Kradnie skarpetki i atakuje stopy? To nie zawsze tylko niewinna zabawa

Kot dumnie kroczy przez korytarz, niosąc w pyszczku Twoją ulubioną bawełnianą skarpetkę, wydając przy tym triumfalne dźwięki? A może czatuje pod kanapą, by wbić pazury w Twoje stopy, gdy tylko pojawisz się na horyzoncie? Choć oba te zachowania wiążą się ze skarpetkami, dzieli je ważna granica.
Zabawka idealna
Skarpetka jest wręcz idealną zabawką dla kota. To niewielki, miękki przedmiot o ciekawym zapachu, który przypomina typową kocią ofiarę, czyli mysz. Wszystko to pobudza instynkt łowiecki zwierzęcia. To dlatego niektóre mruczki wprost uwielbiają bawić się skarpetkami.
Jeśli zatem Twój podopieczny wykrada skarpetki z kosza na pranie i urządza sobie z nimi maraton po mieszkaniu, nie masz powodów do niepokoju, ponieważ jest to zdrowy przejaw kociej kreatywności. Mało tego, możesz wykorzystać starą skarpetkę do stworzenia tzw. kopacza. Wystarczy, że wypchasz zużyty element garderoby czymś miękkim, wsypiesz do środka kocimiętkę, a następnie zawiążesz na końcu. Mruczek oszaleje z radości.
Kiedy zabawa skarpetkami staje się problematyczna?
Sytuacja zmienia się diametralnie w momencie, gdy obiektem polowania stają się skarpetki znajdujące się na Twoich stopach. Atakowanie stóp będących w ruchu to klasyczny przykład źle ukierunkowanego instynktu łowieckiego, który może prowadzić do poważnych konsekwencji.
W oczach kota stopa w skarpetce to uciekająca ofiara, która wyzwala w nim automatyczną potrzebę ataku. Lekceważenie takiego zachowania (które czasem faktycznie może się wydawać urocze) uczy pupila, że ludzkie ciało nadaje się m.in. na gryzak.
Jak oduczyć kota gryzienia stóp?
Najczęstszą przyczyną polowania na stopy jest nadmiar energii, nuda oraz brak regularnej, odpowiednio prowadzonej zabawy. Zdarza się również, że problem ma swoje źródło w “kocięctwie”, kiedy czworonóg był zachęcany do zabawy rękami lub nogami. Jeśli zwierzę nie ma możliwości rozładowania instynktu łowieckiego w bezpieczny sposób, zaczyna wykorzystywać do tego wszystko, co się porusza, w tym ludzkie ciało.
Aby zapobiec takim sytuacjom, kluczowe jest regularne organizowanie pupilowi zabawy w polowanie przy użyciu wędek. Dzięki nim zachowujemy odpowiedni dystans do zwierzęcia. Zabawa powinna naśladować prawdziwe polowanie, a więc skłaniać czworonoga do obserwacji i czajenia się, a dopiero na końcu prowokować do pościgu. Aktywność kończymy posiłkiem, który symuluje zjedzenie ofiary.
