Naukowcy sprawdzili wpływ mruczenia kotów. Wyniki zaskoczyły

Mruczenie zwykle kojarzymy z błogim spokojem i zadowoleniem — bo przecież koty najczęściej mruczą wtedy, gdy jest im dobrze. Tyle że to nie tylko „koci uśmiech” zamknięty w dźwięku. Za tą charakterystyczną wibracją kryje się coś znacznie bardziej zaskakującego. Naukowcy coraz częściej wskazują, że mruczenie może działać nie tylko kojąco na nerwy, ale też mieć wpływ na organizm w sposób, którego mało kto się spodziewa… nawet wspierać leczenie niektórych dolegliwości.
- Skąd bierze się mruczenie kota?
- Mruczenie kota może wspierać zdrowie i serce
- Mruczenie kota: szczęście czy sygnał bólu?
Skąd bierze się mruczenie kota?
Mruczenie bierze początek w kociej krtani. „Badacze udowodnili, że koty tworzą ten charakterystyczny pomruk dzięki rytmicznemu napinaniu i rozluźnianiu mięśni krtani oraz przepony. Dźwięk pojawia się zarówno przy wdechu, jak i wydechu, a jego częstotliwość mieści się w zakresie od 25 do 150 Hz” – informuje portal mlodybadacz.pl.
Nie każdy przedstawiciel tej rodziny potrafi jednak mruczeć. Jaguary, lamparty i inne ryczące kotowate nie wydają takiego dźwięku, za to rysie czy gepardy już tak. Co więcej, zdolność do „mruczenia” spotyka się także u zupełnie innych zwierząt — na przykład u królików, wiewiórek czy tapirów. Więcej ciekawostek o tych ostatnich znajdziesz tu.
Mruczenie kota może wspierać zdrowie i serce
Badacze zauważyli, że zakres częstotliwości, w jakim mruczą koty, jest zbliżony do tego, który wykorzystuje się do pobudzania wzrostu oraz regeneracji kości, mięśni i ścięgien. Dlatego przypuszcza się, że mruczenie może wspierać szybsze gojenie ran, zmniejszać ból i obrzęki, a także ułatwiać odbudowę mięśni oraz ścięgien.
To wciąż nie wszystko. “Równe, niskoczęstotliwościowe wibracje pomagają obniżać poziom stresu i ciśnienie krwi, dlatego mruczenie kota może mieć korzystne znaczenie w profilaktyce chorób układu krążenia. Wskazują na to badania opublikowane w 2009 roku w Journal of Vascular and Interventional Neurology. Naukowcy odnotowali, że opiekunowie kotów są wyraźnie mniej narażeni na ryzyko zgonu z powodu zawału serca oraz innych schorzeń sercowo-naczyniowych” – informuje portal fitmin.pl.

Mruczenie kota: szczęście czy sygnał bólu?
Mruczenie może też pozytywnie oddziaływać na psychikę człowieka. „Reakcją ludzkiego mózgu na mruczenie kota jest produkcja serotoniny, nazywanej m.in. hormonem szczęścia. Serotonina poprawia nastrój, wycisza oraz wpływa na jakość snu” – podaje serwis l24.lt.
Warto jednak mieć na uwadze, że ten niski, wibrujący dźwięk nie pojawia się wyłącznie wtedy, gdy kot jest szczęśliwy. Mruczeniem zwierzak może komunikować ból, stres, głód, a czasem nawet… zbliżającą się śmierć. Jeśli chcesz zgłębić ten temat i lepiej rozumieć sygnały wysyłane przez pupila, koniecznie zajrzyj do tego artykułu.