Dlaczego koty lubią być głaskane po głowie? Powody cię zaskoczą

Wielu opiekunów kotów zauważa, że ich pupile szczególnie chętnie nadstawiają głowę do głaskania. Czasem wystarczy wyciągnąć rękę, a mruczek sam podchodzi, ociera się czołem i zamyka oczy z wyraźną przyjemnością. Choć może się to wydawać zwykłym przejawem sympatii, w tych zachowaniach jest drugie dno.
Komunikacja zapachowa
Głównym powodem, dla którego koty tak chętnie nadstawiają łebek do głaskania, są gruczoły zapachowe rozmieszczone na skroniach, wokół pyszczka i przy uszach. Kiedy dotykasz kota w tych miejscach, pomagasz uwalniać feromony, które są dla niego formą „zapachowego podpisu”. Tym sposobem zwierzę oznacza Cię jako „swojego” człowieka i bezpieczny element otoczenia. Wymiana zapachów jest dla kotów kluczowym elementem budowania tożsamości grupy.
Dodatkowo okolica ta jest dość wrażliwa. Delikatne głaskanie może działać podobnie jak masaż – rozluźniać i wywoływać uczucie komfortu. Większość kotów dobrze toleruje dotykanie po głowie i policzkach, nawet jeśli nie przepada za dotykaniem innych części ciała.
Wyraz zaufania
W świecie kotów dotykanie głowy jest elementem przyjaznej interakcji. Mruczki, które się lubią, często ocierają się o siebie głowami lub delikatnie „stukają” czołami. Kiedy wąsaty pupil pozwala Ci dotykać swojej głowy, daje wyraźny sygnał, że czuje się przy Tobie bezpiecznie.
Głowa kota odgrywa bardzo ważną rolę w kontekście relacji społecznych. Dlatego właśnie wiele czworonogów chętnie pozwala na wyżej opisane pieszczoty, traktując je jako naturalny element kontaktu z człowiekiem. Dotykanie głowy i policzków jest zatem relatywnie bezpieczne, w przeciwieństwie do dotykania brzucha lub nasady ogona.
