Kot ignoruje jedną osobę w domu – dlaczego?

Kocie preferencje odnośnie do ludzi bywają chimeryczne. Czasami mruczek jest otwarty na kontakty do tego stopnia, że każde dwunożne stworzenie z miejsca staje się jego przyjacielem. Innym znów razem czworonóg wybiera sobie ulubionego człowieka i zachowuje się tak, jakby reszta świata nie istniała. A co, jeśli mamy do czynienia z odwrotną sytuacją, czyli zwierzak omija szerokim łukiem tylko jedną osobę?
- Mniej znaczy więcej, czyli dlaczego starania mogą szkodzić
- Przez żołądek do serca?
- Mała zmiana - wielka różnica
Mniej znaczy więcej, czyli dlaczego starania mogą szkodzić
Koty komunikują się w sposób subtelny, często zupełnie inaczej, niż ludzie. Dla człowieka intensywny kontakt wzrokowy, głośne powitanie czy próba zmniejszenia dystansu są na ogół wyrazem sympatii. W kocim świecie mogą być odbierane jako zachowania ofensywne lub wręcz agresywne. Jeśli jedna osoba w domu bardzo stara się przypodobać zwierzęciu, nieustannie go zagadując czy osaczając uwagą, ono może uznać, że jest niebezpieczna.
Warto zdawać sobie sprawę, że koty są niezwykle wrażliwe na zapachy, ton głosu oraz gwałtowność ruchów. Domownik, który żyje w ciągłym biegu, mówi głośno lub używa silnych perfum, może nieświadomie stwarzać wokół siebie barierę, którą mruczek woli omijać szerokim łukiem.
Przez żołądek do serca?
Piotr był przekonany, że kluczem do serca kotki Belli jest dbanie o jej potrzeby żywieniowe. Kupował więc najdroższą karmę, a między posiłkami podawał przysmaki, ale mimo to Bella nie chciała mieć z nim wiele wspólnego. Wieczorami nieodmiennie kładła się na kolanach jego współlokatora, który na co dzień w ogóle nie interesował się zwierzęciem. Dla Piotra ta sytuacja była nie tylko niezrozumiała, ale i zwyczajnie przykra.
„Czułem się zawiedziony, ponieważ włożyłem w tę relację sporo wysiłku. Podsuwałem najlepsze kąski, które Bella zajadała ze smakiem, ale wciąż nie dawała się pogłaskać. W końcu uznałem swoją porażkę i fakt, że kotka woli kogoś innego” – opowiada Piotr.
Mała zmiana - wielka różnica
Jeśli kot nas ignoruje, choć do reszty domowników podchodzi z entuzjazmem, warto się nad tym zastanowić. Może robimy coś, co dla zwierzęcia jest zbyt intensywne lub inwazyjne. Czasem obniżenie tonu głosu lub uspokojenie ruchów wystarczy, aby czworonóg chętnie wchodził z nami w interakcje.
Paradoksalnie najlepiej jest udawać, że się zwierzęcia w ogóle nie widzi. Koty najbardziej ufają tym osobom, które szanują ich granice i nie narzucają się ze swoją obecnością. Kiedy przestajemy uporczywie wyciągać ręce do głaskania i oddajemy mruczkowi inicjatywę, ten może w końcu poczuć się bezpiecznie, co często owocuje skróceniem dystansu.
