Wyjątkowo uroczy pieszczoch? Paweł szybko zrozumiał, co naprawdę oznacza zachowanie Leona

Lubimy myśleć, że doskonale znamy swoje zwierzęta i potrafimy zrozumieć ich zachowania. Tymczasem koty to nie są mali ludzie i mimo że mieszkają z nami pod jednym dachem, wciąż zachowują „dzikie" przyzwyczajenia. Jednym z nich jest znakowanie terytorium, które dla niezorientowanego obserwatora wygląda jak zwykłe ocieranie się.
Zapach grupy
Kiedy wracasz do domu po całym dniu nieobecności, przynosisz na swoich ubraniach i ciele mnóstwo obcych, potencjalnie niepokojących bodźców z zewnętrznego świata. Poprzez energiczne ocieranie się o Twoje nogi mruczek neutralizuje obce wonie i nakłada na nie własne feromony frakcji F3. Mieszając swój zapach z Twoim, tworzy tzw. zapach grupy, który sprawia, że jesteś dla niego kimś znajomym.
„Przez pierwsze miesiące po adopcji mojego kocura Leona, myślałam, że po prostu trafił mi się wyjątkowo uroczy egzemplarz, który nie potrafi żyć bez dotyku. Ocierał się dosłownie o wszystko, ale najintensywniej robił to rano, albo gdy wracałam wieczorem z zakupami. Dopiero lektura forum dla miłośników kotów uświadomiła mi, że nie chodzi tu o kontakt fizyczny, ale właśnie o oznaczenie zapachem"– wspomina Paweł, miłośnik kotów.
Oswajanie domowej przestrzeni
Koty mają bardzo dużą potrzebę kontroli nad własnym terytorium. Ocierając się o wystające kanty szafek, ram łóżek czy krzeseł, zostawiają ślady chemiczne, które działają jak drogowskazy. Informują one zwierzę, że dana przestrzeń jest sprawdzona i bezpieczna, co znacząco obniża poziom stresu.
Z tego powodu całkowita zmiana wystroju mieszkania, a czasem zaledwie drobne przemeblowanie, potrafią zdestabilizować czworonoga emocjonalnie. Nowe meble nie tylko oznaczają usunięcie starego zapachu, ale także wprowadzenie na terytorium nowej, obcej woni, którą pupil dopiero będzie musiał „oswoić".
Redukcja stresu
Znakowanie feromonami policzkowymi jest bezpośrednio powiązane ze stanem emocjonalnym i służy jako naturalny mechanizm samoregulacji. Kiedy kot jest zrelaksowany i czuje się dobrze, chętnie nanosi swoje feromony na otaczające go przedmioty, utrwalając ten pozytywny stan. I odwrotnie – w sytuacjach lekkiego niepokoju lub napięcia, zwierzak może ocierać się intensywniej, ponieważ zapach własnych substancji sygnałowych działa kojąco na jego układ nerwowy.
Z tego właśnie powodu znakowanie powinno w ściśle określonych przypadkach wzbudzić czujność, szczególnie jeśli pojawiło się po jakimś stresującym wydarzeniu, albo jeśli towarzyszą mu inne zaburzenia behawioralne (na przykład oddawanie moczu poza kuwetą). W takim wypadku należy wybrać się do weterynarza albo behawiorysty.
