Mruczał, dawał się głaskać, po czym ugryzł. Ten błąd popełnia większość opiekunów

Siedzisz na kanapie, Twój mruczek mruczy błogo pod wpływem Twoich pieszczot, aż nagle, bez żadnego ostrzeżenia, wbija zęby w Twoją dłoń. To dezorientujące i bolesne doświadczenie sprawia, że wielu opiekunów zaczyna postrzegać swojego pupila jako nieprzewidywalnego lub wręcz agresywnego. Prawda jest jednak zupełnie inna i nie ma nic wspólnego ze złym charakterem.
Reakcja na przestymulowanie
Przestymulowanie pojawia się wtedy, gdy bodźce dotykowe stają się dla kota zbyt intensywne lub trwają zbyt długo. Choć na początku głaskanie może sprawiać zwierzęciu przyjemność, jego układ nerwowy ma ograniczoną zdolność tolerowania powtarzalnego dotyku.
Koty szybciej niż ludzie reagują przeciążeniem sensorycznym i nie są przystosowane do długotrwałego, jednostajnego kontaktu fizycznego. Gdy próg tolerancji zostanie przekroczony, kot musi przerwać interakcję. Jeśli subtelniejsze sygnały irytacji nie zostaną zauważone, sięga po bardziej dosadną formę komunikacji, czyli ugryzienie.
Kiedy kot mówi "dość"
Wbrew powszechnemu przekonaniu, koty niemal nigdy nie gryzą bez wcześniejszego ostrzeżenia. Problem polega na tym, że wysyłane przez nie sygnały są często bardzo subtelne i łatwe do przeoczenia dla człowieka. Zanim dojdzie do ataku, mruczek zazwyczaj nadaje serię komunikatów świadczących o rosnącym napięciu.
Może to być nerwowe drganie końcówki ogona, gwałtowne odwrócenie głowy w stronę ręki, położenie uszu na boki i lub charakterystyczne rozszerzenie źrenic. Jeśli zignorujemy te znaki i będziemy kontynuować głaskanie, kot poczuje się przyparty do muru i ugryzie.
Kiedy i gdzie głaskać?
Opiekunowie często zastanawiają się, dlaczego kot sam inicjuje kontakt, skoro nie chce być długo głaskany. Nie zdają sobie sprawy, że potrzeba bliskości nie zawsze oznacza chęci intensywnego dotyku. Kot może szukać krótkiego kontaktu, wymiany zapachów lub samej obecności opiekuna. Może również inicjować interakcję, ale oczekiwać, że będzie ona przebiegać na jego warunkach.
Istnieją także obszary ciała, które są szczególnie podatne na przestymulowanie. Większość kotów dobrze toleruje dotyk w okolicach głowy i policzków oraz pod brodą, natomiast znacznie szybciej reaguje przeciążeniem przy głaskaniu brzucha oraz nasady ogona. Preferencje te są indywidualne, jednak to właśnie dotykanie tych miejsc najczęściej wywołuje niepożądane reakcje.
