Dlaczego kot nagle zastyga i patrzy w jeden punkt? Wyjaśnienie zaskakuje

Natura wyposażyła koty w zestaw zmysłów, o których my, ludzie, możemy tylko pomarzyć. Dlatego widok mruczka, który „zamyśla się” nad miską wody czy na środku korytarza, nie powinien nas dziwić. Chociaż wydaje się, że zwierzę nic nie robi, tylko patrzy w jeden punkt, rzeczywistość wygląda zupełnie inaczej.
Bezruch = pełna koncentracja
To, co my nazywamy “zamyśleniem" jest tak naprawdę procesem intensywnego zbierania danych. Koty to mistrzowie obserwacji, a od drobiazgowej analizy otoczenia zależy ich bezpieczeństwo. Kiedy więc mruczek zastyga w bezruchu, skanuje przestrzeń w poszukiwaniu informacji.
- Dźwięki: Nawet jeśli czworonóg patrzy przed siebie, może właśnie kontemplować szelest wydawany przez poruszającego się owada lub kroki sąsiada na klatce schodowej.
- Zapachy: Lekko rozchylony pyszczek lub poruszający się nos to znak, że pupil wychwytuje cząsteczki zapachowe, których my nawet nie zauważamy.
- Ruch: Kocie oko jest wyczulone na najmniejszy ruch. Kot "patrzący w ścianę" może podziwiać drobinę kurzu tańczącą w smudze światła.
A może to planowanie zabawy?
Nie zawsze chodzi o zagrożenie. Czasem kot po prostu czeka na idealny moment, by skorzystać z okazji do zabawy. Może śledzić muchę idącą po ścianie, poruszającą się zabawkę albo… Twoją stopę wystającą spod koca. Ten bezruch służy analizie trajektorii skoku, ocenie odległości od celu itd.
Kiedy widzisz swojego pupila w stanie „głębokiego zamyślenia”, najlepiej zostaw go w spokoju. On właśnie skupia się na jakimś ważnym zadaniu. Gwałtowne wyrwanie go z tego stanu może skończyć się ucieczką, a w najgorszym razie niespodziewany atakiem na rękę.
