Kot wpatruje się w pustą ścianę? Prawdopodobnie widzi coś, czego ty nie widzisz

Kot nagle siada na środku pokoju, zamiera w bezruchu i wpatruje się w jeden punkt. Uszy skierowane do przodu, źrenice rozszerzone, ogon nieruchomy. Dla wielu opiekunów to scena jak z filmu grozy – bo przecież… tam nic nie ma. Ale czy na pewno? A może całe nieporozumienie wynika z niedoskonałości naszych zmysłów?
Superzmysły: dlaczego kot widzi i słyszy więcej?
Koty to ewolucyjne arcydzieła, zaprojektowane do wykrywania najmniejszych zmian w otoczeniu. Kiedy Twój pupil zastyga w bezruchu, prawdopodobnie właśnie przetwarza dane, które znajdują się poza Twoim zasięgiem.
Po pierwsze mruczki słyszą ultradźwięki, co oznacza, że nasza cisza dla nich ciszą wcale być nie musi. Na dodatek kocie oko posiada znacznie więcej pręcików niż ludzkie, co czyni je niezwykle wrażliwym na ruch. Czworonóg może wpatrywać się w drobinkę kurzu wirującą w słabym świetle, małego pająka na suficie lub refleks świetlny odbity od zegarka, którego Ty w ogóle nie zauważyłeś. Na tym jednak nie koniec. Badania sugerują, że koty mogą widzieć niektóre pasma światła ultrafioletowego. Skutek? My wpatrujemy się w gładką powierzchnię, a w tym samym czasie kot podziwia skomplikowaną teksturę.
W poszukiwaniu zagrożeń
Kiedy kot siada na środku pokoju i wbija wzrok w jeden punkt, uruchamia "tryb analityka". Zbiera informacje z otoczenia, aby zorientować się, czy grozi mu niebezpieczeństwo, lub czy na horyzoncie pojawiła się jakaś okazja, którą warto wykorzystać (np. szansa na posiłek).
Kot nieruchomieje, aby wyeliminować rozproszenia związane z ruchem własnego ciała. Cała jego energia zostaje skoncentrowana na poszukiwaniu źródła bodźca. Jako zwierzę terytorialne mruczek lubi sprawować kontrolę nad tym, co dzieje się wokół niego. Wpatrywanie się pozwala mu dokonać wyboru strategii działania.
Kiedy to powód do zmartwień?
W rzadkich przypadkach epizody “wpatrywania się w nicość” mogą mieć podłoże zdrowotne. Jeśli towarzyszy im dezorientacja, brak reakcji na imię, drżenie ciała lub nietypowa wokalizacja, warto skonsultować się z lekarzem weterynarii.
Szczególną uwagę należy zwrócić na starsze koty, u których mogą pojawiać się zaburzenia poznawcze lub neurologiczne. Jednak jeśli zwierzę poza tym zachowuje się normalnie, je, pije, wydala, chętnie się bawi, najczęściej nie ma powodów do obaw.
