Kot ucieka, gdy rozmawiasz przez telefon? Twój głos brzmi inaczej, niż myślisz

Wracasz do domu po pracy, siadasz na kanapie, a Twój mruczek układa się obok. Czas mija w spokoju, a Ty myślisz sobie, że nic nie jest w stanie przerwać tej sielanki. Nagle dzwoni telefon. Odbierasz i widzisz, że czworonóg przerwał drzemkę i wbił w Ciebie niezadowolony wzrok. Co tak bardzo go rozzłościło?
Kiedy kot nie poznaje Twojego głosu
Koty są niezwykle wrażliwe na barwę Twojego głosu. Kiedy zwracasz się bezpośrednio do pupila, zazwyczaj używasz miękkich, wysokich i przyjaznych tonów, które kojarzą się z bezpieczeństwem. Sytuacja zmienia się diametralnie, gdy przykładasz telefon do ucha.
Podczas rozmowy z innym człowiekiem Twój głos staje się niższy, bardziej stanowczy lub głośniejszy. Dla kota, który analizuje każdy decybel, możesz brzmieć nienaturalnie. Na dodatek niskie, gardłowe tony to w świecie zwierząt sygnał ostrzegawczy, oznaczający zagrożenie lub agresję. Oprócz tego mruczki doskonale wyczuwają napięcie. Jeśli prowadzisz stresującą rozmowę służbową, Twoje zdenerwowanie udziela się pupilowi.
Brak punktu odniesienia
Dodatkowym stresorem może być brak rozmówcy. Kot widzi, że zachowujesz się bardzo dynamicznie: mówisz, gestykulujesz, przemieszczasz się, ale w zasięgu wzroku nie ma drugiej osoby. To może budzić konsternację, a nawet niepokój.
Część mruczków reaguje na taką sytuację zwiększoną czujnością. Inne wolą się zdystansować na wszelki wypadek, ponieważ nie potrafią przetworzyć sprzecznych informacji. Jeszcze inne chcą uniknąć zamętu związanego z Twoim zachowaniem, które przeszkadza im w spokojnej drzemce.
Obserwuj mowę ciała
Oczywiście nie wszystkie koty zareagują niepokojem na rozmowę telefoniczną. Osobniki pewne siebie i dobrze radzące sobie w zmiennym środowisku ograniczą się do uniesienia głowy lub rzucenia okiem na opiekuna, a następnie wrócą do swoich zajęć. Jeśli jednak masz kota wrażliwego, możesz zmniejszyć jego dyskomfort.
Spróbuj mówić spokojniej, wolniej i ciszej. Unikaj gwałtownych zmian tonu głosu. Rozluźnij własne ciało i zadbaj o regularny oddech: mruczek wyczuwa stres nie tylko w sposobie mówienia, ale również w zapachu i gestach. Jeśli konwersacja robi się bardzo nerwowa, przejdź do innego pomieszczenia i zostań tam, dopóki nie skończysz.
