Twój kot nagle obsesyjnie się myje? To może być sygnał alarmowy

Intensywne mycie się kota często zaskakuje opiekuna, zwłaszcza gdy pojawia się nagle i wyraźnie odbiega od dotychczasowego zachowania zwierzęcia. Choć pielęgnacja sierści jest naturalną i nieodłączną częścią kociej codzienności, jej nadmiar może być sygnałem, że dzieje się coś niepokojącego.
Wszystko przez stres
Koty są mistrzami w ukrywaniu emocji, ale ich ciało często zdradza to, czego nie widać na pierwszy rzut oka. Nagłe, intensywne lizanie się w sytuacjach konfliktowych – na przykład po nieudanej próbie polowania na muchę lub po kłótni z innym kotem – to tak zwane zachowanie przerzutowe.
Dla kota mycie się jest czynnością kojącą. Podczas lizania futra uwalniają się endorfiny, które pomagają zwierzęciu obniżyć poziom napięcia i odzyskać równowagę. Jeśli zauważysz, że Twój pupil zaczyna się gwałtownie myć po głośnym huku lub wizycie gości, prawdopodobnie próbuje on po prostu „zmyć z siebie” stres i uspokoić rozdygotane nerwy.
Sygnał alarmowy
Intensywne mycie konkretnej partii ciała aż do pogorszenia stanu sierści w tym miejscu powinno Cię zaniepokoić. Może to oznaczać, że zwierzę cierpi z powodu bólu lub świądu. W takim wypadku nie wolno czekać – należy natychmiast zgłosić się do lekarza weterynarii.
Jeśli mruczek uporczywie liże brzuch, może to sugerować problemy z układem moczowym lub którymś z narządów wewnętrznych. Z kolei intensywne wylizywanie okolic nasady ogona lub łap często wiąże się z bólem kręgosłupa czy stawów. W takich przypadkach mycie nie jest próbą utrzymania czystości, lecz sposobem na radzenie sobie z dyskomfortem.
Obsesja
Jeśli zwierzę żyje w ciągłym stresie, lizanie może wymknąć się spod kontroli i zmienić w zaburzenia kompulsywne. Kot myje się wtedy tak intensywnie, jakby znajdował się w transie. Nie reaguje na wołanie opiekuna ani na żadne próby odwrócenia uwagi.
To jasny sygnał, że dobrostan zwierzęcia został poważnie naruszony, a ono samo nie potrafi już poradzić sobie z otaczającą je rzeczywistością bez tego autodestrukcyjnego mechanizmu obronnego. Taka sytuacja wymaga natychmiastowej interwencji behawiorysty.
