Dlaczego kot "zakopuje" niedojedzony posiłek? Za tym nawykiem kryje się potężny instynkt

Wielu opiekunów kotów obserwuje czasem dość nietypowe zachowanie swojego pupila. Zwierzak podchodzi do miski, zjada tylko część karmy, a następnie „zakopuje” resztę. Drapanie podłogi, dywanu czy nawet ściany w pobliżu miski wygląda zabawnie, ale często budzi też pytanie, czy ten rytuał jest normalny.
Dzikie instynkty
Choć nasze domowe mruczki od pokoleń nie muszą polować na obiad, w ich żyłach wciąż płynie krew dzikich kotów afrykańskich. Na wolności kot to nie tylko drapieżnik, ale też potencjalna ofiara większych od siebie zwierząt. Pozostawienie niedojedzonego posiłku w widocznym miejscu mogłoby ściągnąć ich uwagę, stąd właśnie bierze się instynktowna potrzeba ukrywania resztek jedzenia.
Drugim powodem, dla którego dzikie koty zakopywały pozostałości upolowanej zdobyczy, była chęć zabezpieczenia jej przed konkurencją. Inne drapieżniki lub padlinożercy chętnie skorzystałyby z darmowego posiłku, na który nasz łowca ciężko pracował. Dokładnie ten sam mechanizm uruchamia się w głowie Twojego tygrysa, gdy drapie panele wokół miski.
Kiedy się zaniepokoić?
„Pamiętam, jak pierwszy raz zobaczyłem, że mój kot drapie podłogę wokół miski. Byłem przekonany, że coś jest nie tak z karmą. Dopiero po pewnym czasie dowiedziałem się, że to naturalne zachowanie. Zwierzę w ten sposób pokazuje, że skończyło posiłek albo chce zachować resztki na później” – wspomina Artur, właściciel pięcioletniego kota brytyjskiego.
Choć „zasypywanie” zazwyczaj nie oznacza niczego złego, warto obserwować kota pod kątem innych objawów. Jeśli pupil nagle zmienia przyzwyczajenia żywieniowe, może to wskazywać na problemy zdrowotne. W takim przypadku najlepiej skonsultować się z lekarzem weterynarii.
