Pozycja „na Supermana” u śpiącego kota. Zobacz, co on próbuje w ten sposób zrobić

Koty potrafią spać w najdziwniejszych pozycjach: zwinięte w ciasny kłębek, wykręcone w rogalik, a także... rozciągnięte niczym jaszczurka na ciepłym kamieniu. Każda z tych pozycji wskazuje na stan emocjonalny i samopoczucie zwierzęcia.
Poczucie bezpieczeństwa
Pozycja, w której kot ma wyciągnięte przed siebie łapy, znacząco ogranicza możliwość szybkiej ucieczki. W naturze mruczki śpią zazwyczaj z podwiniętymi łapkami, co pozwala im na błyskawiczną reakcję w obliczu zagrożenia. Jeśli Twój pupil pozwala sobie na rozprostowanie kończyn, to znaczy, że czuje się bezpieczny i zrelaksowany.
„Mój kocur Baryłka, przez pierwsze tygodnie spał wyłącznie pod łóżkiem, zwinięty w ciasną kulkę i reagował na każdy najmniejszy szelest. Przełom nastąpił po około dwóch miesiącach, gdy któregoś popołudnia położył się na środku dywanu w salonie i wyciągnął przednie łapki tak daleko, jak to tylko możliwe. Zrozumiałam, że w końcu poczuł się jak u siebie w domu” – opowiada Sebastian.
Termoregulacja
Drugim, bardzo przyziemnym powodem rozciągania łap podczas snu są kwestie związane z temperaturą otoczenia i chłodzeniem organizmu. Koty posiadają gruczoły potowe tylko na poduszkach łapek, przez co radzenie sobie z upałami jest dla nich sporym wyzwaniem. Wyciągając daleko kończyny, zwierzę zwiększa powierzchnię wymiany ciepła i próbuje schłodzić organizm. Pozycja „na Supermana” to najszybszy sposób na ulgę w upalne dni.
„Mój kot Simba jest żywym termometrem. Gdy na niego patrzę, to od razu widzę, jaka temperatura panuje w mieszkaniu. Zimą sypia zwinięty w kłębek pod kocem, ale gdy tylko nadchodzą letnie upały, przenosi się do przedpokoju. Kładzie się tam na chłodnej terakocie, wyciąga łapy przed siebie i zapada w drzemkę. Na początku martwiłam się, czy nic go nie boli, ale weterynarz szybko mnie uspokoił, że to zupełnie normalne zachowanie” – wspomina Małgorzata.
