksy mają coraz większe grono fanów.
Warto zwrócić uwagę także na koszt zakupu kociąt. Sfinks nie należy do tanich ras, dlatego tym bardziej opłaca się poświęcić czas na wybór dobrej, sprawdzonej hodowli. Wyższa cena kociaka z pewnego źródła zwykle oznacza większą szansę na zdrowego malucha, bez wad genetycznych i z prawidłową socjalizacją. Ceny sfinksów w polskich hodowlach najczęściej mieszczą się w przedziale 2 500 – 12 000 zł.
Turkmeński kot pustynny: dziwny i zagrożony
Zestawienia „najbrzydszych kotów świata” często trafiają na rasy o naprawdę nietypowej urodzie. Najczęściej widać na zdjęciach koty z bardzo skąpą sierścią, ale czasem uwagę kradną też zwierzaki wyróżniające się czymś innym: kształtem głowy, uszu czy proporcjami ciała. Świetnym przykładem jest turkmeński kot pustynny. Dla jednych uroczy, dla innych osobliwy — jedno jest pewne: obok niego trudno przejść obojętnie.
Turkmeński kot pustynny może na pierwszy rzut oka delikatnie przypominać rasowego kota domowego, ale to nie pupil do mieszkania. To dziki mieszkaniec terenów pustynnych, przystosowany do trudnych warunków. Ma drobne ciało, a przy tym wyraźnie większą, mocno zaznaczoną głowę, co daje dość niecodzienny efekt. Koty turkmeńskie — nazywane też kotami arabskimi — wyróżniają się również dużymi, bardzo charakterystycznymi uszami. Przez tę nietypową sylwetkę potrafią wyglądać jak zwierzaki wyjęte z animacji.
Niestety turkmeński kot pustynny należy do gatunków zagrożonych. W dużej mierze to skutek działalności człowieka. Jego wyjątkowy wygląd sprawił, że wiele osób chciało mieć go w domu, co napędzało odławianie dzikich osobników. Dziś handel kotami arabskimi jest nielegalny, a polowania na żyjące na wolności kociaki są zakazane w kilku krajach. Turkmeński kot pustynny widnieje w Czerwonej Księdze Gatunków Zagrożonych Międzynarodowej Unii Ochrony Przyrody i Jej Zasobów. Poważnym problemem pozostaje także niszczenie i kurczenie się naturalnych siedlisk, przez co populacja ma coraz trudniejsze warunki do przetrwania.
Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o sfinksach i innych rasach kotów, zajrzyj do pozostałych artykułów w tym serwisie. Sprawdzisz, jaki drapak kot faktycznie będzie używał, zobaczysz zestawienia najbrzydszych i najpiękniejszych ras, a także poznasz orientacyjne ceny ich zakupu.