Twój kot siada na klawiaturze? Powód wcale nie jest przypadkowy

Większość kocich opiekunów widziała to nie raz. Wystarczy, że usiądziesz do komputera z myślą o pracy — i dokładnie wtedy pojawia się on: mruczący samozwańczy władca domu. Bez cienia skrupułów wchodzi między Ciebie a ekran, rozkłada się na klawiaturze jak na tronie i zachowuje tak, jakby Twoja irytacja w ogóle nie istniała. Najdziwniejsze? Gdy sięgasz po książkę, często nie robi na nim to już takiego wrażenia. Dlaczego więc komputer działa na kota jak magnes — i co tak naprawdę próbuje Ci tym powiedzieć?
- Dlaczego kot siada na klawiaturze?
- Dlaczego kot kładzie się na klawiaturze?
- Jak odciągnąć kota od klawiatury?
Dlaczego kot siada na klawiaturze?
Książka może i bywa wygodna, ale nie daje tego, co dla kota często jest kluczowe: przyjemnego ciepła. Najprościej mówiąc — nie grzeje. Dlatego mruczki potrafią zlekceważyć stos papierów obok komputera i z uporem wybierają właśnie laptopa. Do tego kot świetnie wyczuwa, gdzie kierujesz wzrok i dłonie: na klawiaturze skupia się cała Twoja uwaga. Gdy na nią wejdzie, ma niemal gwarancję, że zauważysz go natychmiast i nie przejdzie niezauważony.
Jest też drugi powód: klawiatura to idealne miejsce, by zostawić po sobie zapach. Koty są terytorialne i chętnie ocierają się o przedmioty, żeby „podpisać” je swoim aromatem. Kiedy kładą się na klawiszach, zostawiają tam swój ślad, co wzmacnia ich poczucie spokoju, bezpieczeństwa i przynależności. Dla kota to jasny komunikat: skoro spędzasz tu tyle czasu, to to miejsce — w pewnym sensie — należy także do niego.
Dlaczego kot kładzie się na klawiaturze?
Jednym z najczęstszych powodów, dla których koty układają się wprost na klawiaturze, jest potrzeba bycia w centrum Twojej uwagi. Gdy wciąga Cię praca przy komputerze i przestajesz reagować na otoczenie, kot potrafi zrobić wiele, by „przerwać” ten stan. Położenie się na klawiszach działa natychmiast: blokuje Ci ekran, przerywa pisanie i wymusza kontakt — nawet jeśli ma to być Twoje zniecierpliwione „zejdź!”. O innym sposobie wymuszania uwagi przeczytasz tu.
Takie zachowanie bywa też efektem… zwykłej nudy. Kot, który nie ma wystarczająco dużo bodźców i zajęcia, szybko znajdzie sobie „rozrywkę” w tym, co akurat dzieje się najbliżej niego. Ruch Twoich dłoni i rytmiczne stukanie w klawisze potrafią być dla niego niezwykle kuszące — szczególnie u młodych, energicznych osobników, które traktują to jak zabawę w polowanie. Warto jednak nie utrwalać tego nawyku i nie zachęcać do niego, żeby zwierzę nie zaczęło uznawać klawiatury za stałe miejsce do zabawy.
Jak odciągnąć kota od klawiatury?
Zamiast złościć się na kota, który uparcie wyleguje się na klawiaturze, spróbuj sprytnie przekierować jego zainteresowanie na inne, równie kuszące miejsce. Tuż obok biurka ustaw niewielkie legowisko albo rozłóż miękki kocyk, a najlepiej sięgnij po matę grzewczą z działu zoologicznego. Ciepłe, przytulne posłanie zwykle bardzo szybko staje się ulubioną miejscówką mruczka.
Warto też wpleść w dzień krótkie, ale systematyczne sesje zabawy. Zanim zaczniesz pracę, poświęć chwilę na zabawę wędką, a potem podaj kotu małą porcję jedzenia. Taki schemat pomaga rozładować energię, zaspokaja instynkt łowiecki i sprawia, że kot rzadziej interesuje się Twoimi palcami stukającymi w klawisze. Polecane zabawki dla mruczka znajdziesz tu.
